Home / News / Egmont wyda Key Largo

Egmont wyda Key Largo

poszukiwaczeEgmont nie próżnuje w czasie tzw. okresu przedświątecznego, który – czy nam się to podoba czy nie – z handlowego punktu widzenia obejmuje cały ostatni kwartał roku. Kolejną wydaną produkcją będzie polska edycja gry Key Largo. Oprócz polskiego tytułu – Poszukiwacze Skarbów – gra doczeka się również sporych zmian w zawartości i wyglądzie, o których możecie przeczytać w informacji prasowej, znajdującej się w rozwinięciu. Dodam tylko, że mnie osobiście całkiem podobała się ta śliczna, familijna pozycja i chętnie zobaczę ją na swojej półce.

“Uprzejmie informuję, że na połowę października zaplanowaliśmy premierę kolejnej gry planszowej. Tym razem proponujemy pełną emocji wyprawę w głębiny, gdzie przeszukując zatopione wraki zdobywać będziemy skarby.

W grze POSZUKIWACZE SKARBÓW każdy gracz wysyłać będzie swoich nurków do wraków znajdujących się na trzech głębokościach. Im głębiej, tym większa szansa na cenniejszy skarb, równocześnie rośnie jednak szansa spotkania się oko w oko z potworem morskim! Podczas gry każdy gracz będzie mógł kupować swoim nurkom sprzęt przydatny pod wodą oraz zarabiać pieniądze organizując turystom rejsy po Zatoce Delfinów. Zwycięży gracz, który na koniec gry posiadać będzie największą fortunę.

Gra zawiera wersję podstawową oraz rozszerzoną o dodatek w postaci 24 kart specjalnych.

plansza

Plansza

Gra wydana została dotychczas we Francji, Włoszech, Niemczech oraz Stanach Zjednoczonych. Na rynkach tych znana jest pod nazwą KEY LARGO. Podczas pracy nad polską wersją językową zdecydowaliśmy się zmienić tytuł na POSZUKIWACZE SKARBÓW, nawiązujący do pierwotnego tytułu gry (Treasure Hunt).
Polska wersja gry zawiera również kilka innych istotnych zmian:
– nowa, atrakcyjniejsza okładka,
– większy format pudełka,
– większa i wygodniejsza plansza: dodaliśmy pola na kary wraków oraz nazwy obiektów znajdujących się na wyspie,
– nietrwałe banknoty zamienione zostały na kartonowe żetony monet,
– niestabilne pionki łódek zastąpione zostały nowymi żaglówkami,
– na kartach umieściliśmy teksty wyjaśniające ich działanie.

potwor

Potwór morski

Autorem gry jest nieżyjący już niestety Paul Randles. Swój udział w powstaniu gry mają również Mike Selinker i Bruno Faidutti.

POSZUKIWACZE SKARBÓW
– liczba graczy: 3-5 osób
– wiek graczy: 8-108 lat
– czas gry: 30 min
– cena detal.: 99,00 zł
– format pudełka: 29,5 x 29,5 x 7 cm
– premiera: 12 października”

promocja

Promocja

sabotazysta

Sabotażysta

sprzedawca harpunow

Sprzedawca harpunów

Stary marynarz

Stary marynarz

pionki

Pionki

Monety

Monety


 

Facebook Comments

54 komentarze

  1. Wspaniała wiadomość :), dobrze, że tyle czekałem z zakupem tej gry 🙂 Zmiany są na wielki plus 🙂

  2. W końcu jakaś konkretniejsza gra od egmontu 🙂 powrót syna marnotrawnego;)

  3. Zapowiada się piękna, rodzinna gierka. Muszę dać mojej córeczce hormon wzrostu cobym szybciej mógł z nią zacząć grać :).

  4. Van_Hoover: powiedziałbym, że Mali Powstańcy to gra też niczego sobie 😉

  5. Christoforos

    Opcji 2-osobowej gra nie przewiduje?

  6. Dobra polska edycja z rozsądna cena to równiez dobra informacja dla sklepów specjalizujących się w sprzedaży gier planszowych.

  7. Ale okladka oczobijaca ze tak powiem oglednie… Te kolory to lekkie przegiecie…
    No i ta perspektywa, inna dla kazdego elementu na pomoscie…
    Lekki zal.

  8. Anonimie, kolory na obrazku są zniekształcone. Nie znam przyczyny. Na moim pliku są inne.

    A co do perspektywy, to zapraszam do współpracy przy kolejnych grach – rozumiem, że jesteś w stanie przygotować znacznie lepszą okładkę. Chętnie skorzystam z pomocy.
    Jeżeli zechcesz skorzystać z zaproszenia, to nie zapomnij podpisać się w mailu do mnie.

  9. Bardzo fajna wiadomość, ale niestety pudełko ma jeden olbrzymi mankament. CYGARO! Na okładce gry 10+ taki element nie powinien się znaleźć. Vide Pow Wow, gdzie papierosy zostały zastąpione szminkami.

  10. yosz: nie grałem ale wierzę na słowo, tylko, że również nie zostały wydane z tego co wiem 😉 ale egmont w dobrym kierunku idzie 🙂

  11. cyOwIcGK6sNjmBkF

    Powinienem sie cieszyc, ze cos konkretnego wydaje sie po polsku. Ale wyglad jest oblesny!
    Nie podoba mi sie NIC. Mogli by zostawic grafike oryginalna. Za to pomysl wydania czegos co dziala, co ma sens uwazam za wspanialy. To jest cos co mozna polecic znajomym. Tylko prosze bez tej grafiki!

  12. A na premierę powinnien stawić się sam Eddy Murphy skoro jest na karcie. To nada splendoru.

  13. Może Jarku B. nastapił błąd w konwersji CMYK na RGB?

  14. Neurocide, być może masz rację, ale na kilku innych stronach (np. na Krainie Gier) kolory pudełka są ok.

  15. Tak, widzę, że np. na Krainie Gier jest inna kolorystyka. Z drugiej strony jak otwieram to co dostałem w załączniku, to jest dokładnie w tej samej kolorystyce co na GF. Ot ciekawostka 🙂

  16. O autorze gry pisałem w jednym z odcinków cyklu Tworzenie gier

  17. Pancho, w poniedziałek podeślę inny plik. A wcześniej pójdę na konsultacje do grafika 😉

  18. Draco nie wiem czy żartujesz – nie widzę smila – ale z tą poprawnością to już jest przesada. Sorry, ale czy swojemu dziecku będziesz mówił że ludzie nie palą? Dla Ciebie jest to problemem? Podejrzewam że patrzysz na to z punktu widzenia sprzedawcy… no cóż, jeśli ludzie mają problem z cygarem na okładce – bo przecież na świecie nie ma palących ludzi – to ja już nie wiem 🙁

  19. @folko – konsumenci są różni. Jak trafi się jakiś nadwrażliwiec i sprawa trafi do UOKiK i wydawca będzie musiał wycofać cały nakład gry, bo promuje u dzieci uzależnienie od nikotyny, to śmiesznie nie będzie. Lepiej dmuchać na zimne niż narażać się na poważne straty finansowe i utratę ciężko wypracowanej reputacji.

    Osobiście jak zobaczę, że klienci negatywnie odbierają grę z powodu cygara, to po prostu będę rzadko proponował Poszukiwaczy Skarbów.

  20. Folko przecież to jasne, że skoro gra jest przeznaczona także dla dzieci, to nie powinna ona promować niezdrowych nałogów, a tym już można nazwać pierwszoplanowego kolesia na okładce zaciągającego się cygarem. Jest uśmiechnięty więc najwyraźniej mu się to podoba, a taki wizerunek, chcąc czy nie chcąc w podświadomości dziecka zostaje. Nawet Lucky Luke musiał się oprzeć presji antynikotynowej fali i zamieniono mu papierosa na źdźbło trawy

  21. Eee tam solidna przesada z tym cygarem. Popieram tu Folko całkowicie.

    Nie można dać się zwariować tej poprawności – nie będzie widziało dziecko na okładce cygara to zobaczy papieros na ulicy. Ba nawet sprzedają takie papierosy i to tam gdzie mogą być dzieci.

    Niedługo może dojdzie do kolejnych absurdów bo – meksykaniec ma złoty ząb a więc pewnie nie dbał o uzębienie (zachęta do nie dbania o uzębienie małoletnich) w dodatku jest gruby i jest zadowolony a to przecież też bardzo niezdrowe (zachęta do jedzenia niezdrowo i dużo)

    Nie dajmy się zwariować. Dzisiejsze czasy już są pod tym względem dość szalone 🙂

    Ten UOKiK to akurat naprawdę ma nieco lepsze rzeczy do roboty niż zajmowanie się niewinnym obrazkiem na grze planszowej.
    Na jakiej podstawie zresztą miałoby się tak stać ?

    A tak już wracając do tematu to grafika w grze mi się podoba. Chociaż jakby korowy okładki były bardziej stonowane to byłoby lepiej.

  22. @Draco – należy też może oznaczyć grę jakimś systemem podobnym do PEGI – bez wątpienia gra promuje także alkoholizm (karta: stary marynarz) oraz może podżegać do zabójstwa kwalifikowanego – (karta: sabotażysta). Na podstawie okładki można też wniskować, że to rasistowski majstersztyk: oto mamy człowieka o kolorzy skóry innym niż biały, który prawdobodobnie reprezentuje mniejszość indiańską – zdecydowanie nie dba o higienę, gdyż próchnica zabrała mu jeden z siekaczy, a do tego jako jedyna z postaci oddaje się nałogowi, jest także otyły. Zestawia się go z białasami, którzy uprawiają wyczynowo sport, w postaci nurkowania.

  23. @Neuro, rozbiłeś mnie 😀

  24. @Anonim i inne losowe ciągi znaków: Krytyka nie jest przestępstwem i można się swobodnie pod nią podpisywać.

    Zarzuty wobec ilustracji (zabójstwo kwalifikowane!) mnie rozbroiły 🙂 Swoją droga jak sobie czytałem swego czasu przejścia klientów z UOKiK i ich biurokracją, to do momentu aż się okładką nie zainteresuje Wyborcza, nikt nie kiwnie palcem, żeby komuś robić trudności, a sobie dodatkową pracę.

    A ciekawe, czy nakład tej książeczki wycofano 😉
    http://www.astercity.net/~jackal/indianie/

  25. @ Neurocide – hehe podobne wnioski w tym samym czasie 😉

    Tak na marginesie
    Skargi które są w większości kierowane do UOKiKu nie dotyczą jego działalności a więc nie ma się co dziwić, że nikt się tam tym nie zajmuje i przesyła sprawę do właściwego rzeczowo urzędu 😉 Nikt nie chce robić czegoś czego nie musi.

  26. @draco> Czy sprzedajesz grę Mafia? Czy ktoś juz na Ciebie złozył donos w tej sprawie?

  27. Draco, przypomnij mi proszę jaki jest temat gry Santy Anno bo zapomniałem… 😉

  28. A mi proszę przypomnij jakiego koloru są niewolnicy w PR i co po angielsku znaczy Tobacco (bo mam dostep do wersji angielskiej a słabo znam afroamericanafricanenglish.

  29. Co wrażliwszy klient niepalący biorąc do ręki kolorowe pudełko, odłoży je spostrzegając cygaro na okładce (są tacy ludzie), a ludziom palącym nie robi raczej czy na okładce znajdą kolesia z petem czy bez. Z punktu widzenia wydawcy to chyba mocny argument…

  30. nie palę, mdli mnie jak czuję dym, tępię machinalnie wszystkich palaczy – znajomych, przypadkowych ludzi na przystanku, na żaglach – ale ni cholery nie rusza mnie okładka z gościem palącym cygaro! W ogóle, jeśli nie czuję dymu, nie mam nic do reklam wyrobów tytoniowych czy filmów, gdzie niewiele widać przez szarą mgiełkę… W moim domu nikt nie pali, ale nigdy nikt nie wmawiał mi, że tylko źli, niedobrzy, głupi ludzie palą (no, może to ostatnie trochę) i to jakaś straszna zbrodnia. Myślę, że to nieco demonizowane…

  31. Zastanawiałem się nad zakupem Key Largo 🙂 a tu taka niespodzianka!

  32. Schowam Taluvę, czysta pornografia! Ogorzały egzotyczny facet w samej przepasce na biodrach… ech, rozmarzyłam się.

  33. Ja akurat zgadzam się z Draco. Uważam, że poszczególne elementy (tematyka, ilustracje, itd.) powinna być dopasowana do wieku docelowego. Ktoś ewidentnie nie pomyślał w wydawnictwie – okładka do gry dla dzieci nie powinna budzić kontrowersji…

    Co do kwestii etycznych…
    Ja nieco zdziwiłem się, że dzieciaki ze Szkolnych Pionków grają w Santo Anno (wręcz nie miał bym pojęcia jak wytłumaczyć temat gry malcowi…), tak samo jak nie proponowałbym Inwigilacji komuś młodszemu – dlatego, że jest tam zaprezentowany alkoholizm. Podobnie reaguję widząc, że dzieciaki w wieku ~9 lat grają w Warhammera 40’000, system dość mroczny, brutalny i krwawy (ze składaniem ofiar z ludzi przez tych “dobrych” włącznie).

    Nie zamierzam nikomu nic zakazywać, nie odmówię sprzedaży gry dzieciakowi “bo jest za krwawa” albo “niepoprawna politycznie” ale swoje zdanie na ten temat mam.

    Jestem np. zadowolony z tego, że Kuźnia Gier uznała, iż Kingpin jest adresowany do osób powyżej 15 roku życia, chociaż pewnie zagrać w to by mogły i 10-12 latki.

    @Neurocide
    Akurat karykatury rasowe/etniczne w grach mnie nieco irytują, np. mali, grubiutcy Meksykanie z Rodeo. Tak samo odrzuca mnie okładka Poszukiwaczy Skarbów. Kreowanie negatywnych stereotypów na maksa w grach przeznaczonych dla dzieci.

    Żart z Puerto Rico jest kiepski, bo a) to gra osadzona w realiach historycznych b) nie zauważyłem w niej karykaturalnych rysunków Murzynów.

  34. “Ja nieco zdziwiłem się, że dzieciaki ze Szkolnych Pionków grają w Santo Anno (wręcz nie miał bym pojęcia jak wytłumaczyć temat gry malcowi…)”

    O ile pamiętam swoje dzieciństwo, to moją główną zabawką przez wiele lat były klocki LEGO (a pewex był niemal obiektem sakralnym:P). W każdym razie tam byli piraci, szabelki, zrzucanie ludzików z trapu na pożarcie plastykowym rekinkom. W beczkach był proch albo rum, a armatka urywała głowy. No i mimo dorastania w tak patologicznych warunkach nie zostałem bandytą i moi znajomi z podstawówki też raczej nie.

  35. Ależ fajna dyskusja :). Chętnie się dołączę.

    Palenie. Nałóg jak każdy. Otyłość jest już chyba bardziej szkodliwa i zabójcza statystycznie. Jak się jeszcze do tego dołoży głodujące dzieci w Afryce, wycinanie lasów pod krowie pastwiska, potem cały przemysł spożywczy, pestycydy itd. i to wszystko dlatego, że jeden z drugim nażreć się nie może to palenie przy tym to mały pikuś. Przy czym zaznaczam, że nigdy nie paliłem i nienawidzę tego nałogu, a i naddwagi trochę mam :).

    Podsumowując we wszystkich grach, gdzie się pojawia niezdrowa żywność, trzeba zamieszczać notkę z wartościami kalorycznymi tego co widzimy.

    Dalej… wywalamy wszystkie samochody spalinowe i zastępujemy elektrycznymi, wodorowymi, czy jakimi tam… Większość elektrowni z Wysokiego Napięcia do wyrzucenia. Nie można wmawiać ludziom, że to się opłaca czasami budować.

    @geheime – masz rację. Precz karykaturom rasowym. Nic to, że statystycznie meksyki są niższe, a ludzie z gwatemali są jeszcze niżsi i meksyki w USA uczyli nas jak ich odróżniać. Komitet Centralny powinien ustalić STANDARDOWĄ WYSOKOŚĆ I WAGĘ LUDZI. Takie optymalne wymiary dla każdego aryjczy… tfuu… człowieka.

    Co do rasizmu. Precz. Uruchomić centralną stronę internetową na którą każdy może wejść. Jeżeli trzeba w grze umieścić jakiegoś człowieka trzeba wejść na stronę. Strona losowo generuje kolor skóry i wystawia certyfikat na kolor skóry, co by nie być posądzonym o rasizm. NAJWAŻNIEJSZE! Nie może być dyskryminacji. Nic to, że eskimosa nitk w życiu na oczy nie zobaczy. Wylosowanie rasy eskimosa musi być tak samo prawdopodobne jak wylosowanie Chińczyka, że o Polaku nie wspomnę. Globalizacja i polityczna poprawność zobowiązują.

    Nic to, że 95% Polaków wie o rasizmie tyle, co o czarnych dziurach. Czyli, że są. Murzyna, chińczyka, hindusa, czy meksykanina widuje raz na pół roku (jeżeli w ogóle w życiu). Nie wspomnę już o tym, żeby podać rękę, porozmawiać, zaprosić na obiad, albo mieć za sąsiada przez 10 lat. Raczej 95% społeczeństwa tego nie doświadczy, ale do diabła NIKT NIE JEST RASISTĄ! Jak widać można się tego nauczyć z książęk i serialu M jak Miłość.

    Szykuje się wojna! Wojna o Utopię!Wszystko zaczyna się od tego posta i gry Egmonta. Czy jesteście gotowi!?

  36. Aż mi się chce zagrzmieć o tej, no, a o MAGII! W grach!!! Palilim już Pottera, Palilimy te Egmontowskie cygara, to czas rzucać na stosy gry z MAGIĄ!!! Zaczynam od Wichtcrafta (SIC!!!) Dalej Talizmany, Battlelory, a i koniecznie nie wolno pominąc Strongholda!!! Jak śpiewał rysio rydel – szataniści o-ta-cza-ją mie!!!

  37. Stare wersje widzialem tylko na zdjeciach, wiec ciezko mi porownac, ale te nowe grafiki sa jak dla mnie FATALNE. Wygladaja okropnie – jak taki tani render z komputera. Do tego ta czcionka. Okladka zniecheca. Bardzo mi sie nowa szata graficzna nie podoba.

  38. QxfJ7AS4j48g2yef

    Myślę, że informacja o tym, ze kogos moze znissmaczyc papieros na okladce jest cenna i wydawca powinien wziaść to pod uwage (zrobi jak zechce, ale zwrócenie uwagi jest zasadne).
    W biznesie nie ma miejsca na ideologię. Albo cos się opłaca, albo nie. Jesli jest zgodne z prawem i moralnie akceptowalne należy brać pod uwage dowolne informacje.

    A wysmiewanie się z politycznej poprawności i durnot w zyciu jest imanentna cechą każdego komentatora. Szczególnie tu.

    P.S. Losowe znaki to nie to samo co anonim. Co więcej losowe znaki coś znaczą. Polecam http://leetkey.mozdev.org/ dodatek do mozilli lub na konsoli
    $echo -n “123456789012” | openssl enc -aes-128-ofb -nosalt -a

  39. dominusmaris

    Mnie się okładka kompletnie nie podoba.
    Pierwsze wrażenie? Jest tandetna!
    Ten gościu na pierwszym planie to na pewno nie jest ,,niezły Meksyk”. Raczej Sajgon, ale tu nie pasuje jego fizjonomia…
    Ma włosy na klacie;)

    Uwaga Jarka B do anonima ,,krytykujesz-zrób lepiej”, też nie wzbudza mojej sympatii.
    To Wy jesteście profesjonalistami.
    To my Was krytykujemy. Nie Wy nas!

    Postaci na kartach robią wrażenie angielskiej kreski/groteski.
    Coś a la karykatury Pani Thatcher.
    Bałem się tych masek w dzieciństwie i trauma mi pozostała.
    Czy to jest gra tylko dla dorosłych?
    Do tego takich którzy w latach 80-tych byli już nastolatkami i nie bali się karykatur niezbyt urodziwej Pani Premier?

  40. dominusmaris, wybacz, ale przygotowując szatę graficzną gier nie będę zastanawiać się nad tym, czy przypadkiem nie spowoduje ona u Ciebie nawrotu jakieś traumy z dzieciństwa.

    Wszelkie uwagi dotyczące gry przyjmuję z wdzięcznością, mam jednak świadomość, że nigdy nie uda się zadowolić wszystkich potencjalnych klientów.
    Niemal cała grafika gry pochodzi z francuskiego wydania (Meksykaniec z fajką również – z jadnej z kart), jedynie detale + okładka ulagła zmianie. A uległa zmianie ponieważ na etapie testowania gry otrzymała druzgocące oceny. Wersja przygotowana przez nas została oceniona bardzo pozytywnie, więc ona właśnie znalazła się na pudełku.

    Pozdrawiam,
    J.

  41. dominusmaris

    Raczej miałem na myśli to że u dzisiejszych dzieci te karty mogą wywoływać traumę.

    Niedawno (rok temu?) była dyskusja na temat kreskówki ,,Karolina”, w której postaci miały guziki zamiast oczu (widziałem tylko urywki, ale za sympatycznie to nie wyglądało).

    Wydaje mi się że gra jest wydana bardzo niespójne. Pudełko infantylne a grafika kart raczej dla dorosłych.

    Dziecko nie rozumie pojęcia karykatury. Dla niego powykręcany gościu z wielkimi zębami jest albo chory albo niebezpieczny. W każdym razie mały dominusmaris uciekałby przed tą grą gdzie pieprz rośnie.

    W sumie to ten potwór morski wydaje mi się najbardziej znośny.

  42. A Dominusmaris to nie znaczy “pan morza”? To by wyjaśniało sympatię do potwora i strach przed stworzeniami lądowymi 😉

  43. @Dominus – Koralina nie Karolina 😉

  44. dominusmaris… film sie nazywal “Koralina”… nie byl kreskowka… i byl oceniony na kategorie PG…

    Jarku, prosze zrob cos z tymi kolorami! 🙂
    Caly Egmont niech siada w poniedzialek i kombinuje ostro jak podmienic grafike na GamesFanatic, bo to krzywdzi gre bardzo 😀

  45. Koralina to swietny film i nie bardzo rozumiem co ma wspolnego z grafika Key Largo.

  46. “Wydaje mi się że gra jest wydana bardzo niespójne. Pudełko infantylne a grafika kart raczej dla dorosłych”

    dominusmaris, grafiki z okładki pochodzą właśnie z kart (wyjątkiem jest jedynie żaglówka).

  47. Podmieniłem obrazek pudełka…

  48. dominusmaris

    Nie oglądałem tego filmu, o czym pisałem. Pamiętam tylko że było sporo kontrowersji czy dzieci powinny tą ,,Koralinę” oglądać. Moim zdaniem obrazki z tej gry też są średnio dla dzieci, ale nie twierdzę że jestem wyrocznią
    (nadal nie mam swoich dzieci).
    Mnie się te obrazki wydają nieprzyjemne, jak na grę rodzinną. To tyle.

  49. Koralina jest o dziecku ale filmem dla dzieci nie jest. Gainman z zalozenia nie pisze dla dzieci. Stardust nie byl ani ksiazka dla dzieci ani tym bardziej filmem. z Koraliną czy Wilkami w Scianach jest podobnie. Burton robiac Miasteczko Halloween czy Gnijacą pannę Mlodą nie myslal o dzieciach. Trio z Bellville, Zolta łódź podwodna oraz wieszkosc anime to nie sa rzeczy dla dzieci. Jeszcze raz, nie wszystko co animowane i rysunkowe jest filmem dla dzieci.

    Co do obrazkow w Key Largo/Poszukiwaczach Skarbow nie sa zle. Okladka moze i nie powala, ale nie jest jakas tragiczna. Meksykaniec jest archetypiczny podobnie jak i reszta postaci na kartach, bo taka jest konwencja gry. Widzialem w zyciu kilku mieszkancow Meksyku i raczej blizej im do tego typa z okladki niz kogokolwiek innego.

    Spitting Images mnie tez przerazalo ale taki byl cel tego programu. http://en.wikipedia.org/wiki/Spitting_Image
    Jednak ‘polska wersja’ z gąbkowymi zwierzatkami byla jeszcze straszniejsza 🙂

    Wiecej kontrowersji budzily we mnie obrazki w Fasolkach, hipis, pijak. W Key Largo jest klimat i obrazki doskonale to podkreslaja.

    Konwersja CMYK/RGB to przeklenstwo ale jeszcze z 10 lat i wszystko bedzie drukowane z RGB 🙂

    i tyle przed snem
    a gre kupie bo jest fajna

  50. Mnie tam osobiście nic nie przeszkadza (i dzieciom, których rówieśnicy przed laty urywali sobie głowy w Mortal Kombat pewnie też nie), ale temu panu, który skacze do półmetrowej wody dedykuję ten filmik.
    http://www.youtube.com/watch?v=pakgbYYi8Jw

  51. @Gonzo. Moje córki mają obecnie 10 i 13 lat, więc sporo… ale…
    Wilki w ścianach Klaudia czytała jak miała 7 lat, Iza – żona – była przerażona, że takie straszne książki czyta. A Klaudia spytała, Mamo a co tu jest straszne?
    Koralinę czytały obie, jak już były trochę starsze… Klaudia miała jakieś 9, Weronika niedawno.
    Miasteczko Halloween i Gnijąca Panna Młoda, to jedne z ich ulubionych filmów… obok Wallace i wielu z Disneya.
    Trio z Bellville, Zolta łódź podwodna oraz wieszkosc anime to nie sa rzeczy dla dzieci. Co do dwóch pierwszych – zgoda kompletna, anime… na pewno dużo nie jest dla dzieci, ale czy większość? Na pewno większość tego co wyszło w Polsce.

    Gaiman w porównaniu do braci Grim (kiedyś trochę ich poczytałem) pisze całkiem spokojnie i zdecydowanie dla młodszych dzieci 😉 ale to chyba nie miejsce na dyskusje…

  52. Trzeba jednak uczciwie przyznac ze o ile Trio z Belleville to jest po prostu film animowany dla doroslych – to Koralina czy Wilki w scianach (zwlaszcza to drugie) sa pisane w konwencji opowiesci dla dzieci i nie jest to tylko zabieg artystyczny, mimo wszystko JAKIES dzieci – i ich RODZICE – sa targetem tych ksiazek.

    Kuleje tylko przeswiadczenie ze jesli cos zostalo narysowane (albo sfotografowane poklatkowo… jak w Koralinie)to zaraz to mozna puszczac przedszkolakom podczas przerwy na lezakowanie.

    Folko – Co do braci Grimm… ja do dzis pamietam, ze jesli sie ma but za maly to trzeba troche piety przyciac nozem i wejdzie 😉

  53. PS: Spitting Image jest rewelacyjne! 🙂

  54. Grimowie czy Andersen to bardzo mroczne opowiesci. Smierc jest na porzadku dziennym. W czasach gdy to pisano dzieci przed snem celowo straszono 🙂 Takie czasy…

    Swoja droga są jakies gry z bajek Grimmow?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

siedem + 17 =