Home / Aktualności / Bombay z Ystari już w marcu

Bombay z Ystari już w marcu

bombay pudelkoCyril Demaegd, autor Ys oraz Amyitis, współzałożyciel wydawnictwa Ystari już w marcu wypuści na rynek swoją kolejną produkcję. Według zapowiedzi będzie to najlżejsza z dotychczasowych produkcji Ystari. Przyczyną tego jest wyczerpanie autora dwoma latami pracy nad Amyitis i chęć odmiany i przygotowania tym razem jakiejś łatwiejszej gry.

W pudełku oprócz planszy znajdziemy także dość niezwykłe dla Ystari plastikowe figurki słoni, którymi gracze będą poruszali się po planszy. Celem gry będzie zarobienie jak największej ilości pieniędzy na handlu jedwabiem. Kupując odpowiednie kolory materiału i sprzedając je we właściwym czasie i miejscu będzie można dorobić się fortuny. Cena poszczególnych kolorów będzie się zmieniać w różnych fazach gry, dodatkowo poszczególne miasta będą ją różnie kształtować na zasadzie uproszczonego mechanizmu popytu i podaży. Jednak nie każde miasto przyjmie dowolny kolor tkaniny, podobnie jak niektóre kolory zawsze będą w cenie.

W Bombay zagrać można w 2-5 graczy, a rzut oka na planszę pozwala przekonać się, że Ystari odeszło tym razem od tradycyjnie stonowanej (żeby nie powiedzieć ponurej) kolorystyki swoich produkcji.

bombay plansza


 

Facebook Comments

20 komentarzy

  1. Avatar

    czy ja dobrze widzę, słonie mają koszyki na kostki! must have 🙂

  2. Avatar

    Obudziło się we mnie coś, co krzyczy: chcem!.

  3. Avatar

    A co wy się tak na świecidełka rzucacie? Może byście poczekali i zobaczyli co gra ma w środku. Jaką duszę, charakter, mądrość?
    Jakbyście nagą kobietę zobaczyli dobrze wyposażoną to też byście się tak od razu rzucili “must have!”, czy byście chcieli najpierw porozmawiać? 😉

  4. Avatar

    Cóż, jako że zdecydowana większość gier nie jest używana więcej niż 2-3 razy, to mi naga dobrze wyposażona kobieta zdecydowanie nie przeszkadza.

  5. Avatar

    Dla mnie na pierwszy rzut oka to jest don’t-see-any-reason-to-have-it. Ot, kolejna lekka gierka. Choć oczywiście spróbawać mogę

  6. Avatar

    A gdzie jest ‘s’ w tytule?

  7. Avatar

    Myślę, że grą najbardziej powinien się zainteresować Filippos. Teraz już wie, kto mu zrobi harcerzy do Warszawskich Dzieci. 🙂 Mi się gra bardzo podoba i jeśli tylko nie będzie mechanicznie płytka, to może nabędę.

  8. Avatar

    Dzięki za radę Draco. Gdy już zacznę opanowywać rynki europejskie rozważę współpracę z Ystari;)
    A graficznie faktycznie cudo, czekam na jakikolwiek opis mechaniki.

  9. Avatar

    Z nowym rokiem nowym krokiem, zdaje się mówić Ystari. Mamy więc brak zestawienia liter Y i S, jest plastik w miejsce drewna, jest super kolorowo, jest też duża plansza, nie to co w Yspahanie czy Mykerinosie, (nawet kosztem tego, że 80% planszy to na nic nie potrzebne grafiki lasu, trawy i piasku :/), no i grafika pudełka sugeruje jakby jej kwadratowy kształt.
    Nie wiem czy te wszystkie zmiany nie sprawią, że Ystari zgubi krok, poplącze nogi i najzwyklej w świecie zaliczy glebę. Zobaczymy.

  10. Avatar

    rzucanie sie na wykonanie traktuje jako niepowazne ze strony wytrwawnych gamerow
    (tak jak Ninja vs Ninja – pies z kulawa nogą by na to nie spojrzal gdyby nie figurki ninja – gra jak tysiace innych. Zapanował w mini-hype a ja jak grałem to chciałem uciekać jak najdalej z krzykiem ‘baaaanzai!, nigdy więcej’. Brrr.)

    [widzę że wprawdzie nie można używać słowa ‘downtime’ ale ‘don’t-see-any-reason-to-have-it’ juz można. Uffff, dobre i to 😉

  11. Avatar

    no co ty jax 😉 słoniki na kostki, nie rozumiesz? :p

  12. Avatar

    Well Jax, I promise to forgive you every use of “downtime” 🙂

  13. Avatar

    A co do rzucania się na wygląd, to się z Tobą zgadzam. Żeby to jeszcze był jakiś obiecujący wygląd (który zapowiada ciekawy temat i mechanikę) a nie takie kolorowe pitu pitu z paroma słonikami…

  14. Avatar

    Hmmm, a może poczekamy na instrukcję?
    Bo na razie widzę dwie skrajności – jedni zachwycają się wykonaniem – co jeszcze potrafię zrozumieć i drudzy którzy krytykują bo jest… ładne… a powinno być… brzydkie??
    To już mnie zastanawia :-/

  15. Avatar

    Folko, ja nie pisłałem, że jest brzydkie. Tylko, że zapowiada się kolejna lekka gierka, a dużo rasowych graczy już się zachwyca samy wyglądem, który jak na razie nic szczególnego nie obiecuje. Przez wyrażenie “pitu pitu z paroma słonikami” (swoją drogą proszę rozumieć je raczej żartobliwie ;-)) miałem na myśli, że za dużo na tej planszy się nie dzieje, na mój pierwszy rzut oka.
    Mam nadzieję, że gra nie powtórzy “syndromu Toledo” – wielu się zachwycało, że ładne i że to Wallace, a jak zagrali, to byli mocno rozczarowani.
    Poczekamy, zobaczymy.

  16. Avatar

    Co do słoników, to podobno jest to zasługa Asmodee a nie Ystari. Są one efektem tej współpracy, w zamian za co Asmodee będzie dystrybutorem tej gry w USA. Do tej pory tę rolę pełniło wydawnictwo Rio Grande Games. Bombay nie oznacza zerwania współpracy z Rio Grande, a jedynie wyjątek od reguły, jako wyraz wdzięczności za pomoc ze słonikami właśnie.

  17. Avatar

    Jak patrzę na to mapę, to mam wrażenie jakby marnowania przestrzeni.

  18. Avatar

    Eee tam. Marudzenie. Plansza wygląda sympatycznie. Na jej widok małe Rochwaldziątko we mnie się budzi (nie, nie jestem w ciąży :D). Zwłaszcza, że sam pomysł (być może już wysłużony w planszówkach(?)) przewożenia towarów z lewa na prawo, przypomina mi starych Piatów! Sida Meiera, w których ciąłem ostro na Amidze.
    Swoją drogą – osobiście cieszę się, że Ystari rusza z nowym projektem. Wydają (zwykle) niezłe, lub bardzo dobre gry. Problem w tym, że jakoś mi nie podchodzą – grałem próbnie w kilka tytułów na desjeuxcośtam, a Caylusa MałeCarty (o zgrozo) sprzedałem. Mam nadzieję, że tym razem zaiskrzy.
    A jeśli Bombaj będzie źle sprzedającą się tandetą ze słonikami? Ystari zaliczy glebę? Też dobrze. Więcej nie popełnią tego błędu. A już na pewno kilka innych ,,poważnych” ciężko-jewrogrowych wydawnictw wyciągnie z tego wnioski.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

twelve + eighteen =