Home / Aktualności / Kolejny dodatek do Dojonk… ekhm… Dominiona zapowiedziany

Kolejny dodatek do Dojonk… ekhm… Dominiona zapowiedziany

Na tegorocznych targach w Essen pojawi się czwarty dodatek do gry Dominion. Prawda, że Wy też jesteście tym niezmiernie zaskoczeni? Dodatek wydany zostanie pod nazwą Prosperity, a na targach w Norymberdze zaprezentowano pierwszy szkic jego okładki.

Jednocześnie wydawca francuskiej edycji Dominiona, firma Filosofia, ujawnił co znajdziemy w nadchodzącym wielkimi krokami trzecim dodatku – Alchemii.

Oprócz 12 (zaledwie) nowych zestawów kart królestwa Alchemia wprowadzi do gry nową mechanikę. Przy każdej partii na stole pojawiać się będą dodatkowe karty eliksirów. Bez określonego eliksiru na ręku nie będzie można kupować określonych rodzajów kart.

Brzmi to jak dość radykalna zmiana, na pierwszy rzut oka wydaje się też zwiększać losowość, ale bez dokładnej znajomości zasad ciężko to ocenić. Wierzę też że Donald X. Vaccarino nie wypuści niedopracowanej mechaniki, która mogłaby zaszkodzić jego dojnej krowie, której zazdroszczą mu wszyscy projektanci świata.

Muszę też jednocześnie przyznać, że z każdą kolejną informacją o kolejnym dodatku coraz mniej chce mi się grać w Dominiona, którego niegdyś kochałem miłością wielką i ślepą. To se ne vrati, żegnaj wiedźmo na tronie, pa pa chapel strategy, nie płacz za mną „teorio pierwszego kupionego złota”. Czy Wy też tak macie, że czar Dominiona prysł, czy nadal pragniecie kolejnego dodatku?

45 komentarzy

  1. Avatar

    Póki co pragnę. Ale kiedyś pewnie przestanę 😉

  2. Avatar

    Dla mnie nigdy żadnego czaru Dominiona nie było…Nie podobało mi się to, że nie ma żadnej interakcji pomiędzy graczami (pomijając karty typu złodziej). Słowem jeśli komuś dobrze szło, pozostali gracze nie byli wstanie zatrzymać tego marszu po zwycięstwo.

    No i dziwię się autorowi, że zadaje takie pytania…przecież nikt nikogo nie zmusza do kupowania dodatku. Jeśli więc Autorze wzdrygasz się na myśl o nim to go nie kupuj 🙂 Ot i cały problem…

  3. Avatar

    U mnie czar Dominiona prysł zanim się pojawił. 😛

  4. Avatar

    Chriss dziekuję za radę – zdołałem sam dojść do tego że jeśli czegoś nie chcę kupować to dobrym wyjściem jest nie kupowanie tego czegoś;) 😛

    Pytanie zadaję po to, by poznać zdanie czytelników.

  5. Avatar
    dominusmaris

    Co ma wspólnego Dominion i Dominus Maris…
    Pierwsze 5 liter 🙁

    Ale ja przynajmniej nie zdzieram na dodatkach…

    Przy okazji nasunęła mi się taka refleksja że tylko brak możliwości/umiejętności czyni nas moralnymi.

    Nie zdradzasz, nie kradniesz, nie wydajesz dodatków? Nie ciesz się! To znaczy że nie potrafisz, a nie że zdecydowałeś się tego nie robić 😉

    I potem siedzą tacy moralni przed telewizorem oburzeni, że cały świat już się nakradł a oni ostatni sprawiedliwi, jeszcze nie…

    Nie piję do Filipposa, to taka ogólna refleksja.

  6. Avatar

    ja kupię. nawet seaside pewnie w końcu kupię. niby wystarcza podstawka + 1 dodatek, ale tak naprawdę 90% magii to ta różnorodność. wolę kupić kolejne dodatki do dominiona niż wydać 3 razy więcej na poszukiwaniu nowej gry która się nada na te same sytuacje…

  7. Avatar

    Ależ Dominus pij do mnie. Gdyby mnie spotkało to co Vaccarino też siedziałbym grzecznie przez trzy lata w domu i projektował same dodatki do Dominiona, bo to jest możliwość przejścia na zawodowstwo, a takich błogosławieństw się nie odrzuca przez jakąś głupią moralność czy ambicje;)

    Natomiast jako gracz straciłem do Dominiona serce po prostu. Nie chce mi się grać w niego, Seaside nie wniósł tyle nowego żebym miał poczucie świeżości, innych rozgrywek itd.

  8. Avatar

    Ja lubię dodatki ale w ograniczonych ilościach. Do Carcassonne kupiłem dwa i koniec. Do RftG miałem pierwszy dodatek i mi wystarczyło, żeby się nagrać. Kolejne dodatki do tej samej gry nie zrobią z niej innej gry. To będzie ciągle to samo, tylko z nowymi elementami. Zamiast trzeciego dodatku do gry wolę inną grę. Moją miłość do Dominiona wszyscy znają, więc nie będę pisał, czy czekam na dodatki 😉

  9. Avatar
    9MtDDszb/z/s6bLG

    W koncu to niekolekcjonerska gra karciana 😉

    Nie trzeba dokupywac bosterów

  10. MichalStajszczak

    @geko> Ile dodatków do Agricoli jesteś w stanie zaakceptować? 🙂

  11. Avatar

    Spodziewałem się tego pytania. Nie grałem jeszcze w Torfowisko, bo nie miałem czasu. W talię Z też nie. Szczerze mówiąc, to nad drugim konkretnym dodatkiem już bym się mocno zastanawiał.

    Za to w Monopoly mogę grać do końca życia. Ale musieliby mi za to słono płacić ;-p

  12. Avatar

    Ja nie lubię dodatków. Intrygę kupiłem bo D. bardzo mi sie podobał, a Seaside bo D. to ulubiona gra mojej żony. Myślałem, że na tym poprzestaniemy ale D. z dwoma dodatkami stał się jedną z ulubionych gier mojego syna i wygląda na to, że za rok o tej porze dominionowy stos w moim domu będzie wyższy o dwa pudła.

  13. Avatar

    A mi się podoba że wychodzą dodatki, ale nie muszę ich kupować 😛

    Dużo grałem w podstawkę, kupiłem intrygę i potem jakoś spadła ilość okazji do grania (trzeba przyznać że pudła są za duże, jak się chce zabrać na wydział), ale jakby kiedyś dominion wrócił do łask to wiem ze się nie znudzi bo jest dostępna na rynku chorda dodatków (tylko nie wiem jak z reprintami będzie przy tej ilości dodatków)

    To w końcu jest karcianka i różnorodność bardzo jej pomaga, a na pewno wolę takie rozwiązanie niż boostery, brr

  14. MichalStajszczak

    Geko napisał: Za to w Monopoly mogę grać do końca życia. Ale musieliby mi za to słono płacić
    Mam dla Ciebie dobrą wiadomość – właśnie ukazała się gra Monopoly Deal czyli karcianka w klimacie Monopoly. Przyniosę ją do Agresora, o ile dział marketingu Hasbro zgodzi się na sfinansowanie Twojego udziału w rozgrywce 🙂

  15. Avatar

    A mi się podoba że wychodzą dodatki, ale nie muszę ich kupować 😛

    Nie wiem czemu ciągle powtarza się ten argument o „niemuszeniu kupowania dodatków”. To chyba oczywiste. Ja nie twierdzę, że należy zakazać dodatków. Piszę o tym czy je kupuję, czy nie. A niech sobie wychodzą i leżą na półkach, to nie mój problem, tylko wydawcy.

  16. Avatar

    właśnie ukazała się gra Monopoly Deal czyli karcianka w klimacie Monopoly

    O nowa linia produktów, super ;-p Tylko nie pisz Michale, że nie będzie kostki, bo mogę się załamać.

  17. Avatar

    Na pewno będę kupował dodatki do momentu aż się na nich zawiodę. Póki co to nie nastąpiło, i Seaside i Intrige są IMHO świetne, stąd dylematów nie mam – pewny zakup.

  18. Avatar

    Pancho, ja właśnie zakładam, że idea dodatków do Dominiona padnie, jak Ty stwierdzisz, że już następnego nie kupisz 🙂 To będzie sygnał dla wydawcy, że kolejny dodatek będzie klapą 😉

  19. Avatar

    ZAZDROŚĆ, ZAZDROŚĆ, ZAZDROŚĆ…
    Wszystkich co mówią o jakimś dojeniu to zazdrość zżera, że nie dość, że ktoś świetną grę wydał to jeszcze zarabia na dodatkach. Droga wolna. Wydawajcie gry. Wydawajcie 10-tki dodatków do swoich gier. Ooooo… nikt nie chce kupić? Jaka szkoda .
    Jeżeli ktoś wydaje dodatki to oznacza, że są ludzie, którzy je kupują-jak wiele razy wśród dorosłych ludzi trzeba tak podstawową prawdę tłumaczyć? A tutaj człowiek jak lubi jakąś grę i kupuje dodatki to się jak frajer ma czuć – dojna krowa, która się daje wydoić.

    P.S. Będę wymyślał i publikował ostrzejsze komentarze w ramach sprzeciwu szerzenia niemiłej atmosfery w stosunku do niektórych gier i graczy ich lubiących ;). Za słowo dojonko pewna osoba, która rości sobie prawa do tego wyrażenia, zostanie pociągnięta do odpowiedzialności. 😉

    P.S.2 Ja nic nie mam do Monopoly. Przeszło mi 🙂

  20. Avatar

    Ja chcę Dominion: Katapulta !!!

  21. Avatar

    Zapowiedź kolejnego dodatku:

    Dominion: Dojonko

    W pudełku znajdziecie żywa krowę i zestaw ‚mały dojarz’. Niektórych kart akcji nie będzie można zagrać bez wydojenia krowy. Inne będą do zagrania wymagały wydania przez krowę przeciągłego ‚muuuu’.

    Na razie nie wiadomo jak nowa mechanika wpłynie na poprzednie dodatki, ale Donald X.Vaccarino już zapowiada kontynuowanie tej serii dodatków.
    Nieoficjalnie mówi się o Dominion: Chlewik (można będzie innym graczom podkładać świnie, a karty będą odporne na zabrudzenia tłustymi palcami) oraz Dominion: Osioł (z wariantem dla jednego gracza, siedzącego w oślej ławce)

  22. Avatar

    Nowy Dodatek!!!

    Dominion:Integracja
    pozwalający użyć elementów Dominiona w dowolnej grze.

    Zawiera:
    dwie kostki sześcienne
    4 meeple różnych kolorów

  23. Avatar

    Kolejny dodatek: Pomoc psychologiczna.

    Na kartach będą różne stwierdzenia, które mają na celu pomóc wszystkim biednym graczom, którzy nie mogą oprzeć się doj.. kupowaniu dodatków. Przykładowe stwierdzenia:
    – „To nic złego, że kupiłem ten dodatek. Ciężko pracuję i mam prawo na chwilę rozrywki przy hobby, które kocham”,
    – „Ten kto używa słowa „dojonko” cierpi niedostatek, nie może sobie pozwolić na zakup dodatków do ulubionych gier i zazdrości tego innym”,
    – „Bez dodatków życie byłoby nudne, ciężkie i obarczone lękiem poznawczym przed nieznanym. Znana gra, to gra ciepła, serdeczna, do której mogę się przytulić i która mi ufa”,
    – „Duże pudła od dodatków wcale nie są złe, bo zawsze mogę je wyrzucić albo trzymać w nich zimowe buty”,
    – „Carcassonne ma więcej dodatków niż Dominion i wcale nie zamierza skończyć z dodatkami. A poza tym ludzie je kupują i dobrze im z tym”,
    – „Nie ma nic złego w ciągłym tasowaniu. Tasowanie to ruch. Ruch to życie. Życie to mrówka idąca o poranku po źdźble trawy, czy borsuk liżący sobie łapkę. I w tym jest piękno.”,
    – „Nie muszę kupować dodatków. Ale chcę. Bardzo chcę. A skoro tak, to czemu mam sobie sprawiać ból i ich nie kupować? Ból jest zły.”,
    – „Kupując dodatki wspieram materialnie masę osób. Ich rodziny mają dzięki temu na chleb z nutellą i miskę spaghetti. Mogą również sobie pozwolić na zakup innych dóbr, a to napędza gospodarkę i ogólnoludzki dobrobyt.”

    😉

  24. Avatar

    LOL… Dominion: Integracja… Boski :).

    Idźmy dalej z tym dojeniem. Użyjesz mechaniki Dominiona-dojonko. Cofnijmy się… użyjesz mechaniki worker-placement – dojonko! W końcu jak długo można to samo eksploatować.
    Knizia wyda następnągrę-dojonko! Doi wszystkich poprzez swoje imię na pudełku! FFG kupił prawa do Warhammera i wydaje gry? DOJONKO! Trzeba wydoić tak wspaniały świat,a gracze kupią. Może gra na podstawie dobrego filmu/serialu? Nie! Bo jak odniesiesz sukces to wszyscy co powiedzą? DOJONKO. DOJONKO.
    Broń boże odcinać kupony od świetnej gry/pomysłu czegokolwiek co się zrobiło, bo Cię o dojonko oskarżą!

  25. Avatar

    Ciesze się, że wychodzą kolejne dodatki. Mam zaległości z zakupem Seaside, ale już grałem i mi się podoba. Jeżeli kolejne nie będą skopane, to nie widzę powodu, czemu miałbym ich sobie nie kupić, przecież lubię grać i mam z kim grać. No i nie czuję się jakoś dojony, wyzyskiwany, czy też jakkolwiek robiony w dowolną część ciała przez autora lub wydawcę. Chcę sobie wydać pieniądze i zamiast tysiąca możliwości mam tysiąc jeden. Jakoś to zniosę.

  26. Avatar

    Here we go again 😉 Konev uwierz:użycie słowa dojonko jest tylko lekko ironiczne – podśmiewamy się tak naprawdę sami z siebie. Tak jak Filip napisał ja też chciałbym wydać grę i zarobić na jej reprintach i dodatkach aby tworzenie gier planszowych było moją pracą a nie hobby 🙂 Donald niech robi dodatki do Dominiona, a ja będę czekał na jego kolejną grę z zaciekawieniem co tym razem wymyśli 😉

  27. Avatar
    dominusmaris

    Jak wygram w totka to zapłacę za prawo do nazwiska Knizia i tytułu Dominion.

    Wydam Dominion:Maris pod nazwiskiem Knizia i…
    do końca życia będę się zastanawiał czy nie lepiej było rozwalić te pieniądze na coś innego.

  28. Avatar

    A na serio – zupełnie nie rozumiem dlaczego osoby kupujące dodatki tak się zwijają z bólu na słowo „dojonko”? To słowo dotyczy produktu, nie was. Produktu, który odniósł sukces i w marketingu określa się go sformułowaniem „dojna krowa”, czyli takiego, który jest w fazie pełnych możliwości generowania zysków i trzeba z tego korzystać. Ja też kupuję czasem dodatki i nie obrażam się, że ktoś napisze o dojonku. Bo o co się tu obrażać? Naprawdę nie rozumiem. A że czasem wydawcy przeginają, wydają dodatki już na siłę, albo o wysokich cenach – takie są realia. Jak jestem w stanie taki dodatek zaakceptować to kupię. Jak nie, to nie. To, że ktoś nazwie to dojonkiem, w sensie wyciąganiem kasy od graczy, to coś zmienia? Jak dla mnie takie określenia nigdy nie piętnują osób kupujących dodatki, tylko trochę żartobliwie oceniają pociąg wydawców do pieniędzy. I tyle.

  29. Avatar

    mam D.
    nie mam intrygi – czekam na wydanie PL
    seaside na rynku od jakiegos czasu – o wersji pl nawet sie nie napomina przypadkiem
    a tu juz kolejny zestaw kart na horyzoncie…

    zastanawia mnie kiedy przerzuce sie na karty w wersji anglojezycznej, a nie to czy w ogole te dodatki kupie 🙂

  30. Avatar

    @Yosz. Przecież też sobie jaja robię :). Ale tak jak wspominałem wiele razy, używanie „wybiórczo” określenia dojonko jest niesprawiedliwe. Jeżeli już się czepiać to konsekwentnie wszystkich, którzy co roku nie wydają rewolucyjnej gry, a korzystają ze swojej wcześniejszej pracy. A tak jest czepianie się tylko gier najlepszych (w sprzedaży). Ja wiem, że tutaj wszyscy Eurogracze uczuleni na Kingmaking i takie działania mają na celu zapewnienie szansy na dogonienie (w sprzedaży) słabszych produktów (z handlowego punktu widzenia). To taki obronny, trochę sztuczny mechanizm ;).

    Swoją drogą kiedyś starałem się znaleźć podobne określenia i dyskusje na temat dojenia na BGG. Zabrakło mi albo znajomości angielskiego, albo wytrwałości bo nigdzie nie spotkałem się z tak negatywnym nastawieniem do „odcinania kuponów”. Szczególnie w momencie kiedy nawet jeszcze dodatek nie wyszedł i nikt w niego nie grał. Może natknąłeś się na coś takiego, to chętnie poczytam.

    Określenie dojonko choć delikatne, ale jednak, ma znaczenie pejoratywne i KOMPLETNIE NIE WIEM CZEMU MA SŁUŻYĆ :).

    Tak więc ja też sobie jaja robię :). To taka moja święta wojna. Próbuję sprawdzić na ile mogę wpłynąć, poprzez komentarze, na formę postów jakie pojawiają się na GamesFanatic :). Pisze te komentarze z dużym uśmiechem na twarzy, a nie z zaciśniętymi zębami ;).

  31. Avatar

    Powyżej zamiast mechaniki Kingmaking powinno być oczywiście Śnieżna Kula 🙂

  32. Avatar

    jejjj… 🙂 Ciągle odkładam zakup dodatku do Dominiona to teraz nie będę mógł się zdecydować… cała frajda wyboru dodatku przede mną, czytanie recenzji, oglądanie kart itd.. jupi:)

    Ale tak btw: chciałbym, żeby w końcu dodatki się skończyły i żeby powstała nowa gra autora, która może potencjalnie być świetna z uwagi na świeżość jego umysłu:)
    To główny powód dla, którego przeszkadza mi kolejny dodatek:) O!

  33. Avatar

    @konev:

    Przykład dyskusji na BGG o dojonku masz na przykład tu: http://www.boardgamegeek.com/thread/483513/8th-expansion-carcassonne-brucken-burgen-und-basa/new (pierwsze dwie strony wątku o nowym, ósmym już, dodatku do Carcassonne). Ale zdaje się, że nie pada tam termin angielski „dojenia” (ale mogłem nie zwrócić uwagi).

    @lb_lb:

    Wydaje mi się, że jest ryzyko, być może duże – szczególnie po dużym sukcesie – że trudno już będzie autorowi wymyślić coś nowego. Coś co nie będzie przywodziło na myśl Dominiona (albo innych gier) i nie zostanie nazwane wtórnym lub dojeniem.

  34. Avatar

    Konev przecież dojonko ma też drugie znaczenie – z punkt widzenia designera to marzenie. Jakże ja chciałbym wydać Małych powstańców karcianych, kościanych, małych powstańców katapultę i powstańców: torfowisko (to byłoby o powstańcach w kampinosie;)) A potem siedzieć sobie w domu w ciepłych kapciach, podpisywać umowy na edycje koreańską i ekwadorską gry, patrzeć jak zer przybywa na koncie, a na GF gracze opluwają mnie i odsądzają od czci i wiary. Byłoby pięknie;))

  35. Avatar

    Filippos, czy to przypadkiem nie jest chciwość?
    Projektant gier powinien głodować i myśleć tylko o tym jak ma uszczęśliwić graczy. Do projektowania gier, trzeba mieć powołanie niczym do duchowieństwa. Właśnie! Projektant powinien żyć w celibacie 😉

  36. Avatar

    Oczywiście że to chciwość Megamaniac. Ja zajmuję się grami planszowymi tylko i wyłącznie DLA PIENIĘDZY!!! Toż to żyła złota ;))))

  37. Avatar

    Wiedziałem!!! 😉

  38. Avatar

    W celibacie czy w celi bracie? bo to różnica…

    jak wyjśc, a wyjśc za mąż 😀

  39. Avatar

    W celibacie! Ale zamknięcie naszego projektanta w celi, nie jest, bracie, złym pomysłem – tylko siedzieć i projektować, projektować…

  40. Avatar

    Wiesz ile wtedy wyszłoby dodatków? 😉

  41. Avatar

    :D, tyle co do Dominiona?

  42. Avatar

    Filippos napisał: „a na GF gracze opluwają mnie i odsądzają od czci i wiary. Byłoby pięknie;))”

    W zasadzie to ten punkt uszczęśliwiania możemy zacząć już teraz. ;P

  43. Avatar

    ja tam się chętnie dam jeszcze nieco podoić – w kolejce pierwsza Intryga 😉 póki sił w wymionach, póty nadziei – damy radę. Nie jestem pewien, czy dotrwamy do Prosperity. Ale do Wybrzeża jest spora szansa…

  44. Avatar

    nie, no „borsuk liżący sobie łapkę” wymiata i deklasuje wszystkie te dojne, dojące i dojone krówska 😀

  45. Avatar

    100% racja. „borsuk liżący sobie łapkę” wymiata! Zamykam oczy i go widzę jak siedzi … i liże sobie … łapkę … strasznie to na mnie działa. Totalny czad Geko!

    PS. Namalowany będzie zapewne dziełem tej samej klasy co dama z łasiczką, ale bez damy. Udowodnię to matematycznie:

    dama z łasiczką – dama + borsuk – łasiczka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

4 − two =