Home / Aktualności / Die Speicherstadt – Feldochizm stosowany

Die Speicherstadt – Feldochizm stosowany

DieSpeicherstadt pudelkoFeldochizm – termin pochodzący od nazwiska projektanta gier planszowych Stefana Felda. Rodzaj zaburzenia preferencji planszówkowych, w którym jednostka (gracz) czerpie przyjemność z grania w grę planszową, podczas której wszelkie misternie ułożone plany, są niszczone przez mechanizmy zawarte w samej grze. Podczas rozgrywki jednostka (gracz) z upojeniem obserwuje nadchodzące katastrofy i przeszkody podczas rozgrywki.

Powyższy termin wymyśliłem po przeczytaniu zapowiedzi kolejnej gry Stefana Felda: Die Speicherstadt.

Dużo gier tego autora ma to do siebie, że starają przeszkadzać graczom, rzucać im kłody pod nogi i niszczyć to co przez całą grę starają się zbudować / stworzyć. W Notre Dame były to szczury rozprzestrzeniające się po naszych dzielnicach Paryża. W Roku Smoka były to katastrofy… w zasadzie cała gra oparta jest o katastrofy. W Macao, gracz karany jest za brak kostek akcji, nieaktywowane karty, zbyt dużo kart na koniec gry … i właśnie po Macao stwierdziłem dość. Nie jestem masochistą feldochistą, aby cieszyć się z tego, że gra psuje moje dokonania. O ile do Notre Dame przysiądę z przyjemnością to Macao będę omijał już dużym łukiem. Stwierdziłem też, że do nowych gier Stefana Felda będę podchodził ostrożniej (Macao kupiłe w ciemno, głównie ze względu na autora i ciekawie zapowiadającą się mechanikę).

DieSpeicherstadt norymbergia

Gra prezentowana była w Norymberdze (autor: weserkiesel)

Oczywiście zaintrygowała mnie wiadomość o nowej grze od tego autora. Fabuła gry oparta jest na magazynach w Hamburgu w XIX wieku o dźwięcznie brzmiącej nazwie: Speicherstadt. Mechanizmy w grze będą proste: karty i worker placement. Gracze będą handlować towarami, sprzedawać, kupować itd. Oczywiście nie byłaby to gra Felda, gdyby nie było w niej jakieś złowrogiego elementu. Tym razem są to pożary. Jeżeli nie przygotowaliśmy się dostatecznie i nie mamy wystarczającej ilości strażaków stracimy punkty. Ten kto przygotował się najlepiej je zyska.

Więcej o grze możecie przeczytać na BoardGameNews. Ja na pewno najpierw zagram zanim ewentualnie kupię – nauczyłem się tego na swoich błędach.

Ilość graczy: 2-5

Czas gry: 45 minut

Wydawca: Eggertspiele


 

Facebook Comments

24 komentarze

  1. Avatar

    kolejna zapowiedziana gra o Hamburgu na ten rok 😉

  2. Avatar

    yoszu, masz tak słabe nerwy.., jak możesz grać w Cywilizację? ;P
    polecam Carcassonne (sama podstawka) na uspokojenie 😉

  3. Avatar

    jax: jest różnica pomiędzy walczeniem i rywalizowaniem z graczami, a z grą. Tym bardziej kiedy losowość daj się we znaki i uniemożliwia sprawną walkę (mowa o Macao).

    Poza tym mr Feld mógłby wymyślić coś nowego. Kolejna gra z kartami, kostkami towarów / akcji i jakąś przeszkadzajką. Robi się to trochę nudne.

  4. Avatar

    Hamburg, pożary… Pamiętam, robiłem to wiele razy w Duel in the Dark 😉

  5. Avatar

    yosz, zawsze tak poważnie odpowiadasz, że aż zacznę mieć wyrzuty sumienia że żartuję 😉

  6. Avatar

    prezentacja wideo wypadła wyjątkowo słabo.. chyba rzeczywiście za dużo piwa, jak mówi sam bohater :/

  7. Avatar

    jax: bo to poważny serwis i tu nie ma miejsca na żarty

    … 😉

  8. Avatar

    Jakaś taka trudna do określenia monotonia (tematyka, forma, mechanika? – nie jestem aż takim fachowcem w tej dziedzinie żeby użyć dobrego pojęcia)eurogier coraz bardziej mnie poraża. Każda kolejna nowość coraz bardziej skłania mnie do nudności na sam widok. Mam wrażenie, że w kółko wychodzą takie same gry (w tytule: miasto, państwo, kraina geograficzna, znany człowiek itd.). Aż mnie dziwi, że w ogóle jesteście czasem tak bardzo nimi zainteresowani i macie tak wielką nadzieje, że może to nie będzie kolejny gniot 😀

    Ktoś ma podobne odczucia do moich?

    Tylko się nie obrażajcie od razu za to co napisałem i nie atakujcie mnie ;)takie moje luźne przemyślenie

  9. Avatar

    redy: tak, też czasami tak mam. Podobnie pomyślałem czytając o tej grze. Ale często jest totalne zaskoczenia jak np: Egizia

  10. Avatar

    Trochę czasem jest takie wrażenie, jak piszesz redy – i jak się nad tym zacząłem zastanawiać i sięgać myślą w niedaleką przeszłość, czyli do Essen 2009, to stwierdziłem, że tylko 3 Essenowe gry mi się podobają (fakt nie grałem w Egizię ani w Vasco da Gama) – i wszystkie trzy oryginalne: Factory Manager, Dungeon Lords i Carson City. Może jakoś podświadomie szukam teraz świeżości w grach i raczej unikam tytułów typu Colonia…

  11. Avatar

    chyba zaraz przestanę komentować przez te wskakujące knicki

  12. Avatar

    @redy
    Mam odczucia podobne do twoich. Dobre gry można policzyć na palcach obu rąk. Przeglądanie rankingu BGG czasem działa na mnie przygnębiająco. Na prawdę mało jest gier wartych zainteresowania. Nie chcę tutaj wywoływać burzy, ani przydługiej dyskusji, ale po kilku miesiącach intensywnego śledzenia tematu gier planszowych nie mam właściwie niczego interesującego na celowniku 😉

  13. Avatar

    Megamaniac: ma to na pewno też związek właśnie z intensywnością. Jak sprawdza się dużo gier, dużo się gra, część gier zaczyna zlewać się w jedno. Ja ostatnio ukróciłem kolekcję i gram raczej w sprawdzone tytuły.

    jax: załóż sobie konto, zaloguj się i nie będzie problemów z nickami ;P

  14. Avatar

    Oczywiście to prawda co piszesz yosz. U mnie kolekcja gier jest stosunkowo niewielka, ale nie mam ochoty na gry o podobnej mechanice do moich ulubionych. Szukam czegoś świeżego, nowatorskiego i raczej nie znajduję. Nie widzę np bardziej interesującej karcianki niż RFTG, gry o mechanice worker placement lepszej niż Le Havre, przygodówki przebijającej ATOE itd.
    Podsumowując: po kilku miesiącach znalazłem gry, które podobają mi się najbardziej w określonych gatunkach i właściwie utknąłem jeśli chodzi o dalsze poszukiwania.

  15. Avatar

    @jax
    i w Carson City znalazłeś oryginalność? 😉

  16. Avatar

    Megamaniac: Twoja kolekcja i podejście to przykład tzw: Jones Theory (http://gameonpodcast.com/?p=487 i http://gameonpodcast.com/?p=145)

  17. Avatar

    To widzę, że sporo osób ma odczucia tej monotonii eurogier. Ja też ją mam od jakiegoś czasu. Jak patrzę na zapowiedzi i fotki to wydaje mi się, że wszystkie okażą odgrzewanymi kotletami. Jeszcze co prawda nie jestem na etapie ‘Sprzedaję Agricolę bo mam już Caylusa’ ale blisko tego. Nigdy nie byłem jakoś specjalnie łasy na nowości ale teraz to już w ogóle nie mam ochoty na siadanie do czegoś nowego – nie mam po prostu chęci na często godzinne słuchanie zasad i rozgrywkę tylko po to żeby stwierdzić po niej, że coś podobnego to już mam albo grałem. A przynajmniej taką mam obawę dlatego o ile nie mam przekonania, że jest to coś rewolucyjnego to raczej wolę uniknąć. Z tego też powodu bardziej niż kiedyś zaczynam spoglądać na gry wojenne i ameritrash. Może kostki się mniej nudzą? 😉

  18. Avatar

    melee,
    zdecydowanie znalazłem oryginalność – jak takie rewolwerowe SimCity może być nie-oryginalne?

  19. Avatar

    Widzę, że przedłużająca się zima powoduje spadek nastroju u wielu osób. 😉 Nie ma się co poddawać. Ponieważ regularnie słucham potrzeb ludzi odnośnie tematów gier, to widzę nadal rozległe niezagospodarowane pola tematyczne. Co z tego, że mechaniki gier będą często podobne? Ludzie i tak kupią, a maniacy nadal będą narzekać. 🙂

  20. Avatar

    Aaaa tam – trochę to przypomina marudzenie starszych babć pod blokiem 😉

    Jak idę do kina na Transformers 2, to wiem, czego się spodziewać: jednoznacznie pozytywny bohater kontra jednoznacznie negatywny bohater, błazen/ciamajda, który w chwili niebezpieczeństwa okaże się odważny, trochę wątku romansowego, machanie flagą i duuuuużo wybuchów. Czy to źle? Tego oczekuję i to dostaję.

    Podobnie z grami, które stają się coraz większym biznesem – właśnie na podobieństwo kinematografii czy gier komputerowych. Wydawcy wypuszczają na rynek to, co się sprzeda. A co się sprzeda? Jakiś miks: trochę worker-placement, trochę ciągnięcia kart, trochę dokładania kafelków, trochę area control itp. itd. Czy zwykły nabywca gry zna te nazwy? Pewnie nie. Czy przeszkadza mu to się dobrze bawić? Pewnie też nie? 🙂

    Jasne, że prawdziwych i przełomowych nowości jest mniej, niż zwykłego rzemiosła. Ale właśnie dzięki wydawaniu i sprzedaży tego rzemiosła firmy mają pieniądze na finansowanie rzeczy nowatorskich.

    A że prawdziwi wyjadacze chcieliby być za każdym razem zaskakiwani czymś odkrywczym – chyba te oczekiwania są jednak nieco na wyrost 😉 Szczególnie, że rzeczy odtwórcze też mogą przyjemne w odbiorze – ja na Transformers 2 bawiłem się świetnie 🙂

  21. Avatar

    Ja tam lubię sobie dobrze pograć w gry, które mi się podobają. Nowości od czasu do czasu są fajne i potrzebne, ale gonienie za nimi tylko po to, żeby zagrać raz czy dwa i mieć kolejną odptaszkowaną mnie zupełnie nie kręci. Znana gra w doświadczonym gronie zazwyczaj wygrywa u mnie z możliwością poznania kolejnej, nie zapowiadającej się na nic oryginalnego, nowości.

  22. Avatar

    Hm,
    “W roku smoka” i “Notre Dame” to moja zdecydowana czołówka, jeżeli chodzi o gry, w które lubię grać. Dlatego nie za bardzo mogę się zgodzić, z tym co napisał Yosz. W żadnej z nich nie jest tak, że mechanizmy gry niszczą to co sobie wypracowałem. Owszem jeśli nie myślę o pladze szczurów (ND) lub nie przygotuję sobie zapasów żywności na klęskę suszy (WRS), to będę miał kłopoty, ale przecież w tych grach przeszkody, które mamy do pokonania
    a) dotykają równo wszystkich graczy, a celem gry jest właśnie pokonanie przeciwników, nie gry
    b) są przewidywalne, w WRS wręcz maja określoną na początku gry kolejność

  23. Avatar

    cezaras: też bardzo lubię Notre Dame a i W roku smoka jest bardzo ciekawe. Oczywiście przesadziłem z tym niszczeniem, ale motyw przewodni w grach felda jest dość wyraźny i poczułem przesyt nim po Macao. Dlatego po nową grę nie sięgnę z wypiekami, a z ostrożnością

  24. Avatar

    kumam – jeszcze w Macao nie grałem, więc może dlatego jeszcze tego przesytu nie czułem.
    Ale jako fan 🙂 nie chciałem, żeby zostało tak niekorzystnie dla Felda ;).
    BTW: w Pojedynku Budowniczych (tegoż autora) gra nic nie zabiera 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

9 − 2 =