Home / Aktualności / Chicago Express po polsku!

Chicago Express po polsku!

Chicago ExpressNa stronach hurtowych firmy G3 pojawiła się możliwość zamówienia polskiej edycji Chicago Express oraz dodatku do tej gry (także w polskiej wersji językowej). Ponieważ nie otrzymaliśmy jeszcze żadnej oficjalnej informacji prasowej, nie wiemy czy polska edycja będzie w pełni zlokalizowana, czy też będzie posiadala “wkladkę” z tyłu.

Chicago Express wydany przez Queen Games był głośnym hitem Essen 2008, w GamesFanatic pisał o nim ja_n. W grze każdy z graczy może wykupić udziały w jednej lub więcej kompanii kolejowych a następnie rozwijać je i czerpać z tego dochody (poprzez dywidendę). Ma wiele ciekawych mechanizmów, jest raczej poważnym kolejowym tytułem (chociaż bez mechaniki dostarczania towarów), który w odróżnieniu od większości pozostałych – można zakończyć w godzinę.

A tak prezentują się  tyły pudełek – rozszerzenia i gry podstawowej w wersji polskiej:

ChicagoExpressPL-3 ChicagoExpressPL-2

Chicago Express: na stronie G3 | na BGG

Dodatek Narrow Gauge / Erie Railroad: na stronie G3 | na BGG


 

Facebook Comments

30 komentarzy

  1. Avatar

    o ile cena będzie atrakcyjna to chętnie kupię

  2. Avatar

    Sugerowane ceny detaliczne widniejace na stronie to 179,- (podstawka) i 69,- (dodatek).

  3. Avatar

    sugerowana minimalna cena na stronie G3 pozbawiła mnie złudzeń

  4. Avatar

    Nawet nie wiedzialem, ze dodatek jest. Warto go kupic?

  5. Avatar

    Trzeba coraz bardziej uważać jakie zagraniczne tytuły się kupuję, bo coraz częściej zza rogu może wyskoczyć polskie wydanie :).

  6. Avatar

    Dodatek jeden już jest w Wabasha, drugi wychodzi na Essen. Grałem w oba, bo dosyć łatwo je zasymulować i muszę powiedzieć, że są świetne. Erie dodaje linię która posiada tylko jeden udział, mało pociągów i może wjechać na NYC. Narrow to lokomotywki które zwiększają siłę wybierania i neiwykonywania akcji.

  7. Avatar

    Kwestia ceny poruszona tu przez komentujacych jest dla mnie niezwykle ciekawa.
    Jakie powinny być ceny gier planszowych? Czy warto wydac grę taniej za 10-20zł czy drożej za 50-60 ale np. z drewnianymi elementami?

    Zauważcie, ze wydano trybiki czy glika tanio i … nie sprzedają się za dobrze. Czy gry są złe?
    Za to gry kolorowe, z elementami różnokolorowymi sprzedaja sie dobrze. Wynika z tego, ze nie warto wydawać gier tanich. Tak, tak! Rynek dziś mówi, że gracze nie chcą gier tanich. A może sklepy nie chca gier tanich?

    Wydaje mi się, że gry sprzedaja się jeśli sa reklamowane w grach i na tramwajach 😉 Jeśli nie są reklamowane nie sprzedają się.

    Czy mam rację? Co sądzicie o cenach?

  8. Avatar

    “…taniej za 10-20zł czy drożej za 50-60…” ?? 🙂 Mimo wszystko gdyby Chicago Espress kosztowal 60 zl to chyba nikt by nie narzekal 🙂 Schody zaczynaja sie przy grach, ktore kosztuja sto złotych z górkach, zwłaszcza, jeśli zawartość pudełka przemawiałaby raczej za cena rzedu 60 zl…

  9. Avatar

    Pomyśleć, że jest to gra niezależna językowo, a oryginał G3 sprzedawało za 99 zł… Niby cieszy każdy tytuł wydany po polsku, ale niestety zbyt często bardziej opłaca kupować się zachodnie wydania.

  10. Avatar

    No porownanie do Trybikow, czy Glika to jest bez sensu.

  11. Avatar

    @Simon Alez dlaczego bez sensu? Gry sa proste. cena 20zl za trybiki i 29 za glika. W porownaniu do tych za 50zł.

    Wydaje się, że ludzie patrza na zawartosc i mowią (to za drogo), ale nie chca kupic gry gdy jest tania. Niech nikt nie pisze glik jest kiepski.

    Właśnie wypowiedzi moim zdaniem swiadcza. Mam gre, ktora chce kupic. Kosztuje 100-200zl. Duuuzo, ach gdyby staniala. I mam tych samych ludzi, ktorzy kupuja te droga gre, a nie kupuja tanszej. Wychodzi na to, ze warto zrobic gre droga i ładnie wydaną.
    Jak sie juz ktoś natnie i kupi to będzie mówił ze jest fajna bo wydał wiele złotówek.

    Może się mylę (ba mam nadzieje ze sie myle), ale nikt raczej nie chce z tym polemizować lub podac jakies kontr–przykłady.

  12. Avatar

    News o Chicago Express nie jest chyba dobrym miejscem do dyskutowania o cenach Glika czy hipotetycznych cenach gier – od tego jest forum, na ktore zapraszam.

    A podpisywanie sie zakodowanym ciagiem znakow i linkiem do losowych serwisow zaczyna mnie denerwowac – i pewnie nie tylko mnie.

  13. Avatar

    No ta akcja z linkiem “cHSOdJuhznczMyzp” …. jestes HARDCOREM!….

  14. Avatar
    pycso1BoSsLIJcTT

    Moj komentarz na temat cen byl refleksja na komentarz @kuki
    Jesli nie chcecie miec anonimowych komentarzy to je zlikwidujcie. A jeśli nie likwidujecie to musisz sie pogodzić z moimi nickami.

  15. Avatar

    Mozliwosc komentowania bez logowania a komentowanie anonimowe to dwie rozne rzeczy. Jak rozmawiam z kims, to nie zadam, aby pokazal dowod osobisty, ale jest po prostu UPRZEJME aby podal swoje imie. I rozmowa w sieci niczym sie od tego nie rozni.

  16. Avatar

    jak ktoś chce mieć jakąś grę, to ją sobie kupi – 5 dych w tą czy w tą nie robi różnicy. A jak sklepowa cena za wysoka, jest jeszcze rynek wtórny. Najlepsze i najpopularniejsze gry zwykle można znaleźć bez kłopotu.

  17. Avatar

    @Nataniel Specjalnie dla Ciebie zaproponuje byc
    a) nie rozmawial ze mna. komentarze to jednak nie rozmowa
    b) nazywał mnie literki lub chaos.
    Mam nadzieje ze skonczysz ten watek nie zwiazany z newsem.

  18. Avatar

    @Literki: jeżeli chcesz już rozmawiać o cenach to podaj inny przykład niż Glik czy Trybiki. To są gry logiczne, czyli dla większości ludzi nudne i przeznaczone dla maniaków. Z założenia będą się gorzej sprzedawać. Wprowadzenie terminologii dobra gra-dobrze się sprzedaje, zła gra-źle się sprzedaje jest dużym uproszczeniem. Rzeczywistość jest ciekawsza i bardziej skomplikowana.

    Oczywiście, że można wydać grę drogą i ładnie wydaną. Jak ktoś się natnie to nie będzie narzekał. Tak samo można zrobić drogą-kiepską grę o Harrym Poterze, Władcy Pierścieni, kolejową, świetną grę licytacyjną, czy umieszczoną w realicha II wojny światowej. Ktoś kupi gry, bo lubi te elementy w grach i nie będzie narzekał, że są kiepskie. Jedni lubią gry, bo są ładne wydane, a inni bo są w nich kolejki. Czego to ma niby dowodzić? Że są różne gusta? Cena i jakość to tylko składowe wysokości sprzedaży, tak więc próba układania wzorów cena*jakość=sprzedaż też jest uproszczeniem, z którym nie ma sensu polemizować.

    Jeżeli chodzi o temat poboczny, czyli podpisywanie się losowym ciągiem znaków to przyznam szczerze, że też mnie to drażni :). Nie bierz tego Literki do siebie, ale wygląda to po prostu jak śmietnik. Można przecież za każdym razem wymyślać sobie nowe nicki np. ulubionych bohaterów kreskówek. Nie wiem kompletnie do czego mają służyć też linki do losowych stron. Jakbyś był tak wdzięczny i wytłumaczył mi cel tego wszystkiego :). Byłem na stronie, którą wcześniej podałeś, ale nic nie zrozumiałem.

  19. Avatar

    @konev Swietne podsumowanie. Nie ma wzoru na sprzedaz. Ale jednak cena gra rolę. Ty akurat rozmawiamy o dodatku i jego cenie. Ale pytałem o podstawową grę. Czy gra powinna być tania czy droga. Sam sugerowałem by gra była droga (wiadomo opłaca się) i reklamowana. A najlepiej by jeszcze miała dobrą recenzję w jakiejś gazecie lub blogu. Dobrość/Jakość gry oczywiście nie podlega samej marketingowi czy cenowej obniżce. Bo jak stwierdzili tu pisący wiele osób po prostu kupi grę jak jest dobra. A nie kupi jak jest zła. Ale zaintrygował mnie art. że chciałem zapytać czy Waszym zdaniem tańsze gry są lepsze czy droższe. Czy wolimy wydac tyle samo i wyjśc ze sklepu z dwoma tytułami czy z 6-cioma ale jakość wykonania była by gorsza. To troche jak pytanie czy warunki w jakich gramy maja znaczenie.

    Przyznam szczerze, że nie wiem. Ale jestem zadowolony, że wiele osób napisało co myśli. Dla jednych 10 czy 50 zł nie ma znaczenia (to sugeruje, że gry nie są kierowane do np. dzieci z podstawówki a do rodziców). Inny stwierdzil, że sie nie da porównywać. Choć ja uparcie twierdzę , że skoro cos ma znaczenie (cena) to jednak warto porównywać. Zauważcie , że nawet w gazecie rebel mamy ocenę mwiącą czy cos jest drogie czy nie.

    ====
    Co do poboczności. Mnie denerwuje obrazek Nataniela. I jakos nie pisze o tym na prawo i lewo. Jego sprawa. W ten sposób piszę na różnych forach. Od onetu poprzez strony branżowe. Przy okazji testuje czy jest możliwe przekazywanie wiadomości w sposób niewidoczny dla postronnych. Coś jak steganografia (ukrywanie informacji w pozornie normalnych rzeczach, np. ukrywanie przekazu w zdjęciu lub muzyce) tylko uzywając forum.
    Dla lubiących spiski pozdrowienia dla echelona. Niech ma stworzonko jakieś zajęcie i niech rozwiązuje zagadkę. Przykład:
    Jeśli masz zainstalowany program openssl (pod windows tez jest) możesz napisać w konsoli

    $echo “VKgOhMH8OIVJ2De5” | openssl enc -aes-128-ofb -nosalt -a -d
    podac jako haslo “aaa” i otrzymasz nazwę tej strony. Oczywiście mogę też zaszyfrowac to Rot13, ale to każdy odczyta. Ale jeśli uzyjesz dodatku do firefoxa http://leetkey.mozdev.org/ możesz już czytając ten komentarz dowiedzieć się jak mam na imię. Wystarczy że użyjesz tego dodatku leetkey odszyfrujesz ten przekaz
    HoOD9SMBIT AhITAhLQThuhCk 69tN9SohMTMh lCExMyFF
    hasło to samo co wyżej.

  20. Avatar

    kolega literki pomylił blogi: planszówkowy z tym dla szyfrantów-amatorów…

  21. Avatar
    i+975jehF7qpNdpq

    @BloodyBaron

    Alez nie pomylilem. Pisze o planszowkach. o cenach, o mechanice. Niektórzy chcą wyjasnień w zupełnie pobocznej kwestii (jak pisał konev) a ja wyjasniam 😉

    Planszówkomaniacy sa po prostu ciekawi świata i interesuje ich wszystko. Nie mogę ich za to winić. Sam taki jestem.

  22. Avatar

    Mi sie Literki (sam chciales!) nawet podoba.
    Pisze duzo, ladnie, kulturalnie.

    I PODPISUJE SIE losowym ciagiem znakow. Jest oryginalny. I po pierwszych nieporozumieniach – rozpoznawalny.

    Malo ktory wielki pisarz drukowal pod wlasnym nazwiskiem – a pseudonimy mieli nieraz doprawdy kretynskie /nieraz rowniez zmieniane wg jakiejs konwencji dla rozrywki/. O bywalcach forow lepiej nie bede sie rozpisywac 🙂

    Ot – i tyle tematu dla mnie.

  23. Avatar
    cHSOdJuhznczMyzp

    niezbyt to fajnie, że kolega XfAXKbtOFjfYpk8m podszywa się pod stosowany przez nas dotychczas cwany sposób podpisywania się, udaje oryginała i jeszcze wymyśla sobie jakieś prymitywne uproszczone ksywki. Przypisując sobie w dodatku tożsamość mnogą.

    Dopiero teraz zorientowaliśmy się w czym rzecz i z kolegami cHSOdJuhznczMyzp oraz GOKeb9rK2EAEQ0us niniejszym chcemy wyrazić publicznie naszą dezaprobatę.

    Każdy z nas ma swojego unikalnego nicka i nie chcemy, by ktoś nas mylił.
    Lierkom mówimy stanowcze nie…

  24. Avatar

    @cHSOdJuhznczMyzp – dominusmaris? To ty? 🙂

  25. Avatar

    Na szczęście niektórzy mają tylko rozdwojenie jaźni a nie osobowość wieloraką.

  26. Avatar

    a jak cenowo może się prezentować produkt ?

  27. Avatar

    @ Literki – jesli chcesz oceniac wplyw ceny na popularnosc, czy sprzedaz tytulu to nie da sie tego zrobic w odniesieniu do dwoch totalnie roznych gier. Trzeba porownac sprzedaz tej samej gry (niech juz bedzie, ze np. w innej wersji jezykowej) przy roznych cenach. Wtedy zobaczysz, jak duze znaczenie ma 20, czy 50 PLN.

  28. Avatar

    @Don Simon A jakie ma znaczenie twoim zdaniem? Wyglada na to, ze cos wiesz. To jak jest z tymi samymi grami?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

seven + 7 =