Home / Aktualności / Day of Fallout 2012: garść szczegółów

Day of Fallout 2012: garść szczegółów

2012 galeria4 d2012: The Day of Fallout jest planszową grą taktyczną dla 2 graczy. Gra toczy się w roku 2012 i osadzona jest na Ziemi po nuklearnej wojnie z rasą Arkarian. Celem gry jest poprowadzenie swojej armii – jednej z dwóch uczestniczących w konflikcie – do zwycięstwa i przejęcie kontroli nad Ostatnim Dystryktem. Cały świat bazuje na powieści o tym samym tytule, która ukaże się jeszcze w tym roku.

Zawartość pudełka:

rozkładana plansza podzielona na 16 pól na których umieszcza się karty jednostek oraz niektóre karty Działań Natychmiastowych

  • 62 karty (talia podzielona jest na 2 armie po 31 kart jednostek, pojazdów oraz kart Działań Natychmiastowych)
  • 6 kart Misji Specjalnych
  • 2 plansze rekrutacji
  • 24 żetony (Punkty Promieniowania, Punkty Zwycięstwa oraz Obrażenia)
  • instrukcja w formie książeczki z fragmentami książki
  • instrukcja multimedialna na płycie CD

Zwycięstwo:

Warunki zwycięstwa są zróżnicowane i zależne od prowadzonej rozgrywkirozgrywki:

  1. Zajęcie 3 z 4 pól do wystawiania jednostek przeciwnika (pola na planszy oznaczone pomarańczowym obrysem) lub
  2. Zdobycie 9 Punktów Zwycięstwa i utrzymanie przynajmniej 3 swoich pól wystawiania jednostek (3 z 4 pól nie może być zajęte przez jednostki przeciwnika) lub
  3. Zniszczenie całej armii przeciwnika (przeciwnikowi nie pozostanie ani jedna karta w talii, w ręce ani na planszy.

Armie w 2012: TdoF

W podstawowej grze 2012: The Day of Fallout mamy dwie walczące ze sobą armie: Sekcje 8 oraz Arkarian.

Sekcja 8 to głównie mocne jednostki ofensywne, dodatkowe uzbrojenie, granaty, pancerze czy też dodatkowe wyposażenie w postaci kart Działań Natychmiastowych np. woda w pojemniku, która oczyszcza organizm z Punktów Promieniowania.

Arkarianie to owadopodobne kosmiczne istoty z planety Arkarris, które napadły Ziemię i za wszelką cenę chcą przejąć kontrolę nad Ostatnim Dystryktem. Mają do dyspozycji mobilne jednostki w swojej armii, elementy obronne oraz moce, które pozwalają na przejmowanie kontroli nad ludźmi.

2012 screen1

Misje specjalne w 2012: TdoF

Misji Specjalnych w grze jest w sumie sześć. Odpowiednia ilość punktów zwycięstwa pozwala na przeprowadzenie misji specjalnej. Znaczniki podjęcia misji specjalnej na planszy oznaczone są symbolem radioaktywności (pomarańczowe pola) na planszy w torze Punktów Zwycięstwa każdego gracza.

Po osiągnięciu określonej ilości PZ z symbolem misji, gracz losuje jedną kartę z talii Misji Specjalnych. Każda misja ma inny wpływ na rozgrywkę i wymaga poświęcenia na odpowiednią ilość tur wybranych jednostek. Podczas wykonywania misji należy wybrać jednostkę, która jest na planszy właściwej (nie wolno do misji przeznaczać jednostki w trakcie rekrutacji) i zastąpić jednostkę kartą misji na planszy. Po odpowiedniej ilości tur gracz wprowadza z powrotem jednostkę na planszę i może użyć zdolności, którą dała mu Misja Specjalna.

Fazy rozgrywki:

Gra podzielona jest na następujące po sobie tury graczy. W każdej turze gracz realizuje w odpowiedniej kolejności fazy. Gracz, który wykonał wszystkie fazy kończy turę i swoją turę rozpoczyna gracz przeciwny.

  1. Faza uzupełnień – uzupełnianie kart do liczby 3-ch w ręce, możliwość odrzucenia jednej z kart w tej fazie.
  2. Faza rekrutacji – przemieszczanie jednostek rekrutujących się na odpowiednie pole na karcie rekrutacji i na planszę oraz wystawienie nowych jednostek do rekrutacji.
  3. Faza ruchu – w zależności od symbolu kierunku ruchu jednostek (może to być jeden kierunek, dwa kierunki lub cztery) poruszamy jednostki zgodnie z ilością punktów ruchu. Po wejściu na pole oznaczone symbolem skażenia (4 pola na planszy) jednostka otrzymuje jeden Punkt Promieniowania.
  4. Faza ataku – jednostki atakują się walką wręcz lub atakiem strzeleckim będąc tylko na polach przyległych do siebie i w odpowiednim kierunku. W ataku strzeleckim są wyjątki, które podnoszą zasięg strzału do większej ilości pól. Gracze porównują wartości ataku i pancerza. Jeśli wartość ataku jest równa bądź wyższa wartości pancerza przeciwnika,atakujący zadaje obrażenie obrońcy. Jeśli jest niższa – walka zostaje zakończona remisem. Po pojedynku zgodnie ze zdolnościami specjalnymi jednostek dodaje się lub odejmuje punkty napromieniowania jednostek. Każda karta jednostek ma swoją liczbę Punktów Promieniowania (PP). Jeśli nie zostanie wyleczona, po przekroczeniu limitu PP otrzymuje jedno obrażenie a PP zostają przywrócone do poziomu początkowego.
  5. Faza Punktów Zwycięstwa – w tej fazie gracz sumuje Punkty Zwycięstwa. Za każdą zlikwidowaną jednostkę przeciwnika, gracz otrzymuje jeden Punkt Zwycięstwa, który zaznacza na torze Punktów Zwycięstwa po swojej stronie.

Gra jest dynamiczna choć wymaga myślenia i przewidywania ruchów przeciwnika. Planowanie strategii działania, poruszania się jednostkami i blokowania przeciwnika jest bardzo ważne podczas całej gry. Atak można przeprowadzić jedną lub większa ilością jednostek.

Elementów losowych zostało wprowadzonych bardzo niewiele (losowanie kart z talii) co daje graczom pełną kontrolę nad rozgrywką. Poniżej trailer ze strony gry

Planowana premiera gry to przełom kwietnia i maja 2010 roku. Cena sklepowa gry oraz w pre-orderze zostanie ujawniona w pierwszej połowie marca. Planowane są rozbudowane dodatki do gry, wprowadzające nowe tereny, armie i misje specjalne.

Wydawcą gry jest ESSENCEGAME.com


 

Facebook Comments

21 komentarzy

  1. Avatar

    Bardzo fajny trailer! Szkoda tylko, że niewiele pokazane jest z samej gry. Także mimo iż do tej pory zupełnie nie byłem przekonany do tej produkcji, to po trailerze chętnie dowiem się więcej.

  2. Avatar

    Ta… Day of FALLOUT, potem DYSTRYKT, a teraz ARKARRIS. Naprawdę nie można było się troszeczkę wysilić przy nazwach własnych, zamiast jechać na znanych markach/nazwach zakorzenionych w kulturze sf.

    Sama rozgrywka, o ile nie zawiera żadnych naprawdę niespodziewanych elementów, o których tekst nie wspomina, też mocno odtwórcza – Neuro, Kingpin, Summoner Wars…

    Poza tym…
    “Nuklearna rzeź z rasą Arkarian…”

    “Sekcja 8 to garstka ludzi zdziesiątkowana przez własną broń masowej zagłady, ich atak najeźdźców z innej galaktyki, przygotowuje się do wielkiej bitwy…”

    “Kto wygra tę wo… bitwę, wygra wojnę.”

    Błagam… Autor tekstu danego lektorowi chociaż raz go przeczytał? Albo czy ktokolwiek obejrzał gotowy trailer przed publikacją?

  3. Avatar

    W kontekście faktu, iż z ową grą związana jest książka, muszę przyznać, że jakość stylistyczno-klimatyczna pozostawia sporo do życzenia.

    “Dla tych którzy nie wiedzą jest 2012” wtf, do kogo mówi narrator? Nie dało się jakoś w stylu

    “porucznik Marek Drozd, 2 luty 1012, raport 1” 10 razy bardziej klimatyczne i nie kosztuje dużo wysiłku.

    Co do samej gry to warto zobaczyć co wyjdzie, jeśli coś jakości Neuroshimy to chyba nie ma się czym przejmować 😛 narzekanie na dobre polskie gry to lekka przesada. Kingpina grałem raz i cierpiał na syndrom zakleszczenia – każdy atak oznaczał samobójstwo własnej jednostki więc rozgrywka ciągnęła się niemiłosiernie (ale może ze wzrostem doświadczenia jest lepiej, zacząłem od wariantu długa noc, bo przerwanie po n akcjach wydaje mi się bez sensu)

  4. Avatar

    Dokradnie tak jak mowi Don. Zapomnial jeszcze dodac “2012” ktore tez jest ostatio bardzo “tredny” datą. Wogole sama nazwa wydawnictwa – “ESSENce games” ehhh…..

    Ja rozumiem, marketing. Ale to? To az po oczach razi… az zniecheca takimi tanimi chwytami, przynajmniej mnie.

    No ale co sie dziwic firmie zajmujacej sie reklama i marketingiem od 10 lat (tak jak to pisza na swojej stronie) i zabierajacej sie nagle za planszowki…

  5. Avatar

    Przestańcie się czepiać. To profesjonalny trailer. Widać, że chłopaki wkładają sporo serca w to co robią.

  6. Avatar
    dominusmaris

    Czepiajcie się dalej, widać że wkładacie dużo serca w to czepianie się.

    Mnie trailer najpierw (3-5 sekund) wprowadził we właściwy nastrój, potem -właśnie po tekście ,,dla tych którzy nie wiedzą”, podniosła mi się jedna powieka, potem opadła a potem to już wszystko mi opadło.

    Fajnie że chłopaki chcą się na chama dorobić, ale mogliby trochę bardziej się przyłożyć. A książka to już zupełny żart.
    Może to ma być trylogia z Kapitanem bombą i czymś czego dzięki bogu jeszcze nie widziałem.

  7. Avatar

    Dominusie, próbowałeś sam urodzić swoją grę. Wiesz jak trudno przebić się ze swoim pomysłem przez dziewiczą błonę rynku wydawniczego. Mało kto zabiera się za lepienie realiów jakiegokolwiek świata, do mechaniki, która jest szkieletem gry. Widać, że autorzy stawiają na klimaciarstwo.
    Posądzanie kogoś, że chce się dorobić na planszówkach, jest jak przypisywanie babci pociskającej obwarzanki na rynku tytułu bizneswoman.

  8. Avatar

    Faktycznie razi ta mieszanka budząca od razu skojarzenia. 2012, Fallout, dystrykt.. brakuje jeszcze wspomnienia, że to wojna światów. Trochę od razu mnie to nastawia na “nie” bo niejako sugeruje, że twórcy gry nie mają swoich pomysłów, tylko muszą mocno korzystać z cudzych. I obawiam się, czy tak nie będzie z mechaniką gry.

  9. Avatar
    dominusmaris

    Czy gdyby moja gra nazywała się ,,This is Madness, this is Sparta” a wydawnictwo ,,Folkowe Trzewiki” nie pomyślałbyś że próbuję się nachapać? Nawet gdybym nic nie sprzedał?

    Dzisiaj pieniądze robi się na takich bzdurach że ,,książka” z 2012 w tytule, do tego okraszona grą o niesamowitej planszy o 12 polach, może się całkiem nieźle sprzedać.

    Zwłaszcza, że ewidentnie poluje się na tych, którzy pomyślą że to ma coś wspólnego z komputerowym Falloutem. Widać to po samej stronie graficznej.

    Nie podoba mi się taka postawa, chociaż samego zarabiania pieniędzy nie krytykuję.

    Babcia która sprzedaje obwarzanki po cenie wyższej od kosztów wyprodukowania jest niewątpliwie biznesbabcią.

  10. Avatar

    Ukłony dla Pana Trzewika, który pokazał jak ważne jest dla gry sprowokowanie odpowiedniej koniunktury.

    Można te zabiegi postrzegać jako plagiat, ale ja wolę w tym widzieć szyld mający przyciągnąć uwagę miłośników postapokaliptycznych realiów.

    Wspomnianą Babcię, ile by za obwarzanka nie brała, i tak ZUS z(a/e)rżnie.

  11. Avatar

    Mnie najbardziej rozśmieszył fakt walki zdziesiątkowanych ludzi z kosmitami…:-)

    Mechanikę zobacz i wtedy ocenie 🙂

  12. Avatar

    “Mnie najbardziej rozśmieszył fakt walki zdziesiątkowanych ludzi z kosmitami…:-)”

    Akurat kosmici przelatywali obok, a że akurat nie ma w okolicy żadnej planety z surowcami wartymi wydobywania, kosmici będą zaciekle walczyć z garstką ludzi o jakiś ostatni dystrykt, na którym jest trochę wieżowców i czystej wody. Trochę to wygląda zabawnie 😉

  13. Avatar

    Przepis na sukces w świecie gier planszowych:
    1. Znajdź chwytliwy temat
    2. Stwórz do niego dobrą mechanikę
    3. Promuj swoją grę poprzez:
    – stworzenie strony internetowej i forum
    – nakręć film promujący
    – napisz opowiadanie lub książkę, która przybliży świat gry
    4. Przekonaj do swojego produktu grupę docelową (czytaj – konwentowych nerdów ;>)
    Biznesplan mieli dobry, tylko ostatni punkt schrzanili.

  14. Avatar

    Zauwazyliscie, ze wszyscy patroni / partnerzy gry maja .net w nazwie strony? 🙂

  15. Avatar

    Trzeba powołać komisję śledczą.

  16. Avatar
    dominusmaris

    -Panie redaktorze. Proszę nam powiedzieć,
    gdzie Pan był jak nagrywano ten trailer?
    -W ki-blue.
    -A nie przypadkiem razem z ,,Grupą której żarty się trzymają”?
    -Tak, z nimi. Nagrywaliśmy w ki-blue.

    Jakiekolwiek podobieństwo wyrazu ki-blue, do wyrazu kibel jest czysto przypadkowe.

  17. Avatar

    Do szanownych twórców gry: Panowie (i Panie?), nie zniechęcajcie się po przeczytaniu tych jadowitych postów. Większość z nich stworzona została z czystego poczucia przenikliwej zazdrości. Mam nadzieję, że i ja kiedyś wypuszczę ze swych łapek, równie udaną stronę i trailer dla własnej gry.

  18. Avatar
    dominusmaris

    Bardzo przepraszam, ale moje posty były wynikiem braku elementarnych podstaw w zasadach dobrego wychowania a nie jakiejś tam zazdrości.

    Czekałem na audytora zewnętrznego to może trochę ze stresu głupot popisałem, ale naprawdę nie pałam jakąś wielką zazdrością, że sobie chłopaki grę zrobili.

    Audyt przeszedł. Chłopcy! Kocham Was 🙂

  19. Avatar

    a czy tworcy nie obawiaja sie jakichs tam pozwów za wykorzystanie nazwy Fallout? (nawet czcionka przypomina te z Fallout’a…). W koncu wlasciciel nazwy (Bethesda?) moze sie wkurzyc ze ktos tu chce pare groszy zarobic wykorzystujc ich dobra…

  20. Avatar

    rzaba – to słowo występuje powszechnie w języku angielskim, o ile gra nie zostanie nazwana po prostu “fallout” to powinno być okey. W samej grze z tego co się zainteresowałem nie ma odniesień do sagi Fallout`a, więc chyba nie byłoby się do czego przyczepić. Chyba, że (bo kto wie) Bethesda będzie chciała wpłynąć na polski rynek planszówkowy… 😉

  21. Avatar

    No cóż, twórcy dobrze wyczuwają rynkowe trendy i z tego korzystają. Może to się nie podobać, można się z tego nabijać, ale nie zdziwię się, jeśli gra sprzeda się u nas lepiej niż uznane tytuły. Zresztą w przypadku wielu gier chwytliwy, będący na czasie temat decyduje o powodzeniu. Przecież jeszcze kilka lat temu taki projekt, jak Mali powstańcy pewnie mało kogo by zainteresował. Ale od niedawna bajerancka otoczka wokół Powstania Warszawskiego (nowoczesne muzeum, płyty i teledyski, komiksy itp.), duże zainteresowanie dzieciaków i młodzieży tym tematem powoduje, że produkty związane z tym wydarzeniem dobrze się sprzedają.
    Tak, wiem, chodzi o wyższe wartości, edukowanie i patriotyzm 🙂 Przecież to podobny sposób na zaistnienie, jak Day Of Fallout. A jakoś nikt się nie oburzał na Małych powstańców.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

eleven + 3 =