Home / News / Nowości w świecie Tannhäuser

Nowości w świecie Tannhäuser

Widać, że wydawnictwo Fantasy Flight Games postanowiło odgrzać markę Tannhäuser i ponownie sięgnąć do kieszeni graczy. Nowy podręcznik oraz nowe dodatki mają niewątpliwie w tym pomóc.

88-stronicowa nowa edycja podręcznika jest już dostępna do kupienia.  Zmiany obejmują zarówno podstawowe zasady gry jak również przepisy odnoszące się do dodatków Operation: Novgorod, Wolf, Yula, Gorgeï, Ramirez oraz pojedynczych figurek.

Gracze, którzy dysponują starym egzemplarzem gry, a będą chcieli zagrać w Tannhäuser na nowych zasadach będą musieli zakupić tylko sam podręcznik. Posiadane zestawy figurek i innych elementów, gry podstawowej i dodatków, są wystarczające do grania według nowych zasad.

Chętni mogą zapoznać się z 20-stronicowym fragmentem nowego podręcznika, który da pewne spojrzenie na czekające na graczy zmiany.

W sierpniu natomiast zostaną wydane dwa nowe zestawy figurek : Union Troop Pack i Reich Troop Pack. Każdy zestaw zawiera dwie figurki (Commando Alpha i Commando Delta dla Unii oraz Schochtruppen i Stosstruppen dla Rzeszy) w kolorystyce pozwalające na łatwe odróżnienie je od figurek z podstawowej gry. Dostaniemy również nowe scenariusze i znaczniki wojowników.


 

Facebook Comments

16 komentarzy

  1. Dla mnie to trochę żałosne jednak. Podstawowy Tannhauser jest kompletnie niegrywalną, słabą pozycją. Teraz ktoś coś tam poprawił i zamiast opublikować nową instrukcję – próbuje sprzedać to samo jeszcze raz.

    To samo było z Runeboundem – pierwsza edycja miała oczywiste bugi w mechanice, które zostały po paru miesiącach jakoś tam naprawione a gracze mieli jeszcze raz kupić tę samą grę.

  2. A ja to widzę dokładnie odwrotnie:)

    Faktycznie Tannhauser się nie udał – gra ogólnie rzecz ujmując kiepsko działa. Wydawca miał trzy wyjścia:

    1) olać produkt i zająć się innymi rzeczami – moim zdaniem szkoda, bo gra ma kapitalną otoczkę fabularną i ogólnie bardzo ciekawy pomysł, wizualnie też jest ok

    2) zrobić drugą edycję, prócz nowych zasad zmienić trochę wygląd i nakłaniać posiadaczy 1ed do zakupu nowej, a dwa lata temu kupioną grę wyrzucić na śmietnik. To by dopiero było żałosne i raczej nie fair

    3) spróbować naprawić to, co skaszaniono. Wydaje mi się, że to właśnie FFG próbuje zrobić wydając nowe zasady. Posiadacze gry mogą się nią cieszyć na nowo, kupując drugą wersję zasad w ładnie wydanym podręczniku.

    Nie wiem, czy te zasady zdołają wyratować grę, ale mam nadzieję że tak.

  3. Czyżby ten tekst sponsorowała literka D? Jak d…… 😉

  4. Mama nadzieję Geko, że to nie o mnie 😉 Z Tannhauserem to faktycznie ciężka sprawa bo z jednej strony fajnie wygląda, ciekawy świat, a z drugiej strony dosyć nie ciekawa mechanicznie. Może dlatego jest więc spora grupa fanów i przeciwników. W Talizmana też dużo ludzi gra z uwielbieniem… 😉

  5. Nie, chodziło mi o ciągnięcie kasy za poprawioną instrukcję, która powinna być gratis do ściągnięcia.

  6. Chyba nie powiesz, że to fajnie i nie jest to wymuszanie na graczach wydawania kasy z powodu nieprzemyślanej mechaniki.

  7. FFG do filantropów nigdy nie należało, więc jakoś nie jestem tym ich krokiem zaskoczony. Plus ich działania widzę tylko w tym, że pomimo sporej grupy przeciwników, dalej o ten system dbają i widzą tych zadowolonych. Że nie robią tego za darmo? Pewnie, że szkoda, ale z drugiej strony chcą zarobić, a nikt nie zmusza nikogo do kupowania bo przecież jeżeli grałeś do tej pory na starych zasadach i Ci się podobało to będziesz mógł grać dalej zadowolony. To nie jest komputerowa gra on-line: kupujcie nowe patche bo nie będziecie mogli grać dalej.

  8. Tycjan – w grach komputerowych NIGDY patche nie są płatne, więc nie rozumiem analogii.

  9. @Nataniel: OK masz rację, miałem w głowie dodatki (nie możesz np. potem grac on-line z innymi jak go nie masz) i mój przykład jest chybiony.

  10. ajfel ma jednak trochę racji. Jak gra jest zepsuta to nikt nie bawi się w ponowne wydanie ZA DARMO ze wstydu przed tym, że mu gra nie wyszło. Dotyczy się to chyba wszystkich projektantów i wydawców. Z drugiej strony czasami człowiek żałuje, że został zmarnowały świetny pomysł na planszówkę. FFG chciał to pogodzić i spotkać się w środku z wymaganiami graczy i własną ekonomią. Wydanie tylko instrukcji nie jest wcale tak złym pomysłem. Tym bardziej, że Tannhauser po części miał wyglądać chyba jak system bitewny (ja na niego tak patrzyłem), a tam wydawanie nowych podręczników zasad to chyba normalka.

  11. Eee, tam. Polskie Lizardy wydało kiedyś Legendę i w odpowiedzi na zarzuty w recenzjach, opinie graczy itd. wydali za darmo mocno poprawioną wersję zasad. A FFG wydaje zmienione reguły (co przecież jest PRZYZNANIEM SIĘ, że poprzednie nie były dobre) w formie płatnej książki i jeszcze fani się cieszą. Tylko pozazdrościć takiej bazy klientów.

  12. Zdecydowanie poprawione reguły powinny być również dostępne za darmo. Klient powinien mieć wybór, czy chce tylko nowe reguły za darmo, czy inne bajery za kasę.

  13. Masz Geko wybór. Możesz zostać przy zepsutej grze lub kupić nowe reguły :).
    I tak… porównywanie 18-stronicowej instrukcji Legend (na rynek Polski) napisanej dużą czcionką praktycznie bez grafik to to samo co 88-stronicowa instrukcja Tahnnhausera napisana drobną czcionką z masą grafik i przykładów :). To mniej więcej ten poziom ;).

  14. 8-stronicowa nowa edycja podręcznika jest już dostępna do kupienia. Zmiany obejmują zarówno podstawowe zasady gry jak również przepisy odnoszące się do dodatków Operation: Novgorod, Wolf, Yula, Gorgeï, Ramirez oraz pojedynczych figurek.
    Więc podręcznik to coś więcej niż tylko zasady do podstawki. Fajne, że to wydali, kto chce kupi. Ale będę się trzymał zasady, że jak poprawiamy reguły, to je udostępniamy do darmowego ściągnięcia. Tak robi większość autorów i jest to wręcz niepisana zasada wsparcia klientów, którzy kupili nasz produkt.

  15. @Geko – zgadza się, jak poprawiamy reguły i usuwamy bugi, to efekt tych prac udostępniamy za darmo w sieci. I FFG również to robi. Z całą moją sympatią do produktów tej firmy, muszę niestety stwierdzić że erraty w przypadku niektórych gier FFG rozrosły się już niemiłosiernie. Z jednej strony dobrze, że ktoś zasady szlifuje, z drugiej wkurzające jest to, że (sporo) płacimy za zabugowane gry.

    Jeśli dobrze zrozumiałem informacje ze stron FFG, w przypadku Tannhausera sytuacja jest nieco inna, bowiem reguły tej gry zrobiono niejako od nowa. Czyli w sumie mamy nową edycję gry z ukłonem w stronę nabywców starej (nie musisz kupować całej gry jeszcze raz, zrób sobie upgrade posiadanego egzemplarza nabywając sam podręcznik).

    Zostaje jeszcze punkt widzenia osób, które Tannhausera nie mają, a rozważają zakup gry z nowymi zasadami. Czy chętniej byście kupili grę, która ma gruntownie poprawione zasady w środku, czy taką która ma zasady skaszanione po całości, ale można sobie pobrać z sieci nową, lepszą wersję zasad?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

6 − 3 =