Home / Aktualności / iPhone/iPad coraz częściej gra w planszówki

iPhone/iPad coraz częściej gra w planszówki

apple ipad 2Wydawcy i prawdopodobnie również autorzy gier planszowych coraz częściej dostrzegają możliwości jakie niosą ze sobą iUrządzenia (iPhone/iPod Touch/iPad). Dotykowe ekrany w połączeniu z mocą obliczeniową urządzeń tworzą wspaniałą, intuicyjną platformę do grania w nasze ulubione gry planszowe.

Wabash Cannonball – iPhone screenshot1

Chicago Express

Przyznaję, że o ile szachy, warcaby lub GO nie było dla mnie zaskoczeniem, to w chwili kiedy zobaczyłem implementację Small Worlda na iPada zostałem zauroczony. Nagle okazało się, że granie na iPadzie w bardziej „skomplikowane technicznie” gry jest możliwe. Wszystko działa jak w rzeczywistości, a my dodatkowo nie musimy obliczać co nam ginie lub przepada, czy też ile punktów zdobyliśmy. Wszystko za nas robi iPad. Nie jestem oczywiście zwolennikiem całkowitego przejścia na taki sposób grania skoro obok nas na półce leży „analogowa” wersja gry, ale są takie momenty (podróż, brak czasu) kiedy takie rozwiązanie staje się wprost idealne. Ale już możliwość grania samemu, kiedy nie mamy z kim zagrać, przekona chyba najbardziej zatwardziałych przeciwników. 😉

iPad Screenshot 31

Small World: Cursed! oraz Grand Dames

O kilku przedstawicielach gier na iUrządzenia, które przecierały szlak i zrobiły to, jak sądzę bardzo skutecznie,  pisaliśmy już na łamach GF. A co zmieniło się od tego czasu? Bardzo dużo. Nie mówię tu o ilości tytułów, ale o samych tytułach, które albo już pojawiły się w App Store lub zostały zapowiedziane.

Bo jak spokojnie możemy przejść obok informacji, że już w 2011 pojawi się Through The Ages? Albo czy wizja zagrania w Tigris & Euphrates, El Grande lub Le Havre nie jest kusząca? Nie będziemy musieli szukać lub wymyślać zasad do gry w pojedynkę, tylko spokojnie siądziemy w fotelu, w parku lub w pociągu i zagramy z elektronicznym przeciwnikiem. Za wydanie wymienionych tytułów odpowiada firma Sage Board Games. Na Origins Game Fair zapowiedziano również wydanie we wrześniu br. elektronicznej wersji Chicago Express. Za przeniesienie odpowiada programista Charlie Sheppard.

Battle between 4 players

Neuroshima Hex

Jednak nie tylko gry obcych autorów, doczekają się swojej elektronicznej wersji. Jeszcze w tym roku ukaże się Neuroshima Hex (za przeniesienie odpowiada Big Daddy’s Creations). Musicie mi uwierzyć na słowo, ale NH jest wprost stworzona do iPhone’a/iPad’a. Mam przyjemność uczestniczenia w jej testach i wrażenia są niesamowite. BDC spisało się świetnie. Zarówno wersja solo, jak i z innym graczem działa tak dobrze, że przestałem grać w wersję pudełkową 🙂 Zachowany został klimat i napięcie w czasie rozgrywki, dalej jest móżdżenie nad ruchem, ale teraz już nie ma mozolnego liczenia ran w czasie bitwy. W każdej fazie widzimy jakie i kto otrzymuje obrażenia, tylko, że teraz już nie musimy się martwić, czy czegoś nie przeoczyliśmy. Nie chcę zapeszyć, ale szykuje się hit na App Store 🙂

Tyle zapowiedzi. Teraz pora na gry, które już zostały wydane na iPhone’a/iPad’a:

  • iPhone Screenshot 21

    Tichu

    Tichu – ukazało się dosłownie dzisiaj. Myślę, że kilka osób właśnie teraz zaczęło poważnie myśleć o zakupie iPada… 😉 Jest możliwość grania z komputerem jak i z żywym przeciwnikiem lub partnerem (połączenie bluetooth).

  • Rozszerzenia do Small World: Cursed! oraz Grand Dames – to tylko potwierdza to co wcześniej napisałem, że wydawnictwa widzą potencjał tego rynku, a Days of Wonder można chyba wierzyć skoro wypuszczają kolejne pozycje. Wydaje mi się, że to właśnie Small World był takim kamieniem milowym dla gier na iU. Jego sukces pokazał wszystkim, że można i że warto.
  • Reiner Knizia’s Samurai – gier Knizi jest zresztą już całkiem sporo na App Store.
  • Reiner Knizia’s High Society
  • iPhone Screenshot 11

    Samurai

    Reiner Knizia’s Medici – wersja specjalnie dla iPada

  • Zooloretto – to nie jest nowa pozycja, ale warto też o niej napisać, żeby było bardziej rodzinnie 😉
  • Carcassonne – klasyka
  • Zombie Dice

Jak widać wybór już teraz jest spory, a nadchodzące tygodnie/miesiące pewnie przyniosą jeszcze więcej tytułów, które zaspokoją jak sądzę każdego.

day11

Medici

Jeżeli mówimy o platformie Apple, nie można oczywiście nie wspomnieć o pieniądzach. O ile ceny gier są jeszcze do przyjęcia, to ceny samych urządzeń mogą jednak przerażać. Miejmy nadzieję, że z czasem i one spadną. Z drugiej strony urządzenia te nie służą tylko do grania więc ich zakup (cena) zrekompensuje się również w innych dziedzinach, np. w pracy. Ale to nie jest miejsce na takie tematy, my chcemy grac w gry planszowe 🙂


 

Facebook Comments

43 komentarze

  1. Avatar

    iPad od jakiegoś czasu wskoczył u mnie na listę obowiązkowych zakupów, gdy tylko finanse na to pozwolą.

    Super, że coraz więcej planszówek wychodzi na te urządzenia i mam nadzieję, że zyskają na popularności. Będzie to porządny zastrzyk finansowy dla wydawnictw i autorów, a co za tym idzie będziemy mieli jeszcze więcej gier :).

    Swoją drogą naszło mnie pytanie. Czy na iPadzie można grać przez Vassala, BSW? W końcu przeglądać internet można. Jeżeli tak to odkładam następne 10zł na to urządzenie :).

  2. Avatar

    Zarówno Vassal jak i BSW to aplikacje Javowe a Apple mówi Javie stanowcze nie.

  3. Avatar

    mnie zastanawia czy juz ktos to cudo kupil…i jak sie sprawdza w/w grach 🙂

  4. Avatar

    Co do Tichu to powiem, że Alicja siedzi już przy nim 1,5h i mówi, że nie wie czy będzie grała jeszcze z ludźmi 😉

    Ja pobawiłem się Tichu 5 minut, ale wydaje się bardzo porządnie i fajnie zrobione.

  5. Avatar

    Z tego co grałem to gra się bardzo dobrze i tak jak napisałem to jest idealna platforma to gier planszowych. Jeżeli tylko technicznie jest możliwość przeniesienia gry na np. iPada to na pewno grać się będzie dobrze.

    @pancho: To musimy kiedyś spróbować zagrać w Tichu po BT bo to chyba musi fajnie działać 🙂

    A samo Tichu faktycznie działa bardzo sprawnie i intuicyjnie. Dla wszystkich maniaków musowe 😉

  6. Avatar

    janekbossko: na Kaszubkonie były ze 3 albo 4 iPady, każdy chwalił. Ja tak jak konev czekam na przypływ dodatkowej gotówki i kupuję – nie tylko dla planszówek 🙂

    A może poczekać do grudnia na wersję 7 calową?

  7. Avatar

    Swoją drogą jeszcze jedno pytanie. Czy jest jakikolwiek problem z używanie iPada zakupionego w USA w Polsce?

  8. Avatar

    o ile wiem to nie – chyba że wersja 3G z jakimś simlockiem (jeżeli takowy jest w ogóle zakładany w takiej wersji?)

  9. Avatar

    @yosz
    A może poczekać do grudnia na wersję 7 calową?

    Po pierwsze to chyba póki co plotki o tym 7 calowym. Apple nie ogłosił jeszcze nic oficjalnie. Po drugie bawiłem się pewnym 7 calowym gadżetem i pomimo, że to tylko 3 cale różnicy, to różnica jest ogromna. Po prostu jest to wtedy odrobinę bardziej przerośnięty smartfon. Przy ipadowych 10 calach jednak da się już robić znacznie więcej – komfortowo grać w planszówki, dobrze czytać książki i komiksy.

    @konev
    Nie ma żadnych, jedynie nie ma literki ą na klawiaturze 🙂 Ale literka ą pojawi się, jak iPad będzie miał oficjalną premierę w Polsce i nastąpi odpowiedni update softu. Ostatnie spekulacje mówiły, że może będzie to już nawet wrzesień.

  10. Avatar

    @yosz kupowanie mniejszej wersji to chyba nie jest dobry pomysł. To jest optymalna wielkość do np. internetu lub pisania czegoś. Film też lepiej oglądnąć na większym ekranie, prawda? 😉 iPad właśnie w takich wymiarach i możliwościach jest idealny.

  11. Avatar

    Dzięki wielkie za odpowiedź. Z tego co widzę to cena w USA jest jakieś 40% niższa miejscami, tak więc jak ktoś ma możliwość by ktoś mu przywiózł to jest to chyba jedyny właściwy sposób zakupu :).

    Jeszcze jedna kwestia jak już jest dyskusja. Także uważam, że 7 cali to już za mało, ale jak jest z pamięcią? 64GB to za dużo? 16GB to za mało? Koniec końcem będę go pewnie używał do wszystkiego, czyli gry, aplikacje, filmy, książki, muzyka raczej nie, przeglądanie stron, a… no i jeszcze te planszówki ;). Co do filmów i muzyki to czuję ile miejsca zajmują, ale nie mam pojęcia ile zajmują takie gry.

  12. Avatar

    Sam posiadam 2 iPady z 32GB (z tym że jeden 3G) i wydaje mi się, że to optymalna wielkość. Aplikacje zwykle mają kilkadziesiąt megabajtów, acz są też takie po kilkaset.

    Zaś iPad genialnie sprawdza się jako czytnik książek, przeglądarka zdjęć, narzędzie do pracy i zabawy w sieci (acz nie obsługuje Flasha!). No i bardzo ułatwia podróżowanie z dziećmi. Kiedy jechaliśmy do Debrzyna, zamontowałem jednego iPada na zagłówku, dzięki czemu Adaś mógł oglądać bajki podczas drogi.

    Rzeczywiście najlepiej kupować w Stanach. Ja tak właśnie zrobiłem, bo przyznam, że cena w Polsce jest dość zaporowa. Ale samo urządzenie – fantastyczne.

  13. Avatar

    Gry różnie zajmują, 10MB, 100MB, a są i takie mające kilkaset mega (ale to głównie duże produkcje w które i tak lepiej się gra na PC i konsoli). 32GB – jest optymalnie i mi w zupełności wystarcza. Ale jakbyś sprowadzał z USA to i tak cena nie jest wysoka, to wtedy można wziąć i 64GB. Choć jak mówię 32 w zupełności wystarcza. 16GB może być za mało – a że w odróżnieniu od innych urządzeń iPad jest technologią zamkniętą i powiększyć już tej pojemności nie zdołasz to może lepiej przesadnie nie oszczędzać.

  14. Avatar

    Konev jak wejdziesz na AppStore to pod nazwą aplikacji masz ile ona zajmuje.
    Ja swojego kupiłem w Niemczech (wszystkie obecnie nie maja ą, nie tylko te z USA). Wziąłem 64GB bo tak jak wspomniał Pancho tego już się nie rozbuduje. Darowałem sobie za to 3G bo i tak zawsze tam gdzie używam iPada mam WiFi.
    Teraz gdybym nie musiał pracować to nie włączałbym kompa tak często bo iPad zastępuje kompa w poczcie/internecie/pisanie/rozrywka/muzyka.

  15. Avatar

    Co do pojemności to jednak lepiej usłyszeć opinie od osób, które go używają, gdyż nie mam pojęcia jakie aplikacje/gry koniec końcem na nim wylądują :).
    To już chyba wszystko wiem. Dzięki. Po rady co do tego w jaki sposób zniechęcić córkę i żonę do używania iPada, by go ciągle nie okupowały, zgłoszę się jak już będę miał go u siebie ;).

  16. Avatar

    Nie pytaj się Rysława – doradzi Ci kupno drugiego 😉

  17. Avatar

    Dodając ciekawostkę do tematu planszówek na iPad/iPhone… gra gdzie się używa fizycznych pionków: http://www.cultofmac.com/ipawn-for-ios-uses-tiny-physical-homunculi-as-game-pieces/56006

  18. Avatar

    Jestem zielony w kwestii produktów Apple’a, dlatego mam pytanie: czy te gry, o których pisze Tycjan są dostępne również na iPoda Toucha?

  19. Avatar

    Większość tak (Smallworld np. nie). Wszystko generalnie co nie jest dedykowane tylko na iPada.

  20. Avatar

    Nawet mnie skusił ten artykuł i komentarze, pomyślałem że pchnę NDSa i może w takie coś zainwestuję. No i zobaczyłem 3,5k na pewnym kiepskim serwisie aukcyjnym – no śmiech na sali, ale w sumie jeden znajomy dał prawie 8k za macbooka, więc w kontekście produktów Apple to pewnie taka średnia półka. Chyba jednak wolę kupić te ok. 35 gier za to.

  21. Avatar

    kwiatosz: za 2500 można wersję 32GB Wifi kupić. To praktycznie notebook 😉

  22. Avatar

    W USA ta sama wersja kosztuje jakieś 1700zł przy zarobkach dwa razy większych. I gdzie tu sprawiedliowść? 🙂

  23. Avatar

    Ile można mieć gier za te 1700 zł….

  24. Avatar

    @Dr Doom… pewnie sporo. Dołożysz do tego jeszcze możliwość sprzedania gier i kupienia nowych po pewnym czasie to dosyć długo tymi pieniążkami poobracasz :).
    Natomiast troszkę przerobię Twoją wypowiedź i się spytam:
    – ile można mieć gier zamiast wyjazdu na Essen?
    – ile można mieć gier zamiast wyjazdu na Kaszubkon?
    – ile można mieć gier jak sprzedasz swój wypasiony samochód (teoretycznie) i kupisz malucha, którym też można jeździć?
    – ile można mieć gier zamiast wypasionego wesela i zrobienia małego przyjęcia tylko dla rodziny?

    Tak można długo wymieniać, ale już chyba się zorientowałeś, że taka wyliczanka jak i porównania sensu nie mają i pewną równowagę w życiu zachować trzeba ;).

  25. Avatar

    Wydanie 1700 zł na zabawkę do pogrania w kilka planszówek z komputerem wydaje mi się słabym pomysłem. Pojechanie na Essen to co innego, nie ta cena i dużo więcej frajdy.
    Na PC można ściągnąć dziesiątki planszówek za darmo, jest też pełno strategii turowych czy tam innych.
    Ja osobiście nie widzę sensu kupowania tableta , przynajmniej wyłącznie na potrzeby grania w planszówki i to bez udziału ludzi.
    Ale przecież każdy ma inne priorytety.

  26. Avatar

    Jak najbardziej się z Tobą zgadzam, że iPad jest drogi. Bardzo drogi. Jeżeli spojrzysz na niego jako “na zabawkę do pogrania w kilka planszówek” to zakup sensu nie ma. W końcu za te pieniądze możesz mieć praktycznie DWIE KONSOLE PS3! (mówię o polskich cenach).

    Tak jak napisałem we wcześniejszych komentarzach mam go zamiar używać do wielu innych rzeczy. I choć nadal wydaje się być drogi w porównaniu do netbooków, laptotpów itp. to jeżeli mówimy o tabletach wraz z bogatą bazą programów, gier itd. to póki co iPad konkurencji nie ma. Zapewne Jobs wstając co rano pierwsze co robi to śmieje się do łez z konkurencji, ale taka jest prawda :).
    Produkty Apple nie są na rynek polski tworzone. Za biednym krajem jesteśmy dlatego popularność jest tak mała. Do tego myśl, że większość kupuje do niego oryginalne programy i gry? Jak? Jak to możliwe? Oryginalne? Ale… znaczy… jak? 😉

    Wracając do planszówek na iPadzie myślę, że niedługo doczekamy się serwisu a`la Vassal i BSW na iPada :).

  27. Avatar

    Witam !
    Też bardzo lubię takie gadżety i zgadzam się, że w określonych warunkach (podróż, itp) jest to przydatne, ale czy w planszówkach nie chodzi przede wszystkim o to, żeby grać z ludźmi ?
    Pozdrawiam

  28. Avatar

    Ja generalnie do używania jako laptoka ipada się raczej nie przekonam – tak jak nie mogę się przekonać do telefonów z dotykowym ekranem. Natomiast wizja grania w pociągu w kilka osób na ipadzie w takiego tygrysa jest jak najbardziej kusząca, więc jak ipad (albo jakaś konkurencja) stanieje do poziomu przenośnej konsolki to rozważę. Ale póki co to raczej abstrakcja.

    A co do wesela – dobrze zorganizowane wesele się zwraca, więc nie ma co tego na planszówki przeliczać 😉

  29. Avatar

    @Banan
    ale czy w planszówkach nie chodzi przede wszystkim o to, żeby grać z ludźmi ?

    Ale na iPadzie dość wygodnie gra się w planszówki też z ludźmi (i nie mówię o sieci, ale bezpośrednio).

  30. Avatar

    Z tego co się spotkałem to chyba 80% osób, które krytykuje iPada nie widziała i nie dotykała go na żywo. To może wygląda jak zabawka, ale nią nie jest. To jest mobilne narzędzie jak notebook, netbook lub telefon. Jak jest używane to zależy od posiadacza. Oczywiście nie zastąpił mi on “dużego” komputera, ale od chwili jak go mam nie włączyłem swojego netbooka, a sam PC nie jest włączany zaraz jak wstanę bo mam pod ręką właśnie iPada.

    @Dr Doom: akurat tutaj piszemy o niej tylko jako o platformie do gier planszowych, ale to chyba jasne z powodu tematyki GF, prawda? 😉 Gry to tylko jedna z wielu funkcji jakie daje iPad.

  31. Avatar

    Świetną aleternatywą do iPada jest stół interaktywny Microsoftu (MS Surface). Bawiłem się w tym roku tym gadżetem i to może być naprawdę ciekawe. Są na to settlersi z catanu (http://www.youtube.com/watch?v=sdUFT01vzyI). Nie jest to mobilne, ale można grać w planszówki z ludźmi i tu widzę przyszłość. Koniecznie zobaczcie ten filmik!

    @Tycjan – zdaje sobie z tego sprawę, dlatego nie podważam absolutnie tego artykułu. Ma on swój sens w kontekście gier. Wyraziłem jedynie swoje osobiste odczucie co do iPada. Zapewne gdyby był za 200-300 zł to bym sobie go kupił. I pewno w końcu jakiś tablet rzeczywiście kupię. Poczekam jednak z rok, dwa lata aż się utrą pewne standardy i ceny spadną.

  32. Avatar

    Dr Doom, ale z jednej krytykujesz cenę iPada, z drugiej strony chwalisz MS Surfcase, który kosztuje około 10 000$ 🙂

  33. Avatar

    @Dr Doom:
    Ale tak jak napisał Pancho, na iPadzie dobrze się gra z inną, żywą osoba w gry planszowe.
    Na stół jeszcze nie będzie mnie stać dluuuuugo 😉

    Co do kupienia sobie “jakiegoś” tabletu to tutaj wydaje mi się, że dużą zaletą produktów Apple jest wsparcie AppStore. Tam faktycznie jest wszystko co potrzebujesz. Nie do końca wiem jak to jest z innymi platformami, ale chyba nie ma tam tak dobrze.

  34. Avatar

    Stół to ciekawostka. Przecież to nie nadaje się do kupowania jeszcze. Tak jak i iPad 😉

  35. Avatar

    Pobawiłem się kilka chwil ipadem na kaszubkonie i jestem pod wrażeniem jakie to coś jest ładne, przyjemne w dotyku i używaniu. Zagrałem 4-oosobową rozgrywkę w Neuroshimę Hex. Jest SUPER! Pobawiłem się jeszcze trochę. Pokazano mi co mogę na nim robić i jakie to wszystkie ładne i szybko działające, no i przyjemne. Tak, powtarzam się, bo korzystanie z iPada jest strasznie przyjemne.
    Potem wróciłem do pokoju, do żony i powiedziałem, że chcę iPada. Kiedy ochłonąłem, to pomyślałem co będę na nim robić. Na pewno grać… grać mogę na komputerze lub konsoli w ładniejsze i lepsze gry (chociaż ostatnio brakuje mi na to czasu). Czytać… do czytania wolę kupić nieporównywalnie tańszy Amazon Kindle. Przeglądać strony http://www... zapowiada się ciekawie do czasu, aż nie będę chciał obejrzeć filmu na vimeo lub skorzystać ze strony, która jest niedostosowana do iPada (na komputerze, jak nie działa coś w jednej przeglądarce, to włączę drugą).

    Zdecydowanie mógłbym kupić iPada do szybkiego przejrzenia netu, czytania kolorowych komiksów i do grania w planszówki (jak już pojawi się ich odpowiednia liczba), ponieważ gra w iPadowego NHexa dostarczyła mi dużo lepszych wrażeń niż kartonowy odpowiednik. Są animacje, dźwięki, automatycznie rozgrywane bitwy, można grać w ciemnym pomieszczeniu. Po prostu ideał. Oczywiście pod warunkiem, że jest to gra, gdzie nie chowa się przed nikim kart, surowców itp. Przekazywanie iPada nie byłoby już tak przyjemne.
    Niestety www, komiksy i na razie mała ilość planszówek to za mało, żebym wydał ok. 2000zł.

    Na razie czekam na tablet z androidem 2.2 i ekranem nie mniejszym (albo niewiele mniejszym) od iPada. Na pewno będzie tańszy, aplikacji też jest ogromna ilość (mam nadzieję, że NHex, Smallworld i inne też się wtedy szybko pojawią), no i razem z Tomkiem mamy możliwość programowania pod androida, a to oznacza, że zawsze możemy stworzyć to czego nam brakuje 🙂

  36. Avatar

    Dzisiaj zakupilam Tichu.
    W zwiazku z tym nie ma w domu obiadu.
    Nie mozna sie oderwac.
    A co do uzytecznosci ipada to moim zdaniem jest to po prostu przecudowna zabawka. Zabawka bez ktorej mozna sie obejsc tylko pytanie po co:)
    Moj ipad mieszka z nami od czerwca, mieszka sobie w kuchni gdy gotuje, mieszka w mojej torebce gdy mam tzw okienko w pracy a nie ma z kim porozmawiac akurat. Podrozuje z nami obsypywany resztakimi jedzenia z ust grajacych podczas podrozy dzieci.mieszka ze mna w lazience gdy pilnuje nauki plywania w wannie naszej Lenki.
    Mam w nim net, gry, zdjecia, muzyke. Ksiazki akurat wole w formie papierowej:)
    Mam w nim Simsy i wiele innych duuuuzo latwiejszych gier dla mlodszych dzieci.
    Fascynuje mnie wciaz w jaki sposob nasza namlodsza corka Lenka obsluguje ipada- calkowicie intuicyjnie, metodoa prob i bledow, dotykajac co sie da, po tygodniu nauczyla sie rozrozniac napisy typu “play” itp pozwalajace grac.
    Owszem, na peceta tez jest duzo gier dla dzieci jednak poslugiwanie sie myszka jest dla dwulatka dosyc trudne. No i ipad ma rozmiar tez odpowiedni dla dziecka:)
    Pierwszy raz zobaczylam ipada w kwietniu, wlasnie ktos pokazywal na nim small world, kolory mnie zachwycily bardzo:)
    W zasadzie w tamtej chwili poczulam,ze ipad to jest to, co chce miec najbardziej. Tak chyba troszke bez potrzeby. No, calkiem bez potrzeby. Po prostu, zeby go miec i dotykac:)
    Oddalam sie do tichu…

  37. Avatar

    Merry podsumowała to pięknie! Taki jest iPad 🙂

  38. Avatar

    Merry trafiła w 10. 🙂 Tichu samo w sobie jest mocno uzależniające a Tichu na iPadzie jest uzależniające podwójnie, ze względu na to, że można zagrać “tu i teraz” 😉 Różne inne gry, których jest od groma i jeszcze trochę też potrafią wciągnąć, ale mnie akurat wessało w to, co już znam z papieru czy tektury 😉
    Wielka jest moc tego urządzenia…nawet jeśli się go zupełnie nie potrzebuje.

  39. Avatar

    Świetne komentarze!

    Jestem już właściwie przekonany do kupna ipad’a.

    Chciałbym się zapytać jak spisują się, lub jak mogłyby się spisywać na ipad’zie większe gry planszowe? Mam na myśli tytuły takie jak Twilight Struggle, gdzie mapa świata jest spora, a do tego jest dużo dodatkowych torów punktacji.

  40. Avatar

    Pewnie wszystko zależałoby od odpowiedniego zaprojektowania interfejsu użytkownika. Przeniesienie na przykład Vassala tak 1:1 i korzystanie w nim z Twilight Struggle na iPadzie, na pewno nie byłoby szczytem komfortu. Ale można sobie wyobrazić, że plansza mogłaby być odpowiednie podzielona albo/i skalowana oraz przesuwana (a la choćby Google Maps), tabelki i punktacje wyświetlałyby się na zawołanie za pomocą przycisków, najważniejsze informacje przedstawiane byłby w formie czytelnych ikon i wartości. Wtedy mogłoby to nieźle działać i na iPadzie. Co oczywiście nie oznacza, że wszystkie planszówki jak jeden mąż da się przenieść tak, aby oddawały ducha i istotę planszówkowego oryginału.

  41. Avatar

    Dorzucę swoje 3 gr.

    @yosz: iPad 7″ to jakaś plota, w którą nie wierzę. Znając Jobsa, nie będzie dodatkowego modelu — za dużo wyborów dla klientów 🙂

    @konev “za te pieniądze możesz mieć praktycznie DWIE KONSOLE PS3!”
    Dodajmy, że za konsole płacimy w cenie gier — a nowości mamy po kilkaset złotych, a gry na iUrządzenia kosztują maksymalnie po 20-40 zł i to tylko w przypadku naprawdę markowych tytułów? 🙂 (tak pi*drzwi)

    @edrache “Niestety www, komiksy i na razie mała ilość planszówek to za mało, żebym wydał ok. 2000zł”
    iPad to przede wszystkim zamiennik laptopa do czytania, konsumowania mediów i internetu, granie jest dodatkiem. iPad jest zawsze gotowy, nie łapie chorób wenerycznych, nie musi się zabezpieczać i jest smukły i przystojny 😉 ale oczywiście na te luksusy nie stać chłopów z Polski, tylko prawdziwych kapitalistycznych burżujów.

    Ale ja i tak wolę zapach tektury i drewna i te półki zapchane pudełkami. Przynajmniej wiem, co mam, nie wymaga to ładowania, nie robi bling-pling i nie hiponotyzuje.

  42. Avatar
    Bloody Baron

    myślę, że Ipad wziąłby szturmem światek twardogłowych geeków dopiero po implementacji gier słabo dostępnych w “kartonie i drewnie” i zależnych obliczeniowo, takich jak gry 18xx.

    Sam nie będąc gadżeciarzem zupełnie nie czuję tej euforii na sexy produkty Apple, choć przyznaję, że rozumiem, jak stymulujące dla części populacji może być macanie paluchem wyświetlacza.

  43. Avatar

    @stalker – gry na konsole kosztuja 200 PLN, ale to nowsci na premierze…pozniej cena mocno spada, a uzywane mozna kupic duzo taniej… nie mowiac juz o tym, ze pudelko zawsze mozesz sprzedac, a gry zakupionej cyfrowo juz nie…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

2 × 1 =