Home / Aktualności / Podsumowanie tygodnia… no może dwóch

Podsumowanie tygodnia… no może dwóch

cargonoirDawno nic na łamach Games Fanatic nie pisałem, a w międzyczasie uzbierało się conieco do opowiedzenia. Na początek coś z ogłoszeń “parafialnych”:

Do grona współpracowników dołączyła do nas Carol i będzie zajmować się głównie recenzjami gier dla dzieci, czego do tej pory w naszym serwisie było niewiele. Witamy serdecznie 🙂

Niestety z powodu chorób i innych wypadków losowych przełożyliśmy nagrywanie Planszostacji na ten tydzień – trzymajcie kciuki aby się udało 😉

A teraz przejdźmy do gier…Days of Wonder przygotowało dla nas na ten rok nową grę Cargo Noir, której okładkę możecie zobaczyć na początku tego artykułu. Gra będzie opowiadać o szmuglowaniu różnego rodzaju towarów. Gra oparta jest o prosty mechanizm licytacyjny, opakowany za to w ciekawą tematykę. Jedno DoW trzeba przyznać – jak zwykle oprawa graficzna gry stoi na bardzo wysokim poziomie. [źródło: BGN]

cargonoir plansza

Jak zwykle DoW szykuje ładną grę

Cover Alvin and Dexter

D jak ....

Drugą pozycją od Days of Wonder jest dodatek do Ticket to Ride – dawno już niczego nie widzieliśmy do najlepszej, rodzinnej gry kolejowej. Nie jest to dodatkowa mapa, ale mini dodatek, który możemy dołączyć do dowolnej wersji Ticket to Ride. Tym razem na planszę wyjdą potwory i UFO. W pudełu z “Alvin & Dexter” (nie brzmi bardzo strasznie, prawda?) znajdziemy dwie plastikowe figurki – dinozaura i latającego spodka, którymi gracze będą kierować po planszy, aby blokować trasy innych graczy. Tym razem chyba powiem pass. [źródło: BGN]

Zbliżają się targi w Norymberdze. Na BGG Eric Martin założył listę zapowiedzianych gier i wciąż ją uzupełnia. Kilka pozycji które mogą Was zainteresować:

montechristo

Sekrety Monte Cristo

Zawsze byłem dużym fanem Dumas, a w szczególności Hrabiego Monte Christo. W Essen pojawiła się gra o muszkieterach, więc teraz czas na Hrabiego -. Niewiele o tej grze jeszcze wiadomo, oprócz tego że będzie używać dziwnego mechanizmu nazwanego po angielsku – actionslide: zsuwające się po torze kulki będą decydowały o akcjach, które gracze mogą podjąć w swojej turze. A w grze będziemy starać się odnaleźć skarb hrabiego.

Carcassonne nigdy za wiele tak więc dostaniemy po pierwsze: Carcassonne: Das Gefolge czyli szklane meeple. Nie do końca dodatek, a raczej zabawka. No i to co było do przewidzenia od dłuższego czasu: Carcassonne gra kościana. Ktoś wątpił że to się da zrobić? Ciśnie mi się na usta słowo na D 😉

Extra

Jedna z nowych gier Schmidt Spiele

Jak już jesteśmy przy kostkach, Schmidt Spiele wypuści serię prostych gier kościanych i nie byłoby może w tym nic ciekawego, oprócz tego że każda z nich będzie również niewielkim, składanym Dice Tower, który spokojnie będzie można użyć w innych grach.

W Norymberdze dostaniemy tez nowe wersje innych rodzinnych gier jak np: BITS – nowe wcielenie FITSa Reinera Knizii, a także Ubongo: grę karcianą (rok bez nowego Ubongo jest rokiem straconym).

Na koniec zostawiłem sobie wiadomości o grach online. Po pierwsze można już pograć w 7 Wonders na Jeux de plateu, a na stronie Kraina planszówek można zagrać w Pedzące Żółwie (dzięki Carol za info)

Wszystkie zdjęcia użyte w tym artykule pochodzą z BGG od Erica W. Martina

PS: będzie też nowa gra Alea i tym razem zajmie się nią również Stefan Feld – nic o niej nie napisałem bo bojkotuję jego gry 😉 Stefan Feld skończył się na Notre Dame


 

Facebook Comments

11 komentarzy

  1. Avatar

    Panowie zaproście znowu Kapustkę do Planszostacji. On jest w tym poprostu dobry.

  2. Avatar
    Witold Janik

    Stefan Feld skończył się na Kill’em All

  3. Avatar

    Eee przesadzacie z Feldem 🙂
    Jego nowa gra “Die Burgen von Burgund” zapowiada się ciekawie: budujemy własne państwo złożone ze specjalnych płytek, które można aktywować dzięki rzutom kośćmi. Na ich wyniki możemy wpływać więc możemy mieć kontrole nad losowością. Tutaj jak to wygląda: http://www.boardgamegeek.com/image/833939/die-burgen-von-burgund

  4. Veridiana

    To ja własną piersią (mało obfitą ale jednak) będę bronić Felda za dwie cudne gry czasu późniejszego, czyli W Roku Smoka i oczywiście Macao ;P A Wy… a Wy… A Wy to się, panocku, nie znacie ;)))

  5. Avatar

    Ja Felda też będę bronił, zdecydowanie jego najciekawsza gra to ostatnia – Luna. Yosz powie że nie, Filip powie że bardzo nie… ale oni się nie znają 🙂

  6. Avatar

    Na Feldzie to tak bardzo się nie znam (mam Notre Dame i W Roku Smoka), ale za to mogę dołączyć się do linczu :D. Bojkotuje duet Yosz/Filip jeśli chodzi o recenzje/opinie na temat gier po tym jak głupot powypisywali przy recenzji Tobago ;).

  7. Avatar

    Nie nie…. Filip powie nie, a ja powiem baaardzo nie. Dałem Feldowi szansę i Macao i Luna. Ok Die Spiecher….. no spichlerze są ok. Sama Luna też mechanicznie jest ok, ale tematyka tak mnie odrzuca, że nie usiądę do tej gry…. a o Macao nic nie będę mówił bo nie chcę kląć.

    Notre Dame jest bdb, W roku smoku db+, W imię róży to jakaś pomyłka…

    Konev coś Ci się pomyliło – ani ja ani Filip nie recenzowaliśmy Tobago 😛 Tylko wyraziliśmy swoje zdanie w sprincie ocenowym – to tyle co napisanie w komentarzu, że gra mi się podoba lub nie 😉

    A już na pewno nie możesz bojkotować duetu Filip / Yosz bo nigdy nie napisaliśmy razem recenzji 😉 Tak więc rozumiem, że moje ALBO Filipa recenzje przyjmujesz bez mrugnięcia okiem 😉

    Po prostu Feld mi nie pasuje i tyle :/

  8. Avatar

    O,to i ja się dołączę do grona obrońców Felda 😉
    Jedynie Miasto Spichrzów mi średnio podeszło ale pozostałe niezmiernie lubię. Zwłaszcza do Luny zapałałam miłością od pierwszego wejrzenia.
    A W roku smoka to swego czasu lądowało na stole niemal codziennie 🙂 Taki to był rok smoka!

  9. Avatar

    Notre Dame – bardzo fajna gra, ciekawy mechanizm przekazywania kart. Gra nie jest cudem, ale bardzo lubię.
    W Roku Smoka – suche, nie podoba mi się, wymieniłem.
    Speicherstadt – mało kontroli, zbyt przypadkowe, sprzedałem.
    Macao – grałem raz, ale gra bardzo dobra. Decyzje przy kostkach, różne opcje podczas ruchu, sporo różnych kart zupełnie zmieniających przebieg gry.
    Der Name der Rose – jedna z fajniejszych gier z ukrytym kolorem gracza, na początku nie lubiłem, ale po jednej genialnej partii kupiłem na Essen w promocji
    Luna – jeszcze nie grałem.

    Jeżeli te podsumowania mają być brane na poważnie, to chyba nie powinny tam się pojawiać teksty o bojkotowaniu jakiegoś autora.

  10. Avatar

    No to i moje zdanie o Feldzie:
    Notre Dame, W Roku Smoka, Der Name der Rose i Luna to bardzo dobre gry.
    Macao i Speicherstadt to przeciętniaki, nic szczególnego.
    Um Ruhm und Ehre to z kolei straszna kicha.

    Uogólnienie, jeśli tak mała próbka do niego w jakikolwiek sposób upoważnia, mogło by brzmieć tak: poważniejsze gry Feldowi wychodzą bardzo dobrze, im lżejszą grę próbuje zrobić, tym gorzej.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

fourteen − twelve =