Home / Aktualności / Chaos nade mną i Chaos pode mną

Chaos nade mną i Chaos pode mną

token power markerFantasy Flight Games, zgodnie ze swoja strategią marketingową, dość często ujawnia graczom kolejne skrawki informacji na temat planowanych produktów. Nie inaczej jest w przypadku Chaos in the Old World. Już wcześniej dowiedzieliśmy się, że w grze przejmiemy role złowieszczych Bogów Chaosu, by podbijać Stary Świat ogniem, mieczem, spaczeniem i mutacją, a przy okazji w miarę możliwości utrudniać życie swoim boskim współbraciom. Teraz mamy okazję poznać kilka faktów na temat mechaniki gry.

Zmagania odbywać się będą w regionach dobrze znanych miłośnikom Warhammera – od Krainy Trolli, przez Imperium, aż po odległą Estalię czy Księstwa Graniczne. W kolejnych rundach bogowie decydują, w jaki sposób będą usiłowali zdominować daną prowincję – mogą wzywać kultystów, którzy niszczą ją od środka, przypuścić bezpośredni atak armią demonów albo zagrać karty Chaosu, by zwiększyć tam swoje wpływy. Jeżeli więcej niż jedna z Niszczycielskich Potęg uderzy w to samo miejsce, pomiędzy ich poplecznikami odbędzie się bitwa. Następnie ci, którzy przeżyją, spróbują całkowicie przeciągnąć poszczególne tereny na stronę swojego pana. Gdy to się powiedzie, kraina trafia pod władanie tego z bogów, który uderzył najsilniej, a przy tym był w stanie odpowiednio zbalansować swe działania.

chaoscards tzeentch backOczywiście każdy z chaotycznych bogów ma swoją specyfikę, która wiąże się z właściwym tylko dla niego dodatkowym warunkiem zwycięstwa. Dobrzy znajomi z gry fabularnej i bitewnej pokazują tu swoje prawdziwe oblicze. Khorne, Krwawy Bóg, wygrywa jeśli zabije odpowiednią liczbę przeciwników. Nugle, Pan Zarazy, musi rozprzestrzenić choroby w najbardziej ludnych terenach Starego Świata. Tzeentch, Ten, Który Zmienia Drogi, zainteresowany jest rozszerzeniem swych wpływów na prowincje o dużej koncentracji magii. Wreszcie Slaanesh, Książe Przyjemności (i Bólu) dąży do zwerbowania na swoją stronę możnych i bohaterów tego świata.

Stary Świat nie patrzy jednak bezczynnie na knowania Niszczycielskich Potęg. Walka sił dobra objawia się w specjalnych zdarzeniach wpływających na przebieg podboju, takich jak interwencja łowców czarownic, kierujących naszych biednych kultystów prosto na stos. Jeżeli bogowie nie wezmą się porządnie do pracy, okazać się może, iż Stary Świat wcale nie jest takim łatwym kąskiem – inwazja Chaosu zostanie odparta i wszyscy gracze będą uznani za pokonanych.

Na pierwszy rzut oka wygląda to wszystko na dość pokręcone territory-control. Ciekawe, czy w ostatecznym rozrachunku dominująca będzie ta eurogrowa mechanika, czy też, czego spodziewa się wiele osób, typowo amerykański styl przygodowy.


 

Facebook Comments

8 komentarzy

  1. Avatar

    Boję się tylko że będą niezbilansowane warunki zwycięstwa jak np starcrafcie.

  2. Avatar

    O ile poczatkowo planszowka w swiecie WFRP mnie interesowala, to po tym opisie kompletnie skreslilem ja z listy 🙂

  3. Avatar

    A ja się utwierdziłem w przekonaniu, że słusznie jej na liste nie wpisywałem :)))

    Prawdę powiedziawszy miałem nadzieję, że licencja na WH zostanie przez FFG wykorzystana z…hm… ‘większym wykopem’ i błyskotliwością.

  4. Avatar

    Znowu zaczyna się zrzędzenie 😉 Tak naprawdę wciąż niewiele wiadomo o grze, więc trudno cokolwiek wyrokować. Nazwisko autora pozwala mi mieć nadzieję, że mimo wszystko, to nie będzie sztampowy tytuł. To, co do tej pory przeczytałem, też nie brzmi źle. Dodatkowo liczba graczy i elementów oraz deklarowany czas gry (w przypadku FFG pomnóż przez 2)sugeruje, że to nie będzie kolejna kolubryna (osobiście kolubryn nie lubię). Nie ukrywam, że mając sentyment do WFRP czekam na tę grę.

  5. Avatar

    Utwierdziłem się w przekonaniu, że wiem co się pojawi w komentarzach odnośnie produktów FFG bez ich czytania 😉

  6. Avatar

    Jakoś też nie rozumiem powodów do zrzędzenia. Póki co nie pojawiła się informacja, że będziemy się poruszać różowymi pokemonami, których celem jest zjedznie jak największej liczby landrynek. To co niby ma mnie odstraszać od tytułu? 🙂

  7. Avatar

    Nie rozumiem narzekania na nasze zrzędzenie :]

    Zważywszy na sentyment, którym wiele osób z naszego pokolenia darzy Warhammera, chyba każdy z nas porównuje spływające doniesienia z tym, jak planszówkę w Starym Świecie sobie samemu wyobrażał.
    I dla mnie ujęcie tematu ‘z punktu widzenia bogów Chaosu’ jest… mało interesujące.

    Nie mówiąc o tym, że żadnego błysku designerskiego tu jeszcze nie widzę (jak np w BSG), ani przynajmniej którejś z moich ulubionych mechanik (player vs group – jak w zapowiadanym MEQ, a sympatycznie sprawdzonym w Draculi)

  8. Avatar

    Odi – i dopiero teraz podałeś bardziej szczegółowe argumenty. Teraz rzeczywiście potrafię zrozumieć Twój sceptycyzm.
    Ja z kolei uwielbiam area control, a dodatkowo w WFRP zawsze pociągał mnie chaos 😉 Dlatego wciąż patrzę na tę pozycję z uwagą, co się z tego wykluje.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

two × two =