Home / Aktualności / Knizia wiecznie żywy!

Knizia wiecznie żywy!

ingeniousZupełnie bez echa przeszła informacja, że wydawnictwo Bard wydało polską wersję wysoko cenionej gry Herr Dr Knizii Ingenious. Od angielskiej wersji różni się jedynie napisami na pudełku i instrukcją. Jak widać o lokalizację nie było trudno. Bardzo mnie cieszy wiadomość o kolejnej doskonałej grze wydanej po polsku, ale postawa wydawcy, który o niczym nie informuje fanów dziwi. Nawet na stronie Barda obok informacji o polskim wydaniu widnieją stare zdjęcia angielskiej i niemieckiej edycji. Jednak polski Ingenious jest już w sklepach.


 

Facebook Comments

34 komentarze

  1. Avatar

    świetna informacja (oczywiście wydanie gry, a nie brak promocji).
    Ingenious to genialny gateway: proste zasady, niewielka – ale jednak – interakcja. i mnóstwo zdrowego kombinowania dla młodych i dla starych.

  2. Avatar

    Ale kompletny brak reklamy i jakichkolwiek wcześniej informacji jest dla mnie szokujący. Niestety wielokrotnie było powtarzane, że niektórzy wydawcy nie uważają, aby warto było łożyć na promocję gier planszowych w Polsce. Dziwne trochę to jest.

  3. Avatar

    Być może Bard wychodzi z założenia (poniekąd słusznego), że planszówkowy internet jest bardzo niszowy i wszyscy zainteresowani i tak mają już tę grę. Tak więc informacja puszczona przez portale planszowe pośrednictwem niewiele wnosi. Ważna jest dystrybucja na rynku masowym i tyle.

  4. Avatar

    Na rynku masowym też nie widziałem reklam/informacji 🙂

  5. Avatar

    No bo to świeża sprawa, dopiero trafiła do sklepów. Tak czy inaczej reklama wśród fanów niewiele by zmieniała w wynikach sprzedaży, niezależnie od tego czy będzie reklama na rynku masowym, czy nie.

  6. Avatar

    No ale fani (ja na przykład ;-)) bardzo często polecają planszówki zupełnym świeżynkom, a chociaż sam praktycznie nic nie kupuję w polskich sklepach i z polskich wydań to właśnie wydane w Polsce gry polecam. 🙂

  7. Avatar

    opis gry wg wydawcy: “(…) Genialna mechanika uzależnia poziom trudności gry od inteligencji przeciwnika.”

    drogi czytelniku, przystań na chwilę i przemyśl głęboki sens tego zdania. zaiste, ingenious musi być grą wyjątkową

  8. Avatar

    139 zł za polską wersję, kiedy mogę mieć angielską za 99 zł, to jak dla mnie za duże przegięcie.

  9. Avatar

    Buahahaha! Piękny kwiatek wychwyciłeś bazik!
    Mechanika gry Ingenious wyprzedziła komputery najnowszej generacji. Spece od robotyki powinni się skontaktować z herr doktorrem i prosić go o rady:)))

  10. Avatar

    Czy pudełko jest całkowicie w polskiej wersji? Gra na razie nie jest dostępna w żadnym sklepie internetowym

  11. Avatar

    Draco potwierdza, że jest w polskiej. Miał egzemplarz w ręku i napisy na pudełku były po polsku.

  12. Avatar

    Dziekuje za takie Polskie wydanie. Placic 40 pln wiecej tylko za to, ze beda napisy na pudelki w rodzimym jezyku? Nie, dziekuje, jak kupie to wydanie angielskie.

  13. Avatar

    No i komentarz AvantaR’a najlepiej oddaje to co miałem na myśli pisząc że fanów nie bardzo ma sens informować o tym, zwłaszcza że gra jest droższa niż edycja angielska. I tak kupią edycję angielską lub niemiecką, a jeszcze będą marudzić. Za to niezorientowany tatuś pod choinkę będzie wolał kupić edycję polską. Przynajmniej będzie miał pewność że wszystko będzie zrozumiałe i porządne i nie będzie musiał najpierw wygrać minigry pod tytułem “zrozumieć instrukcję”.

  14. Avatar

    Cena niestety w stylu Samujara, tylko gorsza. Wbrew pozorom, ma ona znaczenie. 40% różnicy to bardzo dużo. A gry kupują nie tylko ojcowie pod choinkę. Osoba z jednego wydawnictwa mówiła mi, że około 100 zł to bariera psychologiczna kupujących. Za 100-109 kupią. Za 129 – będzie znacznie trudniej im grę sprzedać.

  15. Avatar

    Ingenious jest fajną grą, ale dla mnie jej psychologiczna cena to jakieś 80-85 zł. 139 zł w życiu bym nie dał za taką grę logiczną.

  16. Avatar

    Co nie zmienia faktu, Jacku, że nie publikowanie żadnej informacji o premierze gry jest z mojego punktu widzenia strzelaniem sobie w stopę. Nie mówię tutaj nawet o pełnoprawnej reklamie, ale po prostu darmowej informacji prasowej. Naprawdę mnóstwo jest osób, które nie kupują gier innych niż po polsku. Sądzę, że wśród czytelników serwisów gier planszowych też znajdą się tacy. A dziś jest już w czym wybierać jeżeli chodzi o gry polskojęzyczne.

  17. Avatar

    Ja_n – to, ze ja nie kupie, nie znaczy, ze inni nie kupia. Mam znajomych, ktorzy graja i kupuja gry, ale praktycznie wylaczenie wydania polskie (nawet wliczajac w to doplate).

    Jesli nie bylo reklamy w branzowych serwisach, czy tez po prostu poinformowania spolecznosci, to nie sadze, zeby Bard przewidywal jakas wielka reklame w stylu Granny.

    A marudzic bede, bo jesli wedlug Ciebie jest ok, ze wydanie polskie jest 40 zlotych drozsze to chyba czegos nie rozumiem. Tak wysoka cena na pewno nie zacheci tez rzeczonego tatusia do kupna dziecku takiego prezentu.

  18. Avatar

    Co do ceny… mnie interesuje coś innego. Wiadomo że Ingenious to wysoki koszt wytworzenia gry. Wiadomo że nakłady na zachodzie są wyższe, dzięki temu mogą zejść z ceną sprzedaży, ale…
    Przecież Bardzo nie produkował klocków tylko ściągnął je od producenta zachodniego. Koszt produkcji dodatkowy to wydruk pudełka i instrukcji… dlaczego więc jest aż taka różnica? Tym bardziej że nie mówimy o okazyjnych cenach zachodnich, tylko zwykłych…

    Jakby nie było i tak cieszę się że I. trafił na nasz rynek. To świetna gra, jedna z najlepszych Knizi (pewnie dlatego że jest abstrakcyjna i niczego nie udaje :-)). Mam nadzieję że sprzedaż będzie wystarczająca, że Bard będzie wydawał kolejne gry (może w ciut lepszej cenie 😉 )

  19. Avatar

    @AvantaR – poproszę o wskazanie w którym miejscu napisałem że wydanie polskie droższe o 40 PLN jest wg mnie ok. Przeczytaj jeszcze raz może całą dyskusję. Wtedy może zauważysz, że jedyne co zrobiłem to wysunąłem przypuszczenie, że być może wydawnictwo wychodzi z pewnych założeń i dlatego nie informuje. Czytaj ze zrozumieniem.

  20. Avatar

    odnośnie braku reklamy – może nie doceniamy wydawcy.
    być może, okaże się, że za dwa tygodnie w odcinku popularnego serialu serialu partyjkę Ingeniousa zagrają Mostowiakowie czy doktor Burski ;-))) i gra zniknie ze sklepów przed Świętami i to po 150 ;-))))

  21. Avatar

    Zgadzam się z panchem – rozsyłanie pressa do portali fanowskich to taka podstawa że nawet nie należy o tym wspominać. Jeśli wydawca tego nie robi to albo nie ma bladego pojęcia o PR albo na to leje bo uważa że i tak mu się sprzeda, albo – jak większość mało-średnich biznesów na dzikich rynkach – ładuje 100% energii w produkcję i sprzedaż a o reszcie nie ma czasu pomyśleć.

  22. Avatar

    Wydaje mi się, że cała ta dyskusja to burza w szklance wody. Gra się dobrze sprzedawała w wydaniu angielskim. Jeszcze lepiej będzie z wydaniem polskim.

  23. Avatar

    Jasne, Draco. Szczególnie o 40% drożej.

  24. Avatar

    Pytanie kto z potencjalnych kupców (jeśli nie jest fanem i nie śledzi na bieżąco cen różnych wydań) będzie wiedział, że polska wersja jest o 40% droższa.

  25. Avatar

    Nie trzeba wiedzieć. Wchodzisz do sklepu płytowego i chcesz sobie coś kupić z ulubionej kategorii. Zainteresowały Cię dwie płyty, obie wydają się równie atrakcyjne. Jedna kosztuje 33 zł a druga 69 zł. Cena ma znaczenie?
    Przychodzi matka/ojcie/dziewczyna/chłopak do sklepu z grami i prosi o fajną grę logiczną na prezent. Pokażą jej/jemu m.im. Blokusa za 109 zł i Ingenious za 139 zł. Cena ma znaczenie?

  26. Avatar

    Geko, cena nie ma dużego znaczenia. W tej chwili dla kupującego średniej wielkości grę magiczną liczbą jest 150 zł. Poniżej kupi to, co mu się poleci i nawet 40zł w jedną czy w drugą stronę nie ma dla niego znaczenia.

  27. Avatar

    Draco, wierzę, że tak jest, ale w Graalach. Może to dosyć specyficzna klientela, która ma pieniądze a potrzebuje czegoś na prezent i czy wyda 109 zł, czy 159 zł, to nie ma to większego znaczenia.
    Paradoksalnie osoby kupujące gry dla siebie i trochę zorientowane w temacie będą jednak na cenę zwracać uwagę. Bo jak się okazuje, różnice w cenach są istotne.
    A co do magicznej ceny 150 zł… Hmm, jak w lecie prezentowałem Owczy Pęd i była cena 100 zł (zamiast detaliczne 109 zł), to wcale ludzie się tak nie rzucali na grę, wielu jednak rezygnowało twierdząc, że to dość dużo. I jakbym im powiedział, że 150 zł, to byliby chyba mocno zdegustowani.

  28. Avatar

    Galeria Mokotow to miejsce, gdzie przychodza duzo bogatsi klienci, niz srednia krajowa. Radze brac to pod uwage, przy tworzeniu analiz dotyczacych kupujacych gry planszowe.

  29. Avatar

    Podobno polska edycja od Barda ma angielskie pudełko z dołożoną polską kartką przykrywającą angielski tekst. Czy może ktoś zaprzeczyć/potwierdzić?

  30. Avatar

    Zgodzę się z przedmówcami i dołączę się do głosów krytyki 🙂 Doskonale zdaję sobie sprawę z kosztów produkcji gier takich jak Ingenious, ale skoro Lacerta wydaje Agricole za niewiele więc, to coś jest na rzeczy. Rozumiem argument o większym nakładzie na zachodzie, ale 99,90 ENG vs 139.90 PL w przypadku gry niezależnej językowo to grube przegięcie. Tym bardziej,że każdy sklep internetowy udostępnia instrukcję w naszym języku. 40 zł za polskie napisy na pudełku? Na taką ekstrawagancję zdecydowanie szkoda pieniędzy. Biorąc pod uwagę wszystkie nasze zarzuty pod adresem wydawcy, trudno się dziwić, że nie chwalił się wydaniem gry w środowisku graczy.

  31. Avatar

    To jest wydanie USA z polską nalepką przykrywającą tylną ściankę (albo kartką, nie wiem). Na tej zasadzie co np. Rattlesnake.

  32. Avatar

    No to w takim razie nie ma polskiego wydania i nie ma się co dziwić, że Bard się nic nie chwalił…

  33. Avatar

    W takie mnie wątpliwości wprowadziliście, że aż musiałem jeszcze raz obejrzeć pudełko. Albo jestem ślepy (co od mojego zeza niewiele się różni) albo pudełko ma z tyłu polskie napisy.

  34. Avatar

    Pytanie tylko, czy jak zdejmiesz folię i pomachasz pudełkiem to napisy nie wyparują 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

three × one =