Home / Aktualności / REBEL Times #30

REBEL Times #30

Times30Na stronach sklepu REBEL.pl pojawił się kolejny, okrągły 30. numer REBEL Times – bezpłatnego magazynu o grach planszowych. W numerze znajdziecie:

  • Aktualności (… czyli co nowego w świecie gier)
  • Gry komputerowe nie dorastają do pięt porządnej sesji RPG (Wywiad z Rafałem Olszakiem)
  • Czyste zło (Dungeon Lords)
  • Stary Świat na nowych kartach (Warhammer Invasion)
  • Kierki z Dużymi Oczami (Big Eyes, Small Mouth Anima Card Game)
  • Rączki, rączki Hans! (Hands Up)
  • 32k6 homunkulusów (Kazaam Dice)
  • Doniczkowe Cthulhu (Pnącza)
  • Talizman z Magdą i Mieciem (Munchkin 3: Kardynalne Błędy)
  • Kto pierwszy, ten lepszy (Ligretto)
  • „Co by pan zrobił, gdyby…” (Kapitan Bomba)
  • Młodzi Bohaterowie (Mali Powstańcy)
  • Niestandardowe standardowe RPG (Palladium Fantasy RPG)

Plik jak zawsze do pobrania tutaj: http://www.rebel.pl/x.php/193/Rebel-Times.html.


 

Facebook Comments

6 komentarzy

  1. Avatar

    Kierki z Dużymi Oczami (Big Eyes, Small Mouth Anima Card Game) – powinno być Anime a nie Anima

    Mali Powstańcy – zabrakło mi trochę szerszego opisu zaawansowanego wariantu – to nie tylko cele, ale też całkowicie inne wykorzystanie kart ruchu. I ogólnie trochę za dużo o wykonaniu a mało o samej grze

    Kapitan Bomba: Dawanie oceny 3 / 5 w miodności tylko za klimat, gdy same zasady czynią grę ‘zepsutą’ jest chyba przesadą nieprawdaż? Nie bardzo obchodzi mnie że można to łatwo naprawić przez homerules’y, bo jasno wychodzi że gra została niedotestowana.

    Dungeon Lords: bardzo fajna wnikliwa recenzja (fajna bo pokrywa się z moimi wrażeniami z gry ;P)

  2. Avatar

    Zgadzam się z opinią Yosza co do oceny KB. Skoro gra jest popsuta, to jest popsuta. A domowe zasady powinny być dla osób, które chcą sobie pokombinować z alternatywną mechaniką (bo tak lubią), a nie koniecznością, żeby dało się normalnie grać. Kuźnia wydała grę, czy zestaw elementów do samodzielnego tworzenia mechaniki?

  3. Avatar

    Recenzja DL akurat moim zdaniem bardzo mało wnikliwa i kiepska.

    Uwagi krytyczne w dużej mierze wynikają z niezrozumienia elementów mechaniki gry. Pisze ktoś o tym iż najmniej mroczny Lord ma dostać najsłabszych herosów -> nie prawda.

    Evilometer służy do tego aby ustalić jacy herosi do nas przyjdą a nie jak mocni. Balansowanie raz w górę raz w dół jest najlepszym sposobem na to aby drużyna była słaba. Pomijając fakt iż trzymając się dolnej skali tego współczynnika mamy ogromne szanse na naprawdę słabą drużynę.

    Losowość – niby gdzie ? Bo ktoś nie potrafi przewidzieć akcji jakie podejmie przeciwnik mając dość sporo informacji. Jak się ktoś nastawia i gra tak, że jak nie trafi na konkretne pole to jego misterny plan idzie się sypać to znaczy, że po prostu słabo gra bo nie wziął pod uwagę tego iż inni gracze również grają.W tej grze jest element interakcji.

    Nie wierzę aby ktoś podczas drugiej gry nie posługiwał się w miarę dobrze tym mechanizmem.

    Istnieją przecież gry w których od pierwszej rozgrywki nie załapie się wszystkich elementów składowych mechaniki i trzeba troszkę się ograć. Tu jest podobnie.

    Nie ma nic wspomniane o klimacie. To duży błąd.

    Cała recenzja wygląda jak – “dostałem wybrakowany egzemplarz no skandal to pojadę po grze powtarzając typowe opinie negatywne nie kłopocząc się sprawdzić ile w nich racji.

  4. Avatar
    Bloody Baron

    w sprawie recenzji Dungeon Lords: uważam, że jest nadużyciem ze strony autora takie wykorzystanie efektownego zresztą chwytu punktacji bramkowej, że miesza się w niej walory i wady samej gry oraz wadliwego egzemplarza, który zrobił tak złe wrażenie na recenzencie. A przecież to grę miał recenzować, a nie pierwszy otrzymany jej egzemplarz. Pierwsze dwa punkty na nie gra dostała, nim recenzent rozłożył ją na stole, a minus za wybrakowany egzemplarz zrównuje się wagą z minusem za losowość (uzasadnionym czy nie – to rzecz nieistotna). Tekst jest obszerny, kończąc więc jego lekturę przy wyniku 2:5 na niekorzyść gry łatwo zapomnieć, że pierwsze dwie bramki straciła przez błąd na sortowni (zresztą naprawiony przez wymianę wadliwego egzemplarza) oraz dość przecież częsty problem wypraskowy.

    Poddaję w wątpliwość zasadność obniżania oceny grze ze względu na takie przyczyny. Takie podejście w pisaniu recenzji w moich oczach radykalnie obniża jej użyteczność dla potencjalnych nabywców gry poszukujących w recenzji wskazówek za lub przeciw.

  5. Avatar
    Bloody Baron

    w drugim wpisie słowo o drugim tekście, który mnie interesował, czyli o W:I. Za niego autorowi dziękuję, bo udzielił w nim odpowiedzi na interesujące mnie kluczowe pytania:
    – dlaczego warto się grą zainteresować
    – co ją wyróżnia
    – co czyni atrakcyjną

    jak dla mnie, element zbieractwa w jakiejkolwiek postaci raczej jest zniechęcający i odrzuca mnie od zakupu gry – trudno mi uwierzyć do końca w to, że bez tych kolejnych packów da się obejść, choć z drugiej strony mam Munchkina, do którego dodatków są ilości potworne, a ja mam podstawkę z jednym dodatkiem i nie czuję potrzeby inwestowania w kolejne zestawy (przy częstotliwości grania 3-4 partie w roku)

  6. Avatar

    “trudno mi uwierzyć do końca w to, że bez tych kolejnych packów da się obejść,”

    No to powiem Ci, że co prawda na dwóch core setach ale właśnie w Krakowie pojawił się deck oparty właśnie na samych core setach i nie jest w stanie z nim nikt wygrać (nawet Ci którzy mają wszystkie dodatki i to po parę sztuk)…. I nie jest tak, że przegrywają nowicjusze, ale ludzie otrzaskani w deck buildingach i turniejach od wielu, wielu lat. No ale to się pewnie zmieni z kolejnymi dodatkami bo muszą dawać coraz lepsze karty bo nikt nie kupi dodatków – taka kolej rzeczy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

5 × 5 =