Home / Aktualności / Czeska promocja

Czeska promocja

hrajemeZwykle nie informujemy o promocjach w sklepach internetowych, tym razem jednak zrobimy wyjątek. Czeski sklep Hrajeme.cz wydawnictwa MindOK uruchomił ciekawą promocję wakacyjną. Do 30. sierpnia każdą zakupioną grę można w ciągu miesiąca zwrócić – nawet jeżeli jest otwarta i używana. Powód zwrotu nie ma znaczenia, cena gry jest zwracana w 100% (jak rozumiem, należy ją jedna dostarczyć do siedziby firmy, klient ponosi więc koszty transportu).

Sam kiedyś zastanawiałem się nad zorganizowanem takiej promocji w Rebelu. Rozmawiając o tym ze znajomymi, zawsze słyszałem, że w Polsce to nie przejdzie – że cwaniacy zjedzą taki sklep żywcem. Co myślicie o takiej promocji? Jak sprawdziła by się wśród polskich graczy?

[Hrajeme]

 

Facebook Comments

21 komentarzy

  1. Avatar

    Ja bym pewnie skorzystał-kupiłbym coś, żeby pograć kilka, kilkanaście razy i oddał, jakby mi się nie spodobała.

  2. Avatar

    Wookie – kluczowe jest właśnie to “jakby mi się nie spodobała” – czy zwracasz grę nawet jeżeli Ci się podoba (z góry zakładasz, że “wypożyczasz” grę) czy faktycznie zwracasz tylko jeżeli Ci się nie podoba (jak bardzo?).

  3. Avatar

    To jest ryzyko, które sklep musi ponieść. Ja, osobiście szczerze zadałbym sobie pytanie – “czy będziesz jeszcze grał w tę grę?” i wówczas wiedziałbym, czy oddać, czy nie. Sporo osób kupiłoby po prostu grę z zamiarem oddania z góry.

  4. Avatar

    Ja bym nie ryzykował (w sensie sklepu). Powiedzmy sobie szczerze, większość z nas ma sporo gier, a grała w wiele więcej. Mało która nowa gra rzuca na kolana… w większość gramy kilka razy, potem wracamy częściej lub rzadziej… czy to znaczy że gra się nie podoba? Nie zachwyca nas na tyle żeby grać kilkadziesiąt razy, to znaczy że mogę ją zwrócić? Tu nie chodzi o cwaniactwo, tylko jak zrozumieć taką promocję…
    Inna sprawa co sklep zrobi z takimi zwróconymi grami (nawet jakby to był odsetek).

  5. Avatar

    Mi idea się podoba.
    Zwłaszcza, że mam czasem tendencje do kupowania gier ‘w ciemno’ (tzn. przesłanki jakieś są, ale nie jest to wypróbowanie gry). Jak można się domyślać rezultaty takich zakupów są bardzo różne.

    Jeżeli gra by mi się spodobała raczej bym ją kupił. Jeżeli nie od razu, to ewentualnie oddałbym i kupił przy następnym dopływie środków finansowych. Natomiast zdaję sobie sprawę, że mogę nie być dobrym reprezentantem ogółu klienteli. Ja lubię MIEĆ gry. : )

  6. Avatar

    Z czeskiego jestem słaby, więc na stronie nie znalazłem. Czy jest jakiś limit? Tzn. mogę wziąć na raz 10 gier? Wiadomo przecież, że tylu raczej nie kupię, ale może 2-3 z tych wybiorę.

  7. Avatar

    Ciekawszą promocją mogłoby być wymiana ‘nietrafionych prezentów’ na Boże Narodzenie. Każdy kto coś kupuje w sklepie od początku grudnia do 24.12 może to wymienić na inną grę, maksymalnie w tej samej ceny i ma na to czas do końca stycznia.

  8. Avatar

    Wymiana nietrafionych prezentów – ciekawy pomysł 🙂 Ja bym jeszcze był za antykwariatem z możliwością wymiany na inne gry w antykwariacie…

  9. Avatar

    Taki antykwariat po części funkcjonuje już na forum gry-planszowe.pl. Jak dotąd sprzedawłem/wymieniałem trzy gry i nigdy nie czekałem dłużej niż 24h na dobrą ofertę. Więc chyba to działa.

  10. Avatar

    @bogas:
    Zgadza się, ale łatwiej zaufać sklepowi, a zresztą nie wszyscy, którzy grają w planszówki siedzą na tym forum.
    A antykwariat jest w ‘u żyrafy’ ale z tego co ostatnio widziałem na stronie, to nie mają tego rozbudowanego.

  11. Avatar

    Promocja dotyczy jednak tylko 10 gier, więc nie ma się co podpalać.

  12. Avatar

    @Wookie:
    Masz rację, dlatego napisałem “po części”. W sklepie miałoby szansę hulać to znacznie lepiej. U Żyrafy antykwariat istnieje tylko nie ma go jeszcze na stronie, ale z tego co wiem to cieszy się raczej umiarkowanym zainteresowaniem. Znacznie lepiej działa wypożyczalnia.

  13. Avatar

    Moim zdaniem też by nie przeszło – trafił by się np. taki Happosai, który tygodniowo obraca z 5 tytułami, więc teoretycznie dałby radę kupić ze 20 tytułów bez problemu, a (z dotychczasowej statystyki) zostawiłby sobie z tego może ze 4, a sklep pewnie nie bardzo ma co z tym potem zrobić..

    Z drugiej strony np. ja oddałbym grę tylko jakby mi nie podeszła w ogóle, więc do mnie by taka promocja trafiła odpowiednio 🙂

  14. Avatar

    Koncepcja bardzo ciekawa, ale bardzo ryzykowna. Na pewno warto się zastanowić (w sensie sklep) z punktu widzenia marketingowego: taka akcja odbije się głośnym echem i przyniesie sporo pozytywnych odczuć względem sklepu.

    Zwrócone gry trzeba by jednak potem sprzedawać jako używane – trochę dużo z tym zabawy. No chyba że wystartowałby od razu antykwariat jako druga opcja; mogłoby się to ciekawie zazębić.

    Można w końcu zabezpieczyć się, zwracając, powiedzmy, 80% kwoty (choć to już nie robi takiego WOW factor jak oryginalna koncepcja).

    No i niestety, w końcu, są ludzie i ludziska. Mogą powstać sytuacje trudne do rozwikłania, takie jak zwrot gry, gdzie są wszystkie elementy, ale jest “coś nie tak” z kartami, są dziwnie tłuste czy coś.

  15. Avatar

    Oprócz antykwariatu sklep zawsze może sobie zrobić promocję oznaczając wszystkie pudełka ze zwróconymi grami swoim dużym logo i rozdając je na konwenty, do klubów z grami, czy w tego typu miejsca.
    Jak się zdecydujecie (mówię o REBELu) to ja zamawiam dla Gramajdy w Poznaniu kilka nowości;)

  16. Avatar

    Wypożyczalnia z opcją wykupu – tak. Zwroty używanych gier – nie.

    Niestety wydaje mi się, że wyglądałoby to tak, że liczba zamówień znacząco by wzrosła, ale liczba gier kupowanych zostałaby na tym samym poziomie.
    Zrobienie takiej promocji nie sprawia, że ludziom pojawi się więcej środków na zakupy, jedynie poszerzą asortyment, z którego będą mogli wybierać.
    Kupując grę planszową dobiorę sobie Dixita – bo to nowość i jest o nim głośno, ale suma sumarum, albo go sobie zostawię i zwrócę tą drugą, albo mi się nie spodoba i to on wróci do sklepu.
    Temat jednak warty jest przemyślenia, dużo zależy od głosu ludu, można by jakaś ankietkę trzasnąć i byłoby jasne czy warto z tym startować. Mi się jednak wydaje, że ryzyko jest naprawdę spore dla sklepu.

  17. Avatar

    Na stronie U zyrafy jest wprowadzony antykwariat, ale tylko fragmentarycznie, tam jest jakieś 10% tego co Salou ma na półkach.

    Faktem jest, że upchnął gry z antykwariatu w jakieś nieatrakcyjne miejsce, gdzieś pod puzzlami, więc o ile wiem, to ruch w antykwariacie jest mały.

    A jeśli chodzi o wypożyczalnię to U żyrafy tak jest, byłem świadkiem 2 takich sytuacji, że klient wypożyczył grę, a potem przychodził i mówił, że chce dopłacić i ją sobie wziąść na zawsze. Nie wiem na ile to jest nagminne i częste, ale ja byłem świadkiem dwóch takich sytuacji.

  18. Avatar

    Nataniel napisał nie do końca prawdziwą informację, która poszła w świat i teraz wszyscy snują przed sobą wizje jakich to gier by nie kupili.

    A u naszych sąsiadów promocja dotyczy tylko 10 lekkich gier, w które można zagrać na pikniku, dlatego to wakacyjna promocja.

    Ech ludziska sprawdźcie sami informację.

  19. Avatar

    Baloniki mega fajne ale postuluje by byly napelniane helem :)))

    Wyobrazcie sobie jak by to wygladalo jakby nad stolami unosily sie baloniki na sznurkach 😉

  20. Avatar

    WOW – ten komentarz wyzej oczywiscie do wpisu o Pionku mial byc 🙂
    Tak to ejst jak sie czyta za duzo rzeczy naraz 🙂 Ale wtopa 😉

  21. Avatar

    @kisio:
    ale chyba to nie moja(nasza) wina, że nie byliśmy dokładnie poinformowani i nie znam(y) czeskiego

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

13 + 19 =