Home / Aktualności / Polskie wydanie Dominion: Cornucopia

Polskie wydanie Dominion: Cornucopia

Wydawnictwo Bard wydaje w tym roku 3 grę z serii Dominion. Tym razem będzie to najnowsza produkcja Rio Grande Games Dominion: Cornucopia. To piaty już dodatek do gry. Dodaje 13 nowych kart królestwa oraz 5 unikatowych kart. Mechanika skupia się na różnorodności. Gracze będą nagradzani za posiadanie różnorodnych kart w talii królestwa. Dodatek jest zależny od podstawowej wersji gry trzeba więc posiadać Dominion Rozdarte Królestwo lub/i Dominion Intryga.

Zdajemy sobie sprawę że przeskakujemy w chronologii 3 inne dodatki niestety terminarz międzynarodowych wydań nie umożliwił nam innego wyboru. Z drugiej strony fani gry będą mogli nabyć dodatek równocześnie ze światową premierą.

19.03 na naszym facebooku firmowym uruchamiamy konkurs dla fanów dotyczący polskiej nazwy dodatku.

Premiera dodatku będzie w drugim kwartale 2011 roku.

15 komentarzy

  1. Taki przeskok to bardzo dobre wyjście, w końcu będzie mozna grać po polsku w to samo co świat.

  2. Jak dla mnie fatlnie, bo czekam na Seaside po polsku jako na podbno najlepszy dodatek do Dominiona, innych i tak nie zamierzam kupować. Obawiam się, że sprzedaż tego cuda będzie średnia i Seaside’a na oczy po polsku nie zobaczę…

  3. Ech, ja też czekałem na Seaside :/ Szkoda :/

  4. Czepiam się pewnie, ale skąd wyście wytrzansnęli tą corncocupię czy inne rocococo 🙂

  5. Ja się bardzo cieszę, że wydawca zdecydował się na taki dziwny nieco ruch.

    Jak zdeklarowany fan dominiona posiadam już wszystkie dodatki, które zobaczyły światło dzienne (łącznie z bardzo kiepską moim zdaniem Alchemią). Polskie wydanie seaside’a mnie nie interesuje, a tak będę miał możliwość kupienia w końcu czegoś naprawde swieżego po polsku.

    Chcociaż osobiście dziwi mnie fakt, że Bard nie zdecydował się na wydanie Prosperity, które jest moim zdaniem najlepszym dodatkiem w tej serii.

  6. @Pepe: Myślę, że czepianie uzasadnione 😉 Pozwoliłem sobie poprawić zapowiedz Barda.

  7. Dla części graczy jest to dobry ruch, dla innych niekoniecznie.
    Ja osobiście mam tylko wersję pl i czekałem z niecierpliwością na Seaside, jako wg mnie najciekawszy dodatek.
    Z drugiej strony cieszę się że będzie cokolwiek 😉
    Bard mógłby też coś więcej napisać, np. czy w ogóle zamierzają wydać Seaside po polsku, czy ten temat już zamknęli?
    A nawet jak go wydadzą to pewnie dopiero w przyszłym roku 🙁 albo pod koniec tego…

  8. fajnie, ale też czekam na Seaside,

  9. Neurasthenic

    Ja, podobnie jak Rand, cieszę się, że w końcu będzie cokolwiek, gra się odświeży i znowu w początkowym okresie będzie ochota na kilka partyjek dziennie 🙂 A w jakiej kolejności dostaniemy resztę dodatków jest mi obojętnie, byle wychodziły troszkę szybciej niż dotychczas 🙂

  10. Konkurs na polską nazwę???
    Cornucopia to Róg Obfitości i za wiele pola do kombinacji tu nie widzę…

  11. Polscy tłumacze tytułów filmowych coś by wymyślili. Np. Szczęśliwe lata, Lepiej być nie może albo Rozwój królestwa 😉

  12. A może „Wirujący seks”?

  13. Jak tłumacz filmowy powiem krótko: za kretyńskie tytuły odpowiadają „specjalne” komórki w telewizjach albo firmach dystrybucyjnych. Tłumacze to nie idioci i to nie ich wina, że pracodawca odrzuca proponowany przez nich tytuł, bo jest „mało nośny”. Z drugiej strony działa efekt kuli śnieżnej: raz wymyślony kretyński tytuł jest już spalony, więc jeśli jutro powstanie np. The Spinning Sex, trzeba go nazwać „Miłość z półobrotu”. Błagam, nie jeździjcie po tłumaczach filmowych z dużych stacji TV, bo na 90% znają język znacznie lepiej niż „specjaliści, co piątkę na studiach z angola mieli”. A że się czasami pomylą – kto się nie myli, nich pierwszy rzuci kamień.
    Koniec OT. Wybaczcie, ale nie wytrzymałem…

  14. Pisząc o „polskich tłumaczach tytułów filmowych” miałem na myśli nie tyle osoby tłumaczące (bo w to, że one rozumieją co oznacza tytuł nie wątpię), co osoby decydujące, jaki ma być tytuł po polsku. Taki skrót myślowy, niekoniecznie trafny.

    A co do świetnych „polskich” tytułów, to jest coraz lepiej 😉 Ostatni przykład – oryginalny tytuł: „No string attached”. Polski dystrybutor wymyślił, że na polski to będzie… „Sex story” ;-p

  15. A tymczasem „No string attached” należy przecież tłumaczyć: Stringów nie dołączamy.

    😉

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

five × 1 =