Home / Aktualności / Corey Konieczka o Middle-earth Quest

Corey Konieczka o Middle-earth Quest

Corey KonieczkaNie tak dawno mieliśmy okazję posłuchać zwierzeń Trzewika na temat tworzenia  gry z asymetrycznymi rolami. Dziś możemy przeczytać, jak z taką sytuacją radzi sobie Corey Konieczka, główny projektant Middle-earth Quest. Twórca StarCrafta i Battlestar Galactica określa to jako wymyślanie nie jednej, ale dwóch gier na raz.

W Middle-earth Quest od jednego do trzech graczy przyjmuje role Bohaterów i rozgrywa przygodową część partii. Eksplorują świat, walczą z siłami cienia, zdobywają sprzymierzeńców, a przy tym rozwijają swoje postacie, zwiększając ich moc i możliwości. Z kolei gracz kierujący Sauronem uczestniczy w działaniach o bardziej strategicznym charakterze. Rekrutuje potwory, rozszerza swoje wpływy i dowodzi wojskami.

Najistotniejszym wyzwaniem było opracowanie sensownej interakcji i balansu pomiędzy tymi dwiema stronami. Osią tej interakcji będą karty intryg Saurona. Początkowa intryga determinować będzie wejściowe ustawienie sił ciemności, a także prowadzić do pewnej liczby intryg zaawansowanych – narzędzi pozwalających Władcy Pierścieni na zwycięstwo.

Intryga zaawansowana

Intryga zaawansowana

Każda taka intryga stawiać będzie pewne warunki, które Sauron musi spełnić, by wprowadzić ją do gry. Może to być posiadanie wpływów w jakimś obszarze lub też doprowadzenie gdzieś swoich sług. Kiedy już plan zostanie wprowadzony w życie, co rundę moc Czarnego Pana będzie się zwiększać w jednej z trzech dziedzin: zepsucia (corruption), podbojów (conquest), albo kwestii związanych z Pierścieniem Władzy (ring).

ZepsuciePodbójPierścień

Naturalnie Bohaterowie nie mogą dopuścić do tego, by którakolwiek z tych domen została całkowicie opanowana przez przeciwnika. Aby temu zapobiec, zbierać będą poparcie wolnych ludów Śródziemia, a następnie postarają się udaremnić wrogie intrygi u ich źródeł. Tu właśnie znajdziemy główne pole starć między dobrem a złem. Sauron, chroniąc swe niecne plany, może gromadzić w kluczowych miejscach sługusów, by bronili interesów swego pana. Może także uprzedzić bohaterów i spróbować przechwycić ich w drodze do celu lub zablokować najwygodniejsze ścieżki za pomocą hord orków i dzikich ludzi.

Dunlending

Dunlending

Jak widać Czarny Władca będzie miał nad czym pomyśleć, a i Bohaterowie napotkają własne niełatwe wybory. Czy w pogoni za większą skutecznością działań jak Boromir ulegną demoralizującym wpływom wroga, czy też jak jego brat pozostaną do końca nieskalani?

Póki co pomysł wygląda ciekawie, miejmy nadzieję, że równie dobrze sprawdzać się będzie możliwość przyjmowania różnorodnych taktyk (przez obie strony), a jednocześnie zachowana zostanie wspomniana wcześniej równowaga.

[FFG]

 

Facebook Comments

18 komentarzy

  1. Avatar

    Oby ta gra szybko została wydana u nas(i tu ukłon w stronę Galakty na przykład), bo zapowiada się ciekawie!

  2. Avatar
    dominusmaris

    Toż to jakaś fantastyka! Nikt nie wyda takiej gry w Polsce, przez następne kilka lat. Przecież to będzie gra za 300,-zł!

    Mieliśmy co prawda WOW, ale to chyba nie był najlepszy interes. Z resztą liczba odbiorców będzie zbyt ograniczona by mówić o sensownym nakładzie, co raczej kładzie ten pomysł na łopatki.

    Co do gier asymetrycznych. Myślę że to są tylko przechwałki autora(o tworzeniu dwóch oddzielnych gier).

    W takich grach raczej maskuje się podobieństwo zasad niż rzeczywiście tworzy coś innego. Bazowe zasady są wspólne dla wszystkich (tak jak i plansza) a to że pewne elementy mechaniki dotyczą wybranych graczy niewiele się różni od sytuacji gdy byłyby wspólne dla wszystkich (każdy DOBIERA z talii zamiast jeden WYBIERA z talii).

    Czy w LNOE mamy różne gry bo obie strony mają inne talie i możliwości?

    To co do tej pory zostało ujawnione pokazuje że różnice między bohaterami są symboliczne a wszystko i tak będzie wyrównywać (w walce między dobrem a złem) losowy dobór kart.

    Może trochę się wymądrzam, ale każda gra jest, lub chwilowo się staje, asymetryczna.
    Nawet szachy. Wystarczy że głupio posiejemy hetmana i już mamy grę asymetryczną 😉

    Asymetryczność Questa polega na tym że ktoś kieruje tym co normalnie robi w grach kooperacyjnych talia. Wyważenie tej gry wydaje mi się nawet prostsze bo część losowości zdejmuje inteligencja gracza.

    Ale co ,,chłyt” to chwyt.

  3. Avatar

    @dominus zagraj sobie w LoTRa z dodatkiem Sauron, a zrozumiesz 🙂 Bo twoja reakcja tradycyjnie jest dość mocno przesadzona.

    A co do gry – wygląda mi na pierwszą grę kooperacyjną, w którą chciałbym zagrać. Oczywiście jako Sauron :]

  4. Avatar

    @Dominus
    WOW BG to chyba był najlepszy interes 🙂 Mimo pokaźnej ceny, nakład sprzedał się w mgnieniu oka.

  5. Avatar

    Dominus a zrobiłeś jakąś asymetryczną grę czy tak się po prostu czysto teoretycznie wymądrzasz?

  6. Avatar

    Filippos – przecież dominusmaris za grę asymetryczną uznał nawet szachy, pod warunkiem, że bez jednego z hetmanów 🙂
    Jeśli zrobił jakąś grę – a rozumiem, że zrobił – pewnie była właśnie asymetryczna…

  7. Avatar
    dominusmaris

    Wszystkie moje gry były asymetryczne, bo gier logicznych nigdy nie robiłem. Zależy oczywiście co uznajemy za grę asymetryczną. Ten DM do ściągnięcia wg mnie też jest asymetryczny bo każdy gracz gra inaczej, mimo że gra jest bardzo prosta.

    Większość moich gier to gry wojenne a tam siły zawsze są asymetryczne tak pod względem ilości jak i możliwości.

    Z tego co wiem wydawca WOW zaprzestał działalności, więc złoty interes to chyba nie był. Może zarobek był mimo wszystko niewielki. Jak sprzedasz dom za milion a zarobisz 10.000 to nie zrobisz na nim interesu życia.

    Poza tym. Wyraziłem swoją opinię. A wy nie.
    Wy tylko podważaliście moją. Macie zdanie, to je wyartykułujcie. Ja wiem na razie tyle że się ze mną nie zgadzacie. A można się ze mną nie zgadzać na dziesiątki sposobów :p

  8. Avatar

    Wydaje mi się, że dyskutanci po prostu dostosowują się do Twojego stylu, który przez egzaltowane wykrzykniki i ryzykowne tezy prowokuje do jakiegoś komentarza (czasem zastanawiam się, czy nie jest to głownym jego celem).

    “Większość moich gier to gry wojenne a tam siły zawsze są asymetryczne tak pod względem ilości jak i możliwości.”

    Czyli rozumiem, że w MeQ siły Saurona i Wolnych Ludów będą takie same pod względem ilości i możliwości -> nie zasługuje on na miano asymetrycznego?

  9. Avatar
    dominusmaris

    Nie twierdziłem że gra nie jest asymetryczna.
    Negowałem tezę że asymetryczność oznacza zaraz tworzenie dwóch gier w jednej.
    W tym celu chciałem pokazać że asymetryczność, jest możliwa do osiągnięcia stosunkowo prostymi metodami.
    Wymieniłem zarzuty przeciw tezie o 2 grach w dość chaotyczny sposób, jednak była to jakaś argumentacja.
    Poniżej wycinki z posta, który ponoć narzucił niemerytoryczny styl dyskusji.

    1)Bazowe zasady są wspólne dla wszystkich

    2)To że pewne elementy mechaniki dotyczą wybranych graczy niewiele się różni od sytuacji gdy byłyby wspólne dla wszystkich (każdy DOBIERA z talii zamiast jeden WYBIERA z talii).

    3)Czy w LNOE mamy różne gry bo obie strony mają inne talie i możliwości?- to nie argument wprost, ale chyba daje do myślenia.

    4)różnice między bohaterami są symboliczne a wszystko i tak będzie wyrównywać (w walce między dobrem a złem) losowy dobór kart.- Mam szczątkową wiedzę o tej grze, ale widać pewne uproszczenia, które czynią tezę o 2 grach ,,nieco” na wyrost.

    5)każda gra jest, lub chwilowo się staje, asymetryczna-czyli nie jest to coś nadzwyczajnego i nawet tworząc grę symetryczną trzeba pamiętać o asymetrii.
    Byłoby bez sensu gdyby gracz bez hetmana musiał od razu poddać partię.

    6)Asymetryczność Questa polega na tym że ktoś kieruje tym co normalnie robi w grach kooperacyjnych talia. Wyważenie tej gry wydaje mi się nawet prostsze bo część losowości zdejmuje inteligencja gracza.

    Myślę że ma to ręce i nogi. Chociaż nie twierdzę że są to jakieś niepodważalne argumenty to nie mówcie, że nie mam argumentów.

  10. Avatar

    Myślę, że nikt nie poważy się na tezę, że wymyślanie każdej gry, którą można nazwać asymetryczną oznacza od razu wymyślanie dwóch gier w jednym. Sądzę, że Corey Konieczka miał na myśli konkretnie Middle-earth Quest, to jest w miarę oczywiste.

    Z kolei uważam, że o niektórych grach asymetrycznych jak najbardziej można tak powiedzieć. Obie strony mogą mieć zupełnie inną mechanikę do wykorzystania, inne cele. Trzeba ich siły i możliwości zbalansować, ale także trzeba sprawić, żeby dla obu stron gra była pasjonująca – tutaj jest ten element dwóch gier w jednym. Nie wystarczy balans rozgrywki, trzeba jeszcze dać graczom coś do roboty.

    Jako ćwiczenie weź dowolną grę kooperacyjną i spróbuj wymyślić do niej wariant ze zdrajcą. Gdy dojdziesz do momentu ujawnienia się zdrajcy będziesz musiał dać mu inną mechanikę i inne (mniejsze) możliwości. Tylko tak spowodujesz, że zdrajca będzie wolał się kryć ze swoim spiskiem. Wymyślenie tej mechaniki tak żeby była zbalansowana, dawała mniejsze nieco możliwości niż przed wykryciem i jednocześnie żeby zdrajca miał co robić przez resztę gry nie jest proste.

  11. Avatar

    Ad 1. Znasz jakąś grę, w której nie są?
    Ad 2. To jest bardzo ryzykowna teza. Nie sądzę, byś był w stanie dowieść jej, zarówno w przypadku ogólnym, jak i MeQ.
    Ad 3. Nijak się to ma do MeQ.
    Ad 4. Bo to nie między bohaterami mają być różnice, tylko między bohaterem a Sauronem.
    Ad 5. Nigdzie nie było powiedziane, że asymetria to coś wyjątkowego.
    Ad 6. To dość ciekawa teoria – zaryzykowałbyś ogólnienie jej do każdej gry wyraźnie asymetrycznej, czy MeQ w jakiś szczególny sposób pod nią podpada?

    PS. Nikt nie napisał, że nie masz argumentów – skąd to wziąłeś?

  12. Avatar

    dominusmaris:

    Naprawdę zazdroszczę ci tej wnikliwej umiejętności analizowania gier, które nawet jeszcze nie ujrzały światła dziennego. :]

  13. Avatar
    dominusmaris

    Myślę że Konieczka powiedział to ,,ot tak”.
    W tym tekście wyglądało to jako główny punkt zwracający uwagę na grę. Uznałem to za przesadę. To że jakąś stroną gra się inaczej nie oznacza że to zaraz inna gra. Nawet jeśli pewne zagrania są możliwe tylko dla jednego gracza. Mnie to wygląda trochę jak DOOM, gdzie Invader był tylko ograniczony kartami. Oczywiście tu dochodzi territory control i trzy sposoby jego realizacji, ale trzon wydaje mi się podobny. Co do moich uwag na temat gier nie wydanych. W tym czuję się najlepiej.
    Jestem raczej teoretykiem gier, raczej czytam instrukcje niż gram, więc nie wypada mi dyskutować z kimś kto już grał.
    Jak za parę miesięcy zagracie, a ja nie, to co ja Wam wtedy będę mógł napisać?

  14. Avatar

    Te serie artykułów-zapowiedzi FFG przeważnie wyglądają tak, że dany tekst skupia się na jednym aspekcie jakby to było najważniejsze i nie wiadomo co. Myślę, że trzeba na nie patrzeć bardziej jak na prezentację jednego mechanizmu, niż na coś, co ma nam przedstawić sedno czy szersze spojrzenie na grę.

    A tak prywatnie – dominus, gdybyś nie był takim inteligentnym i sprawnym dyskutantem, mógłbyś być naprawdę irytujący. A tak to zawsze można się ciekawie posprzeczać.

  15. Avatar
    dominusmaris

    Cholera. Ty też czytałeś ,,Jak rozbroić megalomana”.

    BTW, dlaczego w listwach na imię/nick pojawiają się cudze nicki? Mam coś u siebie, czy to awaria na blogu?

  16. Avatar

    “Mam coś u siebie, czy to awaria na blogu?”

    Też to miałem i nie widziałem o co chodzi, już myślałem, że jakieś halucynacje mam czy coś;)

  17. Avatar

    Też to mam 😉
    dominusmaris

  18. Avatar

    Zgłaszajcie tego rodzaju problemy. Obecnie dużo nowych rzeczy dorzucam do systemu, na którym stoi Games Fanatic i mogę być różne efekty uboczne. To prawdopodobnie była wtyczka wp-cache, która miała przyśpieszyć korzystanie z serwisu, ale widocznie coś źle działa, wyłączyłem ją. Jak coś dziwnego znów zobaczycie, piszcie.

    P.S. Aha nie regulujcie monitorów przy avatarze Don Simona. On tak wygląda, to nie błąd 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

five × five =