Home / Aktualności / Runewars – filmowa zajawka

Runewars – filmowa zajawka

Fantasy Flight Games umieścił filmową zapowiedź swojej nowej gry – Runewars. Znajdziemy tam między innymi opis rozgrywki przedstawiony przez autorów gry. Jak zwykle wykonanie całości jest bardzo profesjonalne i klimatyczne. Polecam obejrzenie nawet osobom, które specjalnie nie czekają na tę pozycję.

17 komentarzy

  1. Avatar

    nice
    ale ceo przesadził, że nie ma nic podobnego, jest przecież starcraft 😉

  2. Avatar

    Pytanie:
    Ktoś wymyślił już planszowy RTS dla 2 graczy? Każdy startuje w rogu, odkrywa i eksploruje kopalnie, buduje wojska, budynki i ściera się z drugim graczem. Najważniejsze pytanie – czy jest w tym wszystkim Fog of War? Oczywiście to jest RTS bez Real Time, ale głównie chodzi mi o Fog o War zgrabnie zaprojektowane i wdrożone. Intensywnie nad tym myślę i ostatnimi czasy wydało mi się to możliwe do zrealizowania.

  3. Avatar

    konev
    podobno Geoff Engelstein z the dice tower cos takiego wymyslil i testuje
    z ostatniej audycji tak wynika ze w real time za parawanikami sie buduje swoje armie/cywilizacje (wspomniane bylo o rasie robali co to eoluuja od larwy do motyla)

    ale kiedy wyjdzie to nie wiadomo

  4. Avatar

    Dokładnie. Może nie w real time, bo głównie Fog of War wnosiło by gigantyczną dawkę emocji i świeżości. Bez parawaników by się nie obyło. Jest jeszcze dużo kwestii do rozwiązania, ale jestem bliżej niż dalej :). Niestety w fazie wczesnoprototypowej, a nie testowej. Chętnie zobaczę co Geooff Englestein wymyślił. Może poszukam więcej informacji. Dzięki! :).

  5. Avatar

    Częściowo mgła jest, bo każdy wydaje 4 rozkazy co turę i nie wiadomo co zrobi. Poza tym można sobie wyobrazić, że każdy z władców ma jakiegoś uber-czarodzieja na dworze co w kryształowej kuli i tak wszystko widzi.

  6. Avatar

    Ale widać wszystkie jednostki i teren. Nikogo od tyłu nie zajdziesz i wiesz gdzie ma budynki i jednostki. Żadna zabawa mieć uber-czarodzieja i wszystko widzieć :). Mając pełną mgłę dochodzą Ci takie bajery jak:
    – eksploracja terenu
    – szukanie przeciwnika na planszy
    – rush jako strategia
    – budowanie się pod przeciwnikiem
    – zachodzenie go od tyłu itd. itp.
    Czyli wszystkie bajery z komputerowego RTS. Rush przy wersji turowej może się wydawać dziwny, ale możliwy do zrealizowania. Po prostu gracz robiący rush`a musi zaryzykować późniejszy rozwój, by szybko zaatakować.

  7. Avatar

    W planszowym Warcraftcie czuło się trochę rtesowy oryginał. Natomiast Space Dealer najbardziej mechanicznie oddawał RTSa. Co prawda obie gry nie miały FoWa.

  8. Avatar

    Zagrać na pewno zagram, może nawet kupię… ale komu sie będzie chciało to coś rozkładać a potem chować z powrotem do pudełka? Chyba nie mnie? Aaaaa!!!

  9. Avatar

    Z pewnością będzie videocast dla tej gry! 😉

  10. Avatar

    zdaje sie ze gry bloczkowe oddaja fow calkiem niezle np. Orzel i gwiazda…. przeciwnik nie widzi jaka inskrypcja znajduje sie na bloczku..

  11. Avatar

    Excalibur, też miał swego rodzaju coś podobnego – zasłonięte jednostki i rozkazy ruchu wydawane tajnie…

  12. Avatar

    Gry bloczkowe praktycznie w ogóle nie oddają Mgły Wojny :). Jedynie rodzaj i siła jednostek jest tajna.
    Nie ma rozpoznania terenu, pozycji przeciwnika (widać gdzie są bloczki), nie można urządzić zasadzki, zajść przeciwnika od tyłu itp. itd. Graliśmy na studiach w Bitwy II Wojny Światowej na 2 planszach z sędzią przenoszącym ruchy pomiędzy planszami. Nie ma porównania :)…

  13. Avatar

    Jeśli tak naciskacie na FoW, to powiem tak – oglądam czasem koreański ProLeague Starcrafta. Tam FoW nie ma prawie żadnego znaczenia, wszyscy gracze puszczają skautów i po prostu widzą co się dzieje na całej mapie.
    .
    Micro również mają obłędne, po prostu ich umiejętności się zerują.
    .
    To co w grze jest ważne to ekonomia. Decydowanie w jakim momencie expować, a kiedy lepiej zainwestować w armię służącą do wybijania expów przeciwnika, tak by nie powiększał przewagi ekonomicznej. Ważny jest też „stage” i długofalowy timing, czyli inwestowanie w upgrade, wyliczenie cost-effective własnych inwestycji. Czy w early-game zrobić rusha, czy expować? Robić wallin, czy puścić vulty z jednym czołgiem bez siege? W mid-game w jakie upgrady pójść? Zazwyczaj dobre mapy pozwalają na zastosowanie co najmniej dwóch strategii w konkretnym meczapie. Ważne jest przy tym to, co powiedziałem na początku – nic nie utrzyma się długo w tajemnicy. Zaawansowani gracze puszczają skautów wszędzie i wlezą najmniejszą szczeliną. Wystarczy, że zobaczą kawałek maina i wiedzą jaki build przeciwnik robi, bo mają to obcykane na treningach.
    .
    Znalazłem kilka gier, w których jest ten rts-owy stage, czyli early-mid-late game. Race for the Galaxy jest jednym z nich, jest to świetnie oddane. Inaczej się gra na początku, inaczej w 2-3-4 turze, a inaczej później. Są też gry w „drzewkem rozwoju”, co widać w karcianej Cywilizacji.
    .
    W RTS-ach właśnie aspekt ekonomiczny uważam za najbardziej interesujący. Pewnie – bitwy są efektowne, trzeba micrować, ale od wielu lat Starcraft i inne rts to przede wszystkim solidne macro, gdzie gracze mają kalkulatory w głowach. Owszem, zdażają się szybkie partie, ale udany rush w dzisiejszych czasach to rzadkość i również jest po prostu wyrachowaną alternatywą.

  14. Avatar

    Dzięki SeeM za komentarz. Troszkę inaczej spojrzałem teraz na całą sprawę i kilka rzeczy mi się wyklarowało.
    Co do podziału na ealry-mid-late game to występuje on choćby jeszcze w Szachach i Puerto Rico :).

  15. Avatar

    SeeM: nie za wiele zrozumiałem z Twojego komentarza 😀

  16. Avatar
    dominusmaris

    Myślę że dobrym FoW są puste bloczki.
    W grach wojennych były czasem puste żetony,
    kładzione rewersem.
    Można więc połączyć odwrócone heksy planszy z takimi bloczkami
    i wszystko gra.
    Tylko co z eksploracją dokonywaną przez puste bloczki?
    Można uznać że taki bloczek to tylko oddział zwiadowczy.
    A to że bloczek pozostaje na miejscu to tylko taki ,,smród po gaciach”.
    Oczywiście pozostaje jeszcze problem wzajemnej eksploracji, czyli widzimy co odkrył przeciwnik, ale nie ma co za dużo wymagać.

  17. Avatar

    Seema rozumie tylko ten kto grał trochę w starcrafta po necie i widział co wuczyniają w prolidze korańczycy 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sixteen − 9 =