Home / Aktualności / Być jak Tzeentch

Być jak Tzeentch

chaosDawno, dawno temu, blisko siedem miesięcy temu, podawaliśmy krótką informacje, że Fantasy Flight Games przygotowuje się do wypuszczenia planszówki w mrocznym uniwersum Warhammer Fantasy Role Play. No i mam nieziemską przyjemność ogłosić, że wydawnictwo Fantasy Flight Games właśnie rozkręca machinę marketingową związaną ze swoją nową grą – Chaos in the Old World.

W grze każdy z graczy wciela się w jednego z bogów Chaosu. Do wyboru jest cała plejada złowrogich bytów, od krwawego boga Khorne’a, przez boga chorób Nurgla i bóstwo przemian Tzeentcha, kończąc na Slaaneshu, władcy wyuzdanej przyjemności i rozkoszy cielesnych. Każdy z nich posiada liczne moce i ma pod swoją władzą stronników o wyjątkowych zdolnościach. Wszystko po to, aby pokonać swoich konkurentów z panteonu Chaosu, jak i opanować Stary Świat, którego bronią liczne rasy śmiertelników.

chaos2

Chaos in the Old World - karty

Do zwycięstwa w Chaos in the Old World będą prowadzić trzy drogi. W każdej turze gracz będzie próbował opanować dany obszar, przejąć władzę nad jego mieszkańcami i pokonać sługusów konkurencyjnych bóstw. Aby to osiągnąć będzie się posługiwał unikalnym stosem darów i umiejętności, przemieniając swoich stronników w zabójcze maszyny. Nie obejdzie się też bez wzywania przez naszych wyznawców demonów, które będą uosobieniem sił Chaosu na materialnym gruncie.

W pudełku gry znajdziemy:

  • podręcznik
  • planszę
  • 45 wysokiej jakości plastikowe elementy
  • 4 Wezwania
  • 4 Arkusze Mocy
  • Powyżej 175 żetonów
  • Ponad 125 kart
  • 5 kostek

Wydawnictwo dodatkowo informuje, że pierwsze egzemplarze gry będą posiadały dodatkowe bonusy dla fanów komputerowego Warhammer Online: Age of Reckoning MMO. Szczegóły na oficjalnej stronie.

Świat Warhammera to kawał mojego życia, a Fantasy Flight Games ma teraz olbrzymi kredyt zaufania z mojej strony. Nie zmarnujecie tego proszę. Zróbcie kawał dobrej gry, w tym szalenie mrocznym i ciekawym uniwersum WFRP.

EDIT: Premiera trzeci kwartał 2009.


 

Facebook Comments

19 komentarzy

  1. Avatar

    Pozostaje się mnie podpisać pod ostatnim akapitem. Czekamy!

  2. Avatar

    opis zachęcający, czekam niecierpliwie na zasady:) – bonus do Warhammer’a Online też fajny

  3. Avatar

    Troche mało kart, jak na FFG 🙂

    Setting WH jest świetny i ogólnie czekam na jakąś dobrą grę planszową w nim osadzoną (a nie tylko figurki i figurki…), ale powyższy opis jakoś nie spowodował u mnie żadnego pozytywnego dreszczyku.

    O ile MEQ może mieć fajny klimat coop vs player, o tyle tutaj jakoś tak….
    No niespecjalnie wiem, o czym ta gra ma być. Jakiś area control w stylu Age of Gods?

    Owszem, area control to jest coś na co czekam, ale raczej w klimatach wojennych, że np Imperium musi sobie poradzić z najazdem ‘zielonoskórych’, nieumarłych etc, i (w skali strategicznej), trzeba zarządzać wojskiem, zasobami, bronić wiosek, przekonać elfy do współpracy, ścigać sługusów Chaosu itp etc.

    A starcie bogów?
    Wybaczcie, ale ‘bez ekscytacji’.

  4. Avatar

    Fajnym rozwiązaniem jest rozegranie kampanii w realiach WFB, wprowadzamy wówczas właśnie zarządzanie surowcami, koszt utrzymania armii, podbijanie kolejnych terytoriów z których pozyskamy surowce na zakupy jednostek. W sytuacji gdy w czymś takim uczestniczy większa ilość graczy w grę wchodzą sojusze, udostępnianie jednostek.

  5. Avatar

    mam podobne odczucia jak ODI – z tych dwóch pozycji: M-E:Q oraz WH:CitOW wybieram zdecydowanie M-E:Q 🙂 (Galakta liczymy na Ciebie ;))

  6. Avatar

    chaotyczna to jest ekpansja ameritrashu na – do tej pory – przyzwoitym eurogrowym bologoportalu 😉

    Czyżby się eurogierki przejadały eurograczom, że tak łapczywie zarzucamy głodny wzrok na FFG odąwszy nieco wargi na nowinki eurogrowe?

    A tak poważnie – kiedyś sobie kupię jakiegoś takiego wielgachnego monstera FFG z furą figurek, żetonów i kart – tylko jeszcze nie wiem którego
    (temat na forum g-p? :p)
    potem wsypię do wanny i będę się w nich nurzał do upadłego smakując woń farby i kartonu 😉

  7. Avatar
    Christoforos

    Ech to jednak nie to wolałbym być rycerzem Ulryka i tłuc to spaczone tałtajstwo tudzież następcą Gotreka:) Ale wcielać się w bóstwa Chaosu? bleeeeeee:P

  8. Avatar

    BB, to tylko ciekawostki. Ja sobie czy tam te wszystkie zapowiedzi kolejnych kobył z FFG dla rozrywki. Zupełnie mnie nie nakręcają na zakup. Kupować jakieś wielkie pudło z masą figurek za dużą kasę? Po co? Żeby się głównie kurzyło na półce, bo ciężko będzie to targać i znaleźć te kilka godzin na rozgrywkę?

    Ale to mój osobisty punkt widzenia.
    Mam dziwne wrażenie, że te wszystkie kobyły potem głównie się kurzą na półce i mają zupełnie nieciekawy przelicznik ilość zabawy/wydane pieniądze. Taki Starcraft przykładowo. Pamiętam szał przed premierą, nawet pojawił się ze 3 razy na spotkaniach warszawskich. Czy ktoś w to regularnie grywa? Jak to u Was, lubiących takie kobyły, wygląda?

  9. Avatar

    Nr 8. to byłem ja.

  10. Avatar

    Mnie ten tytul zupelnie nie pociaga (zreszta podobnie jak przygodowy Middle Earth). Z Warhammera juz wyroslem 15 lat temu, a mechanicznie poki co nie wiadomo nic.

  11. Avatar
    dominusmaris

    Mnie się gry FFG kojarzą z ,,landrynami”.
    (Czyli blondynkami w różowych bluzeczkach).

    Bardzo często na ich widok przeżywa się intensywną, na szczęście krótkotrwałą, fascynację.

    Pierwsza myśl: Uuuu! Jest się czym pobawić.

    Druga: Za dużo plastiku, za dużo koloru, za droga, losowa/zmienna, wymaga poświęcenia szczególnej uwagi itd.

    ,,Landryna” przy najmniej nie wymaga instrukcji na 20 stron i sama się pomaluje.

  12. Avatar

    Pas. Z każdym kolejnym wielkim pudłem z Ameryki coraz bardziej zaczynam zdawać sobie sprawę, że nic mnie nie ciągnie do tych wypasionych kolosów.

  13. Avatar

    Podoba mi się nawiązanie Dominusa 😀
    I mam dokładnie takie samo podejście jak Jax 😉

  14. Avatar

    Teraz każdy euroentuzjasta będzie składał zapowiedź, że tej gry nie kupi 🙂 Jakby nie było to jasne gdyby tego nie powiedział. Panowie, darujcie, ale czy osoby, które preferują ameritrash komentują każdy wpis o Cubie, Agricoli itp. w tonie “nie lubię eurogier i tej gry również nie kupię”? 🙂 Jakoś ciężko dyskutować z czymś takim 🙂

    @Christoforos
    Ech to jednak nie to wolałbym być rycerzem Ulryka i tłuc to spaczone tałtajstwo tudzież następcą Gotreka:) Ale wcielać się w bóstwa Chaosu? bleeeeeee:P

    A ja muszę powiedzieć, że wolę taki temat. Wszystko to co napisałeś to już było setki razy w wersji fabularnej, a tutaj wreszcie mamy jakiś powiew świeżości.

    @Szymon
    Mnie ten tytul zupelnie nie pociaga (zreszta podobnie jak przygodowy Middle Earth). Z Warhammera juz wyroslem 15 lat temu, a mechanicznie poki co nie wiadomo nic.

    Zabawnie brzmi “wyrosłem”. Czy to mówi człowiek, który spędza wieczór na zabijaniu wirtualnych zombie i krzyczeniu w headset “KILL THEM ALL!!!”? 😀 Nie, żeby to było w jakikolwiek złe i niepoprawne, ale zwrot “wyrosłem” brzmi jakbyś teraz wieczorami spędzał czas na czymś cholernie dojrzałym, nie wiem oglądając sztukę w teatrze, studiując teorię strun czy tym podobne 🙂

    Niestety o mechanice póki co nic nie wiadomo. Ostatnio FFG kieruje się trendem tworzenia hybryd – mechanika a la eurogra + dużo klimatu. Liczę, że i tym razem pójdą tą drogą. Może będzie to wreszcie gra FFG, którą kupię? Ostatnio był to chyba Warrior Knights 🙂 Mam ogromny sentyment do WFRP i póki co trzymam kciuki, że coś jednak wartościowego będzie z tej gry. Nie zniechęcicie mnie. To może zrobić dopiero pierwsza rozgrywka 🙂

  15. Avatar

    Rozumiem Pancho, ale nie mogę obiecać, że nie będę składał w przyszłości podobnych deklaracji 😉

    [swoją drogą nie mam nic przeciw żeby miłośnicy ameri-thrashu uprawiali np. krytykę pod wpisami o eurograch 🙂 – w końcu chcemy żeby ta strona była żywa? 😉 ]

  16. Avatar

    Pancho, my Cię nie zniechęcamy. Chcemy tylko Cię ostrzec, żebyś miał się na baczności. Obyśmy się mylili 🙂

  17. Avatar
    Christoforos

    @Pancho: Może dla Ciebie i było setki razy ja Warhammera znam niestety tylko z artykułów w “Magii i Mieczu”, opowiadań o Gotreku i z lektury podręcznika. Jakoś nigdy nie trafiłem na grupę, w której mógłbym pograć w RPG a sam świat bardzo mi się spodobał. Raz tylko udało mi się zacząć sesję na jednym z forów RPG ale się niestety drużyna wykruszyła już na samym początku. Więc planszówka, w której mógłbym walczyć z Chaosem dla mnie byłaby idealna.

  18. Avatar

    Pancho – ja wlasnie tak spedzam wieczór. Najpierw studiuje teorie strun (chociaż zaczynam zauważać jej pewne braki), a potem dopiero zabijam zombie :-).
    A tak na serio – ja w RPG (w tym Warhammera) grałem ponad 10 lat temu (o matko, czuje się staro) – teraz fakt, że ktoś wydaje grę dziejącą się w tym uniwersum przywołuje jedynie blade i odległe wspomnienia. W tym sensie z tego wyrosłem – teraz mnie to zupełnie nie emocjonuje, a nawet wydaje się ciutkę oklepane (kolejny setting fantasy).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

4 × 5 =