Home / Aktualności / Tworzyć gry każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej

Tworzyć gry każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej

Tym prowokacyjnym tytułem chciałem nawiązać do tekstu zamieszczonego na stronie Gazeta.pl Lublin. Znajdziemy w nim informacje, że Instytut Pamięci Narodowej będzie kontynuował posługiwanie się grami planszowymi jako środkiem do nauki historii. W tym roku mają pojawić się co najmniej dwie następne pozycje: pierwsza związana z II wojną światową, druga o życiu codziennym w PRL.

Z jednej strony wspaniale, że to właśnie gry planszowe wybierane są jako narzędzie edukacyjne. Z drugiej strony mam jak najgorsze obawy co do jakości tych tytułów. Raczej nie ma co oczekiwać, że dostaniemy coś więcej niż wariant Chińczyka, Węży i Drabin, Memory, Monopoly czy w najlepszym wypadku Magii i Miecz. Co prawda w tekście pojawia się zdanie: „To właśnie w wydziale kierowanym przez Zawistowskiego pracuje zespół specjalistów odpowiedzialny za gry.”, ale to raczej specjaliści od historii niż gier. Nie sądzę, że w składzie tego zespołu znajdziemy takie nazwiska jak Trzewiczek, Oracz, Stajszczak, Kałuża, Żak, Miłuński i wiele innych osób, które wiedzą na czym polegają nowoczesne planszówki. I wielka szkoda.

Podsumowując, widać, że dociera nawet do instytucji państwowych informacja o renesansie gier planszowych, ale raczej nie rozumieją jej istoty. Gracze nie zaczęli grać na nowo w Chińczyka, ale pojawiły się po prostu nowatorskie rozwiązania i pomysły.

31 komentarzy

  1. MichalStajszczak

    Na stronie Gazeta.pl, pod artykułem, do którego link podał Pancho, mozna znależć taki oto komentarz:
    „Sam pomysł może i jest dobry, tylko zastanawiam się, jakie dzieci grają teraz z własnej i nieprzymuszonej woli w gry planszowe. Może i jakieś się jeszcze uchowały, nie wiem, ale wszystkie znane mi dziedzi grają w gry komputerowe, a nie planszowe. Gdbyby IPN wydał grę komputerową, w której chodzi się jakąś znaną postacią z Solidarności i przez kolejne poziomy strzela do różnych rodzajów komuchów (np. MO, ORMO, ZOMO itd.), by w ostatnim levelu zmierzyć się z potworami z KC PZPR, to taka gra cieszyłaby się o wiele większym zainteresowaniem. Sam bym sobie kupił :)”

  2. Avatar

    Szkoda mi takich ludzi, naprawdę.

  3. Avatar

    widzę, że mój donos się przydał 🙂 pozdrawiam!

  4. Avatar

    mój wysłałem dawno i nic a nic sie nie przydał ;/

  5. Avatar
    dominusmaris

    A gdzie te dzieci mają grać jak my ,,staruchy” okupujemy wszystkie miejsca na konwentach?

    A aspekt edukacyjny strzelania do ormowca, w grze komputerowej, rzeczywiście ,,deklasuje” pałowanie żula w poprzednim wielkim hicie IPN-u. Jednak co ormowiec, to ormowiec!

  6. Avatar

    W sumie najważniejsze, żeby gry IPN-u uświadamiały dzieciom tę oczywistą oczywistość, że II wojnę światową zakończył jeden z braci, zdobywając Berlin na czele stworzonej przez siebie Armii Krajowej, a potem pokonał komunizm zakładając Solidarność wbrew knowaniom TW Bolka w Magdalence.

  7. Avatar

    Skarżypyty… 😉
    Tytuł artykułu powinien być „Tworzyć gry każdy może” i powinien to być pozytywny artykuł o tym jak różni ludzie tworzą różne gry i że każdy powinien spróbować kiedyś. 🙂

    Czy wydawnictwo GamesFanatic ma zamiar opublikować swoje plany wydawnicze na rok 2010? Może jakieś nowe cykle, bo aktualnie żadne nie są kontynuowane? 🙂

  8. Avatar

    Ponieważ mam spore wątpliwości co do obiektywności historycznej tej instytucji, a co tym idzie taką grę postrzegam jako pewną formę propagandy, raczej mnie cieszy okazana do tej pory nieudolność tworzenia gier o PRL-u.

  9. Avatar
    dominusmaris

    Może powinniśmy zgłosić Hooop! Folka jako mechanikę do gry Solidarność.
    Każdy ma swojego stoczniowca. Skaczemy przez płoty. Ten kto przeskoczy najwięcej płotów zostaje prezydentem.

    Potem przerobimy ,,Mozaikę”. Ustawa że mucha nie siada! Składamy ustawę z dowolnych fragmentów prawa karnego, cywilnego, handlowego, penitencjarnego…
    Grunt żeby się dobrze czytało.

    Na bazie Kajka i Kokosza dałoby się zrobić wyścig prezydencki z 1990. Tymiński ma na starcie 10 miechów złota, Mazowiecki -10 do kostki, a Lechu kartę zwycięzca, której może użyć TYLKO raz w ciągu gry…
    do wskazania zwycięzcy.

  10. Avatar

    Nic nie stoi na przeszkodzie żeby nasi twórcy gier zgłosili się do wspomnianej inicjatywy i zaproponowali swoje pomysły, i stworzyli grę pod patronatem (i za pieniądze) IPN.

  11. Avatar
    Witold Janik

    <3 dominusmaris <3

  12. Avatar

    Autor artykułu napisał:
    „Nie sądzę, że w składzie tego zespołu znajdziemy takie nazwiska jak Trzewiczek, Oracz, Stajszczak, Kałuża, Żak, Miłuński i wiele innych osób, które wiedzą na czym polegają nowoczesne planszówki. I wielka szkoda.”
    Ja postawię taką kontr tezę. Dlaczego w takim razie tych wymienionych osobistości NIE MA w składzie tego zespołu? Telefon, umówić się na spotkanie, przynieść parę gier pokazać i wkręcić się do zespołu, jeśli nie jako współtwórca to jako konsultant. Oto sposób aby w takim zespole znaleźli się ludzie którzy „wiedzą co i jak”. 🙂

    P.S.
    Znam taką bajkę Ezopa o kocie i myszach, które planowały nałożyć kotu dzwonek na szyje aby wiedzieć czy się skrada do nich. Wszystkie stwierdziły, że to świetny pomysł ale gdy padło pytanie kto to zrobi nikt się nie odważył. Więc padło na pomysłodawcę… i tak został zjedzony przez kota. Morał? Nie bądź pomysłowy i nie występuj przed szereg 😛
    Jest w tym sporo życiowej prawdy, i pewnie nikt się nie odważy „pójść na współpracę z IPN” (Jak to brzmi! zwłaszcza w tym kontekście :D) a w naszym forumowym przypadku z góry odpowiadam na argumenty typu „skoroś taki mądry sam się z IPNem dogaduj” Odpowiem krótko. Nie jestem projektantem gier. 😛

  13. Avatar

    PS. <3 = ♥ jakby ktoś miał wątpliwości

  14. Avatar

    Skoro ma być walka z ormowcami to ani chybi planszowe GTA 😀
    Dominus – ale Mozaika jako gra o ustawach to może zostać uznana za plagiat „Cyrano”.

  15. Avatar
    dominusmaris

    Dzięki W.J.

    Już myślałem że to coś innego.
    ,,Odwrócone serducho”, że tak to ujmę 😉

  16. Avatar

    Witam! A ja czytając ten anons myślę sobie że planszówki zdobywają coraz szersze grono zwolenników skoro nawet IPN chce się nimi podpierać dla propagowania swej działalności. Ech czekam na grę planszową wydaną przez np. Min. Zdrowia (może wykupią i wydadzą dodatek do Pandemica z Bioterrorystą – sądzącym się o odszkodowanie za grypę z rządem 😉

  17. Avatar

    Instytucja państwowa ma prosić Szanownego Pana Pancha i jego kolegów żeby zrobili grę planszową, bo inaczej załamie się renesans planszówek w Polsce 🙂
    Gratuluję poczycia humoru autorowi.

  18. Avatar
    dominusmaris

    -Maciunia! Dziękujemy za danie świadectwa prawdzie… Halo, halo.
    Monopoly zawsze dziewica.
    -Na wieki wieków amen!
    -Słuchaczka w jakiej sprawie dzwoni?
    -Grałam w Through the ages!
    -Oooooo! Ktoś chce nas sprowokować! Ale my się nie dajemy, następny słuchacz. Proszę bardzo…
    -Grałem w Osadników!
    -Nie szkodzi synu, nie szkodzi.
    Taki niewinny grzeszek.
    Grunt to odmawiać codziennie 6-sian różańca i chwalić Pana za szczęście w kostkach.

  19. Avatar

    @Maciunia – a gdyby instytucja państwowa postanowiła nakręcić film sensacyjno-szpiegowski, np. odsłaniający prawdziwe (wg Instytucji) kulisy śmierci gen. Sikorskiego, to powinna:
    – zwrócić się do doświadczonego reżysera i zatrudnić doświadczoną ekipę filmową?
    – wyznaczyć spośród siebie kilku specjalistów, którzy stworzą odpowiednią komórkę i nakręcą ten film bo przecież każdy wie jak to się robi?

  20. Avatar

    @shire

    juz jest taka gra. ma tytuł „na sygnale” i nawet ją mam 🙂

  21. Avatar

    @antypirx
    a z udziałem RPO?

  22. Avatar

    chcesz zrobić grę o prawach obywatelskich? nie nazbyt abstrakcyjna? przecież wiadomo, że generalnie to się wszystko załatwia siłom i godnościom osobistom
    😉

  23. Avatar

    Dominusmaris–>chciałbym nieśmiało zaprotestować – Monopoly nie może być dziewicą, skoro ma tyle dzieci – praktycznie co rok, to prorok. Chyba, że chodzi o niepokalane poczęcie, ale jako ateista nie wierzę w tego typu metody porodowe.
    Dziękuję za uwagę.

  24. Avatar
    dominusmaris

    W temacie dziewic nigdy się nie…
    zagłębiałem.

    Za to tematy religijne zawsze mnie ciekawiły. Zaskoczę Cię/Was.

    ,,Niepokalane poczęcie” oznacza, że Maria urodziła się bez grzechu pierworodnego, a nie że poczęła Jezusa w jakiś inny sposób niż tradycyjny.
    Oczywiście nie neguję dziewictwa Maryi, po prostu to nie ta ,,ksywka”.

  25. Avatar

    No widzisz Pan ile to można ciekawych rzeczy się dowiedzieć na forach poświęconych grom planszowym 🙂
    Rozumiem, że pisząc o Marii miałeś na myśli najnowszą grę Richarda Sivela?

  26. Avatar

    Wywołany po nazwisku chciałbym wyjaśnić kilka kwestii. Bardzo się cieszę, iż wydane przez nas gry spotkały się z Państwa zainteresowaniem. Z uwagą śledzę wszystkie cenne wskazówki i uwagi (także te złośliwe;-)).
    Chciałbym przy okazji wyjaśnić jedną kwestię – nasze gry planszowe skierowane są do specyficznego odbiorcy. Mają służyć głównie uczniom szkół podstawowych. Gry mają być pewnego rodzaju zachętą do poznawania historii, a także mają mieć charakter pomocy naukowej dla nauczycieli, którzy mogliby je wykorzystywać na zajęciach lekcyjnych. Stąd prosta forma tych gier i możliwość rozegrania partii w stosunkowo krótkim czasie. Każda z naszych gier przed wydaniem była „testowana” na jej docelowych odbiorcach, i – proszę mi wierzyć – znakomicie się sprawdzała.
    Bardzo dziękuję za wskazówki dotyczące ewentualnego wsparcia naszej działalności poradami bardziej od nas doświadczonych. Mam nadzieję, iż w przyszłości będziemy mogli stworzyć grę dla bardziej wymagających odbiorców – wówczas na pewno zgłosimy się do Państwa o poradę. Wkrótce w naszym centrum edukacyjno-wystawienniczym w Warszawie uruchomimy specjalne spotkania pod nazwą „Klub gracza”. Będą podczas nich prezentowane różne gry o tematyce historycznej (nie tylko wydane przez IPN). Mam nadzieję, iż przynajmniej część z Państwa zechce przyjąć nasze zaproszenie i podzielić się wówczas swoimi uwagami.

    Pozdrawiam

  27. Avatar
    dominusmaris

    Bardzo dziękuję za profesjonalizm i umiarkowanie w odpowiedzi.
    Aż dziw że pracuje Pan w IPN.
    Pewnie Pana wzięli do kontaktów ze światem zewnętrznym, żeby samemu nie musieć wychodzić na światło dzienne 😉
    Czy to prawda że pracownicy IPN sypiają w trumnach? Dobra, już kończę…

    W każdym razie jeszcze raz dziękuję za takie podejście do sprawy. Myślę że może wyjść z tego tylko coś dobrego.

  28. MichalStajszczak

    Większość osób, biorących udział w dyskusji tu i na forum doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że w przypadku gier edukacyjnych istotne jest przede wszystkim przekazanie treści. Czyli fabuła jest ważniejsza od mechaniki. Nie oczekujemy zatem, by wydawane przez IPN gry edukacyjne odznaczały się nowatorską mechaniką. Ale z drugiej strony, ze względu na poruszane w nich zagadnienia, gry te nie są skierowane do przedszkolaków czy uczniów niższych klas podstawówki, tylko do młodzieży starszych klas podstawówki czy może raczej nawet do gimnazjalistów. A więc do takich odbiorców, dla których mechanika na poziomie Grzybobrania może być zbyt infantylna, co bedzie mogło skutkować lekceważącym podejściem do całej gry.

  29. Avatar

    Skoro @bozena może odkopywać stare wątki to i ja spróbuję 🙂

    Robiąc porządki w „ulubionych” trafiłem na ten artykuł i opanował mnie taki opłatkowo-noworoczno-nostastalgiczno-podsumowawczy nastrój. Cieszę się, ze miałem okazję Was poznać. To był naprawdę dobry rok dla IPN…

    Pozdrawiam

  30. Avatar

    Naprawdę moja sympatia dla tej instytucji wzrosła dzięki dobrze zrobionym planszówkom 🙂

  31. Avatar

    W swoim imieniu ale i na pewno nie tylko: nam również jest miło 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

nineteen − 9 =