Home / Aktualności / Mali Powstańcy – garść grafik

Mali Powstańcy – garść grafik

okładka 2Dziś chcielibyśmy pokazać Wam kolejną porcję grafik z gry Mali Powstańcy: Warszawa 1944, tworzonych przez Macieja Szymanowicza. Nie jest to oczywiście ostateczny wygląd elementów gry, ale jeden z etapów prac nad nimi. Obok pierwszy koncepcyjny szkic okładki gry. Poniżej robocze wersje: planszy, kart ruchu, karty sekretnego celu i kilku lokacji z mapy Warszawy.

Tak wyglądała jedna z pierwszych wersji planszy:

plansza 2
Karty ruchu – jeszcze bez ilustracji:

kr
Jedna z kart sekretnych celów:

karty sekretnych celow 2

Szkice trzech z dziewiętnastu obiektów które znajdą się na finalnej mapie Warszawy:

Elektrownia Powiśle:

elektrownia powisle

Port czerniakowski:

port czerniakowski

Budynek PAST-y:

pasta


 

Facebook Comments

69 komentarzy

  1. Avatar

    Boję się o czytelność mapy. :/ Sieć pól zamazuje siatkę ulic. Mam nadzieję, że pojawią się nazwy arterii i kanały będą biegły pod nimi.

    Jeśli się nie mylę, to w 1944 coś na Pradze istniało. 😉 Za to na Woli były ruiny Getta. 🙁

  2. Avatar

    Dla mnie ta plansza chyba trochę za wesoła i za kolorowa, jak na tematykę. Poza tym nie wiem, czy to nie wpłynie negatywnie na czytelność. Może trzeba te kolory troszkę przygasić, poszarzyć. A może na zdjęciu tylko tak wygląda.

  3. Avatar

    A karta sekretnych celów chyba nie do końca udana pod kątem przekazu informacyjnego. Ta duża piątka nie kojarzy się z 5 różnymi dzielnicami. Tylko z 5 rozkazami do Ochoty (kolor czerwony). Może powinna być w 5 kolorach? Albo jakby zrobić mini-mapkę na karcie i tam odpowiednio zaznaczyć cel – w tym wypadku wszystkie 5 dzielnic?

  4. Avatar

    Bardzo słuszne uwagi panowie. Nie martwcie się, to jest pierwsza wersja wyglądu planszy. Aktualna ma numerek 11 i różni się w niej zdecydowana większość elementów.:)

  5. Avatar

    Bardzo słuszne podejście 🙂

  6. Avatar

    Sama plansza jak dla mnie ciut zbyt kolorowa, ale ciekawa.
    A kto to w ogóle wyda? Będziecie mieć jakieś wsparcie [dotacje etc] od ośrodków historycznycch jakichś? Bo pewnie by się interesowały.

  7. Avatar
    dominusmaris

    Te dzieci na okładce wyglądają jak uśmiechnięte urwisy, które komuś sprawiły psikusa…

    Nie jestem pewny czy to dobrze, chociaż czuję że może się za tym kryć jakaś myśl.

  8. Avatar

    Lucf grę wydaje Egmont Polska, a partnerami są Muzeum Powstania Warszawskiego i ZHP.

  9. Avatar

    Ja bym to widzial albo w szarosciach albo w sepii – bardziej sie kojarzy z wydarzeniami sprzed 60 lat.
    No i okladka bardzo niedobra – kojarzy mi sie z Bolkiem i Lolkiem ;).

  10. Avatar

    Szymon ma trochę racji. Tło okładki jest ok, ale postaci ciut zbyt wesołe, urwisowate i bolkowo-lolkowe. Troszkę wygląda jakby się dobrze bawili, a podejrzewam, że tak tego nie czuli.

  11. Avatar

    Mi natomiast podobają się wszystkie zamieszczone ilustracje. Moja kolorystyka.

  12. Avatar

    Chłopaki na okładce są też bardzo roboczy. To jest szkic koncepcyjny – tu chodziło głównie o sam pomysł, układ elementów i ogólny klimat.

    Sepia odpadła – w grze jest wiele elementów które muszą się różnić kluczem kolorystycznym. Strona funkcjonalna wymaga tu użycie kolorów po prostu.

  13. Avatar

    1. Jak całość działa pod 2 graczy?
    2. Czy w związku z dużą liczbą elementów różniących się kolorystyką – jak się domyślam kluczową do prowadzenia rozgrywki – dodane zostaną jakieś symbole ułatwiające/umożliwiające grę daltonistom?
    3. Rzeczywiście! Mosty na Pragie prowadzą wprost do lasu! 🙂

  14. Avatar

    Bardzo dziękuję za wszelkie uwagi.
    Co do okładki (a raczej jej pierwszego projektu) i jej “bolko-lolkowatości”, to jest ona przygotowywana zgodnie ze wskazówkami Muzeum Powstania Warszawskiego. A zapewniam Was, że zależy im na okładce atrakcyjnej wizualnie, dynamicznej, kolorowej, mogącej zainteresować młode pokolenie, a nie na pełnej martyrologii i powagi.
    Jeżeli kogoś to razi, to zapewne negatywnie ocenia również inne działania prowadzone przez Muzeum: koncerty rockowe i komiksy o Powstaniu Warszawskim.
    Celem Muzeum jest dotarcie do młodego pokolenia i nasza gra idealnie wpisuje się w ten cel.

  15. Avatar

    Rochwaldzie
    1. W mojej mocno subiektywnej opinii gra skaluje się bardzo dobrze w pełnym zakresie 2-4.:)
    2. Na kartach rozkazów oprócz kolorów dzielnic i nazw obiektów będą występowały również rysunki samych obiektów. To powinno rozwiązywać problem dostosowania gry do potrzeb daltonisów. Natomiast osobom rozpoznającym kolory na pewno będzie łatwiej.
    3. W końcowej wersji na Pradze jest cywilizacja, a nawet coś więcej:) Zobaczycie sami już wkrótce;)

  16. Avatar

    plansza cukierkowata. Powinna wyglądać jak w Wysokim Napięciu

  17. Avatar

    Czekam na grę z niecierpliwością, tylko błagam, niech ta okładka będzie ciut mniej karykaturalna, bo będę wstydził się proponować grę znajomym. Nie chodzi tu o jakąś sztywniacką powagę i martyrologię, ale bez przesady – gra powinna zachęcać do zakupu chyba osoby starsze niż przedszkolaki.

  18. Avatar

    Nie oczekuje martyrologii i nie-wiadomo-czego, ale ta okladka mi sie w ogole nie podoba. Jeszcze tlo jest ok, ale te karykaturalne kreskowkowe dzieciaki sa brzydkie.
    A plansza – rozumiem wymogi mechaniki, ale moze warto by bylo wygasic cale tlo i je zrobic czarno-biale, szare itp. i na nie nalozyc delikatny kolor obramowan dzielnic? Zeby bylo mniej pstrokato?

  19. Avatar

    Święta racja, postacie na okładce są zbyt przerysowane. Rozumiem, że chodzi o sprzedaż gry młodszym rocznikom, ale wątpię że zwykły 16 latek kupiłby grę z tak “dziecięcą” okładką. A prócz zbyt jasnych kolorów i elektrowni powiśle (nie jest brzydka, ale reszta szkiców o niebo lepsza) bardzo ładne 🙂

  20. Avatar

    Bardzo mi się podoba taka rzeczowa dyskusja.

    Zauważyłem, że pola na Czerniakowie są pomarańczowe a nie fioletowe. Dobrze, że to nie ostateczna wersja. 🙂

    Cywilizacja na Pradze? Z czerwoną gwiazdą na czole?

  21. Avatar

    Plansza jak w WN??? Broń Boże! taka estetyka na pewno komuś się podoba, ale nie od parady co jakiś czas pojawia się głos, że jest to najbrzydsza plansza ever. po co tak ryzykować? chyba tylko, by przełożyć ryzyko powstania na ryzyko powstania… gry ;P
    p.s. i znowu będę rano znajdowała swoje domniemane wpisy, ech…

  22. Avatar

    Z zawodu jestem historykiem. Wiem, że takie “propozycje” mają przybliżyć tematykę powstania, bardzo dziś popularną, ale nie wiem czy jest to najlepszy pomysł. I ta kolorowa plansza…

  23. Avatar

    Przynajmniej jednego dzieciaka ubrać w zdobyczny niemiecki hełm. No i opaski na ramionach niech bedą bardziej widoczne.
    Dodatkowo faktycznie praga już była nieźle rozwinięta w tym czasie. Dlaczego nie dostaliśmy do oceny aktualnej wersji? Nad mapą która miała 10 różnych wersji nie ma co się więcej rozwodzić – chyba ze zmiany są kosmetyczne.

  24. Avatar

    Dołączam się do chóru “nie podoba mi się okładka” 🙂

    A plansza nie miała w ogóle zostać przerobiona zgodnie z przyjętą w geografii konwencją, że północ jest na górze? Kolorki mi nie przeszkadzają, ja lubię kolorowo.

  25. Avatar

    Dobrym testem, czy okładka pasuje, jest spojrzenie na nią i próba odpowiedzi na pytanie: jaka to będzie gra i dla kogo? Oczywiście udając przed sobą, że się jej nie zna i nie wie nic o mechanice. Trochę po tej okładce nie przychodzi mi na myśl gra Filipposa. Raczej bardziej jakaś prosta gra dla dzieci o Powstaniu. Tak to widzę.

  26. Avatar

    A czy gra nie jest kierowana do rodzin i dzieci? Jeśli tak to okładka i plansza nie powinny być chyba ciemne, smutne i odrzucające tylko przeciwnie…

  27. Avatar

    Folko, słusznie. Ja mam tylko wrażenie, że jest ciut zbyt dziecięca ta okładka. Bo chłopaki wyglądają na wesołych urwisów, którzy się dobrze bawią. Troszeczkę bym ich poprawił po prostu. Rozumiem rodzinność, ale z takim podejściem, to z gry trzeba wyrzucić ewentualne przejmowanie dzielnic przez Niemców, bo to chyba nie było wesołe i rodzinne. W grze jest przecież takie właśnie zagrożenie i gra polega na noszeniu rozkazów w czasie wojny. A na minach chłopaków nie ma cienia trudu i zagrożenia. Ot, fajna zabawa w pocztę. I tu widzę pole do poprawy.

  28. Avatar

    To chytre spojrzenie już dobrze nam mówi, jakież to oni pisemka w tych torbach niosą :>

  29. MichalStajszczak

    Wielu mieszkańcom Warszawy z harcerzami i Powstaniem bardziej kojarzy się taki obrazek. Ale czy ktos kupiłby grę z takim obrazkiem na okładce?

  30. Avatar

    Michał, ale teraz przesadzasz. Czy to jest gra o cmentarzu? Albo o odchodzeniu na tamten świat?

  31. Avatar

    Michał słusznie zwrócił na to uwagę – target wydawcy gry uzasadnia wygląd jego komponentów. Tylko że w tym momencie walor naukowy czy edukacyjny gry jest liczbą ujemną, a to jest groźne, bo brak informacji jest mniej szkodliwy od informacji nieprawdziwej.
    Ale w sumie co mnie to obchodzi 🙂 niech się o to martwi Autor gry 😛

  32. MichalStajszczak

    Gdyby wydawca chciał ściśle adresować okładkę do swojego targetu, pocztę powstańczą przenosiłby Kaczor Donald (skoro był film “Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie”, to dlaczego nie zrobić gry “Kaczor Donald w Powstaniu Warszawskim”).
    PS. Teraz zrobiłem przegięcie w drugą stronę

  33. Avatar

    Moim zdaniem poplątało i pomieszało się wszystko w tej dyskusji.

    Tak jak ja to widzę to okładka, choć trochę karykaturalna i można by zastosować inną technikę jest bardzo dobra. Czcionka oddaje klimat, znaczek powstania jest, kolory zrównoważone, tytuł to Mali Powstańcy i mamy chłopczyka i dziewczynkę uśmiechniętych.
    Plansza fajna kolorowa. Mogła by być bardziej czytelna – mniej poupychanych tych “pól uprawnych” w różnych kolorach i pod różnymi kątami, bardziej wyraziście zaznaczone dzielnice.

    Dyskutowanie, że kolory powinny być ciemniejsze (lub szare), dzieci nieuśmiechnięte itp. jest według mnie nie na miejscu. To jakby robić festyn z okazji wybuchu powstania i się zastanawiać, czy balony mają być czarne i lepszą muzyką będzie techno, disco, czy jakiś gothic.

    TO JEST GRA PLANSZOWA. Poprzez ZABAWĘ ma dostarczyć (przemycić) dzieciom (i nie tylko) podstawowe informacje na temat powstania:
    – kiedy wybuchło i jak długo trwało
    – o co walczyliśmy
    – w jaki sposób dzieci/harcerze uczestniczyli w powstaniu
    Itd. Itp.
    Niestety większość dzieci, a nawet dorosłych tych podstawowych informacji dzisiaj nie zna. Nowy kanał informacyjny (gra planszowa) ma do nich dotrzeć i im przekazać te informacje. Grę można dać w nagrodę w konkursie, umieścić w świetlicy, zrobić zawody itp. i w ten sposób uczyć młodych o powstaniu. Rozdawanie w ten sam sposób kilkuset stronnicowych książek z dokładnym opisem powstania, tych wszystkich tragedii, śmierci itp. itd. nie przyniesie w połowie takiego skutku, bo 90% nawet wstępu nie przeczyta.
    Po zagraniu w grę może kogoś temat zaciekawi i sięgnie po inne źródła.

    W grze wszyscy mają się zastanawiać jak te uśmiechnięte dzieci dadzą wycisk niemcom i przemycą kilka listów więcej. Jak zdejmę pionek harcerza z planszy to nie chcę mieć dokładnego opisu jego śmierci, bo to TYLKO GRA JEST. Mam się przy niej świetnie bawić, a nie płakać.

    Że przy okazji zapamiętam daty, imiona i nazwiska bohaterów, statystyki to będzie sukces projektantów. Ale nie róbmy z tego jakiegoś dramatu obyczajowego, bo nikt tego nie kupi i nie zagra.

  34. Avatar

    No właśnie – niech ktoś mi wytłumaczy, bo nie rozumiem – gry wojennej o Powstaniu nie należy robić, bo Polacy nie mieli szans i były mordy na ludności cywilnej, miasto zostało poważnie zniszczone, ale gry dla dzieci o wesołych harcerzach noszących pocztę w TYM SAMYM Powstaniu już można?
    Konev – podstawowe informacje na temat Powstania (te o których pisałeś) mogę takiemu dziecku udzielić w 5 minut bez potrzeby rozgrywania gry planszowej.
    Kaczora Donalda bym przełknął, ale nie wiem czy elity rządzące by się nie obraziły 😛

  35. Avatar

    Dyskutowanie, że kolory powinny być ciemniejsze (lub szare), dzieci nieuśmiechnięte itp. jest według mnie nie na miejscu.

    A co w tym jest nie na miejscu, bo nie rozumiem?

  36. Avatar

    @geko – nie chodziło mi o to, że nie wypada, jeżeli tak brzmi Twoje pytanie.

    Tak ja pisałem później jeżeli jest to rodzinna gra planszowa, a nie pomnik ku czci pomordowanych harcerzy to niech to będzie gra planszowa. Próba upychania w niej odrobiny zadumy i smutku poprzez zmiany kosmetyczne to troszkę “musztarda po objedzie”, czy jakoś tak. Trzeba było zacząć od wybrania innej formy przekazu niż gra planszowa.

    Jeżeli poprzez ciemniejsze (szare) kolory plansza będzie ładniejsza lub bardziej funkcjonalna to trzeba jak najbardziej dyskutować. Ja to odebrałem w toku aktualnie toczącej się dyskusji jako próba dodania powagi grze, gdyż temat jest poważny. Może mój błąd :).

  37. Avatar

    O planszy dyskutowaliśmy pod kątem czytelności a nie dodawania zadumy. A o okładce wyraziłem swoje widzisię. I nie sugeruję zrobienia załamanych harcerzy, tylko troszkę mniej urwisowatych i dobrze się bawiących. Ale to tylko moja ocena. Moim zdaniem, rzecz w tym, żeby dobrze wypośrodkować. Ta gra nie może być wesoła (przecież to nie była fajna zabawa), ale nie powinna być też smutna (bo gra nie ma dołować). Ma być mniej więcej neutralna.

  38. Avatar

    Bez urazy dla ostatnio paru ostatnio się wypowiadających, ale mówiąc krótko głupoty wypisujecie. Nikt tu nie sugeruje wprowadzania do gry grobowego klimatu, nikt nie rozmawia o tym co się godzi a co nie wypada.
    Sprawa jest prosta – okładka jest BRZYDKA i tyle. Niech sobie na niej będą dzieci, mogą być “nawet” uśmiechnięte, tylko niech nie wyglądają jak jakieś nieudane pokemony, a cała okładka jakby była adresowana do pięciolatków.
    Co do planszy to moim zdaniem jest ładna. Tylko wygląda jakby była stworzona do Ticket to ride: Tramwajem po Warszawie. Sądzę, że dałoby się ją lepiej dostosować do tematu. Na przykład, jak już padało, wystylizować ją na mapę w spokojniejszych barwach, na której “ktoś” pozakreślał kolorami dzielnice itp. Wszyscy tu narzekający byliby pewnie zadowoleni, a i dzieci nie miałyby powodu być niezadowolone.

  39. Avatar

    Do jakich zapowiedzi nie zajrzę to zapowiada się wesoła gra :).
    “Z wielką przyjemnością informuję, że na połowę października planujemy wydanie wyjątkowej rodzinnej gry planszowej: “MALI POWSTAŃCY – Warszawa 1944″. Gra przeznaczona będzie dla 2-4 graczy w wieku 8-108 lat…Plansza przedstawiać będzie Warszawę, a celem gry będzie dostarczenie przez graczy jak największej liczby rozkazów pomiędzy dzielnicami.”

    Wesoła optymalizacyjna planszówka z odrobiną kooperacji :).

  40. Avatar

    Nie będę dyskutował z opiniami o charakterze gry wypowiadanymi przez osoby które w nią nigdy nie grały;)

    Powtórzę tylko może jeszcze raz, dla ułatwienia zrozumienia wielkimi literami: TO JEST KONCEPCYJNY SZKIC OKŁADKI! HARCERZE NIE BĘDĄ TAK WYGLĄDAĆ W WERSJI OSTATECZNEJ. TO JEST PIERWSZA WERSJA PLANSZY – FINALNA BĘDZIE WYGLĄDAŁA ZDECYDOWANIE INACZEJ!

    I jeszcze aby uspokoić powiem, że pierwsza połowa tej dyskusji jest baaaardzo zbliżona do dyskusji, jaką toczyliśmy trzy tygodnie temu, na tym etapie projektowania grafiki. Nas to cieszy bo dowodzi że słuszne były nasze przemyślenia i że gracze je podzielają.:)
    Dziękuję za uwagę:)

  41. MichalStajszczak

    @Filippos> Chyba powinieneś zatytułować artykuł “Garść grafik, których nie będzie w grze Mali Powstańcy”. Bo wyglada na to, że cała dyskusja to strata czasu, skoro do podobnych wniosków doszliście trzy tygodnie temu i koncepcja została gruntownie zmieniona

  42. Avatar

    Michał> Myślałem że dokładna informacja w leadzie wystarczy:) Intencją tego wpisu i pokazywania grafik pośrednich było pokazanie procesu rozwoju gry. Starałem się o tym jasno poinformować w opisie.

  43. MichalStajszczak

    @Filippos > Z dyskusji wynika jasno, że ta informacja w leadzie wystarczająca nie była. Prawdopodobnie nie tylko ja odniosłem wrażenie, że koncepcja graficzna jest już gotowa, a zamieszczone obrazki będą tylko nieznacznie zmodyfikowane.

  44. Avatar

    Nie wiem, co to za moda na ekshibicjonizm i pokazywanie z czego to wydawnictwa zrezygnowały po przemyśleniach, ale poszło to za daleko. Chyba większość czytelników się ze mną zgodzi, że lepiej jest oglądać finalne lub prawie wykończone elementy gier niż nie najlepsze wersje sprzed miesiąca.

  45. Avatar

    Męczeństwo… Patrzcie jak się namęczyliśmy przy tworzeniu tej gry. Ile wersji, ile problemów. Bądźcie więc wyrozumiali jak zostanie wydana 😉

  46. Avatar

    Takie czasy. Teraz w każdym telewizyjnym szoł, każdy uczestnik pokazuje, że ma chorego brata, matka ledwo przędzie na emeryturze, ojciec w więzieniu, a on mimo tego, swoją ciężką pracą i wsparciem rodziny dostał się do programu :-p

  47. Avatar

    Ekshibicjonizm? Męczeństwo? Sprawa jest znacznie prostsza. Podczas rozmów z Filipem doszliśmy do wniosku, że warto ujawnić graczom część materiałów dot. gry. Osobiście bardzo chętnie przyjmuję wszelkie informacje ujawniane przed premierą gier, płyt czy książek (nawet jeżeli są to tylko wstępne szkice okładek), uznałem więc, że jest to dobry pomysł. Ale rozumiem, że nie każdy musi ekscytować się takimi detalami.

    Jeżeli natomiast chodzi o to czy “wypada” tworzyć tego typu gry o Powstaniu, to niech wszystkie zatroskane osoby mi wybaczą, ale akceptacja gry przez Muzeum Powstania Warszawskiego jest dla mnie wystarczającym potwierdzeniem słuszności mojej decyzji.

    Dziękuję za rzeczową dyskusję w pierwszej części komentarzy.
    Pozdrawiam.

  48. Avatar

    Jak byłem mały, z zapartym tchem oglądałem ten fragment Ulicy Sezamkowej, w którym pokazywano, jak powstaje jakiś produkt fazy dostarczenia surowców, aż po pakowanie i wysyłkę. Chyba mi coś z tego zostało, bo bardzo lubię takie przecieki z linii frontu… eeem, z biurka twórcy.

    A teraz tak w sprawie tego co wypada:
    W narodzie samo powstanie chyba najczęściej kojarzy się z rocznicami, zniczami i smetna zadumą nad marnym losem. A mnie w pamieć zapadła wypowiedź jednego z uczestników, który ze łzami w oczach opowiadał o zapale, nadziei i wierze we własne siły. Opowiadał, jak w tych chwilach, kiedy nad nim i jego towarzyszami świstały kule po raz pierwszy od długiego czasu czuli się naprawdę wolni. Wspominał powstanie jako wspaniałe wydarzenie, chciał o nim jak najwięcej opowiedzieć i trafić ze swoimi emocjami do słuchaczy, żeby młodzież tak odbierała to wydarzenie, jak sami powstańcy je odbierali. Natomiast wydaje się, że społeczeństwo najchętniej by spuściło głowy, zamilkło i pozamykało historię na cmentarzach. Jeśli można dotrzeć do świadomości ludzi przez grę planszową i nie ma w tym znamion najmnieszej szkodliwości, to nie tylko wypada, ale wręcz należy.

  49. Avatar

    Dla mnie to żaden ekshibicjonizm, tylko zwykłe rozkręcanie zainteresowania. A to, że to gra Filipa, którą wielu z nas miało okazję poznać, to tym bardziej jesteśmy ciekawi jak będzie finalnie wyglądać.

  50. Avatar

    @Geko “Dobrym testem, czy okładka pasuje, jest spojrzenie na nią i próba odpowiedzi na pytanie: jaka to będzie gra i dla kogo? Oczywiście udając przed sobą, że się jej nie zna i nie wie nic o mechanice. Trochę po tej okładce nie przychodzi mi na myśl gra Filipposa. Raczej bardziej jakaś prosta gra dla dzieci o Powstaniu. Tak to widzę.”

    Pomijając to, że okładka będzie ostatecznie całkiem inna. Gra ma mieć dwa warianty. Ten w który, część z nas miała przyjemność grać, to zaawansowany (czy jak on tam został ostatecanie nazwany). Już w tym wariancie gra była lekka. Co prawda nie grałem w wariant podsatwowy, ale z wypowiedzi Filipa, który opisywał czym się różni, jasno wynika, że będzie podstawowa wersja gry będzie jeszcze zdecydowanie prostsza, czyli dla dzieci.

    Właściwie to chyba nie dwa warianty, tylko podstawowa wersja, to ma być ta prostsza, a wersja testowana na Politechnice, to wariant. Czyli docelowo gra jest raczej adresowana do młodszego odbiorcy, co w sumie sugeruje już takie a nie inne wydawnictwo.

  51. Avatar

    Sztefan, to ma być gra rodzinna, nie dziecięca. A to wieelka różnica.

  52. MichalStajszczak

    Wariant “familijny” był co najmniej raz testowany na Politechnice. Nie jest to na pewno gra dla przedszkolaków

  53. Avatar

    Swoją drogą Muzeum Powstania Warszawskiego angażuje się w coraz to nowsze projekty. Na przykład w niezłą “rozwałkę”.

    http://www.dziennik.pl/kultura/film/article415860/Baginski_o_Hardkorze_To_bedzie_rozwalka.html

  54. Avatar
    dominusmaris

    Cytryna! Jesteś dla mnie… hardkorem!
    ,,A imię jego 44!”

    Z połączenia romantycznej wizji zbawiciela narodu i durnej reklamy powstaje
    ,,Hardkor 44″.

    Jestem ciekaw co tego Bagińskiego podkusiło by dać taki tytuł?

    Mógł pójść tropem ,,miast”.

    Miasto Grzechu, Miasto Gniewu, Miasto Sprawiedliwości (piosenka)…

    Może…
    ,,Miasto Hardkorów”?

  55. Avatar

    Może powinien iść tropem Marii Peszek i dać tytuł np. “Miasto-Ciasto i Muchomory”?

  56. Avatar
    dominusmaris

    @geko- Jak mogłeś mi to zrobić?!

    Przecież ta piosenka to obelga dla
    każdego kto mówi,myśli i przede wszystkim słyszy, po polsku.

    Reasumując.
    Właściwie to wspaniały tytuł ten
    ,,Hardkor 44″. Czuję że Kuźnia zrobi z tego grę, ,,Mali hardkorowcy- Warzone 44″
    (Długo ważone;))

  57. Avatar

    Raczej “Mali Hard-KORowcy”, ale to o późniejszych wydarzeniach :-p

  58. Avatar

    Hello 🙂
    W moim mniemaniu robienie gry o powstaniu w takiej szacie graficznej jest … dość kiepskie 🙂 a nie dało by się tego wykonać w sposób cholernie mroczny ?? .. Gdyby gra próbowała chociaż przedstawić mroki powstania wyszło by owiele lepiej a tak mamy przygody Żwirka i Muchomorka
    🙂

  59. Avatar

    @Bartoszeg02
    Tylko widzisz… jest jasno zaznaczone, że jest to cholernie rodzinna gra. Tak więc będą w nią również grać dzieciaki. I chyba nie chcemy by po partyjce gry planszowej moczyły się w nocy?

  60. Avatar

    …mroczyły się w nocy?

  61. Avatar

    Mroczki? To trzeba zmienić tytuł na “M jak Mali Powstańcy”

  62. Avatar

    Wyobraźmy to sobie…
    Jest sierpień, 1 sierpnia, upalny słoneczny dzień, środek lata, błękitne niebo i kwitnące słoneczniki… Jakoś nie widzę tu tego całego mroku.

  63. Avatar

    Prawdziwi fani mroku potrafią go dostrzec nawet patrząc w letnie słońce w bezchmurny dzień 😉

  64. Avatar

    Mrok się pojawia jak wybucha kilka metrów obok Ciebie granat, albo dostajesz z kawałków twarzy kolegi, który stał obok Ciebie, po oczach. Tylko jak to przenieść do gry planszowej?

  65. Avatar

    Raczej, nie “jak”, tylko “czy”? W grze rodzinnej chyba nie o to chodzi.

  66. Avatar

    oj ludzie ludzie … co z tego że jest 1 sierpnia co z tego ze kwitną jakieś cholerne słoneczniki… czy okładka nie mogła by np. przedstawiać płonącej warszawy i z dymu wyłaniających się postaci + chodnik usłany trupami ?? wszystko można zrobić na ponuro. Osobiście myśle że walczący w powstaniu nie zwrocili uwagi na kwitnące słoneczniki ani na piękny sierpniowy dzień…. osobiście uważam że nieważne co się robi czy gre komputerową, planszową karcianą czy książkę o tematyce tak tragicznego wydarzenia jakim było powstanie to walenie na okładkę uśmiechniętego żwirka i muchomorka jest naoprawde nie poważne… “wojna jest piękna według tych któzy jej nigdy nie doznali” … no nic ale plansza Trzewiczka też wygląda jak by prowadzono oblężenie zamku kopciuszka albo królewny śnieżki

  67. Avatar

    Bartoszeg02, widziałeś może gry planszowe dostępne w Muzeum Powstania Warszawskiego? Niektóre z nich mają nie tylko uśmiechniętych harcerzy na okładkach, ale są tak kolorowe, że “Mali Powstańcy” to przy nich mroki Mordoru. Cóż za nie poważne działania ludzi z Muzeum, nieprawdaż?…

  68. Avatar
    dominusmaris

    Ja bym zaproponował cycate harcerki, ale jak Wy tak o kolorach lubicie dyskutować to się nie wtrącam…

  69. Avatar

    Mi się plansza BARDZO podoba. Proszę jej nie zmieniać o ile to możliwe 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

16 − two =