Home / News / Upioryt, Peacemaker i Dziwny Zachód

Upioryt, Peacemaker i Dziwny Zachód

Wszyscy ci, którzy mają za sobą styczność z grami fabularnymi powinni dobrze kojarzyć – Deadlands, który został zresztą wydany po polsku. Tytuł utrzymany był w konwencji steampunka i dział się na trochę innym niż znamy Dzikim Zachodzie. Gra miała mnóstwo świetnych patentów i bardzo ciekawy klimat. Rewolwerowcy, szaleni kaznodzieje, potwory, demony i poszukiwanie przez wszystkich bezcennego surowca – upiorytu – służącego m.in do napędzania wielu wymyślnych maszyn. Wszystkich fanów tej gry na pewno zainteresuje fakt, że Deadlands ma trafić na plansze. 

Wydawnictwo Twilight Creations powiadomiło, że wydaje planszówkę utrzymaną w świecie znanym właśnie z Deadlands. Niestety trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo gra ma pojawić dopiero w czerwcu 2009 roku. Za projektem stoi dwóch autorów Kerry i Todd Breitenstein, którzy między inni stworzyli Zombietown czy Zombies!!! Póki co nic nie wiadomo o samej rozgrywce, mechanice i pomysłach jakie chcą autorzy czerpać z uniwersum Deadlands. Faktem jest, że to już kolejna ostatnio zapowiedziana gra (choćby po Chaos Over the Old World), która czerpie z kultowych gier fabularnych.


 

Facebook Comments

5 komentarzy

  1. MEGA NEWS!
    Gra ma szanse byc super.
    Tylko dotychczasowy dorobek tworcow… hmm… Nie gralem, ale gry o zombich… sa dosc specyficzne 😉

  2. Temat ciekawy (chociaz w RPG nie gralem), ale rzeczywiscie dotychczasowe gry tych autorow sa bardzo prostackie pod wzgledem mechaniki, a sam klimat moze nie zapewnic zabawy na odpowiednim poziomie.

  3. Szansa w tym, że Deadlands RPG samo w sobie miało super ciekawą mechanikę wykorzystującą sztony pokerowe i talię kart rewelacyjnie komponującą się z klimatem Weird West.

    Miejmy nadzieję, że twórcy planszówki pójdą tym tropem, bo wiele patentów z mechaniki RPGa dałoby się żywcem przenieść do gry planszowej – np. właśnie walka z wykorzystaniem kart,czy bardzo ciekawy system generowania postaci – również w oparciu o karty – który może się sprawdzić w generowaniu np. odmiennego settingu na każdą partię.

    Będę śledził, bo Deadlands było jednym z moich ulubionych settingów RPGowych – plastycznym, elastycznym, barwnym i dającym mnóstwo możliwości fabularnych. No i mechanika, która nie opierała się wyłącznie na kościach, i która dawała graczom realną szansę na zarządzanie ryzykiem losowości zdarzeń i testów dzięki sztonom.

  4. Słyszałem same dobre rzeczy o karciance kolekcjonerskiej osadzonej w tym świecie (Deadlands: Doomtown). Z tym większą ciekawością będę czekał na przecieki o planszówce.

  1. Pingback: Walka o upioryt

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

1 × cztery =