Home / Aktualności / Traders of Genoa od Lacerty?

Traders of Genoa od Lacerty?

Wczoraj na stronie Lacerty pojawiła się notka sugerująca, że nowa gra tego wydawnictwa została wytypowana pod wpływem letniego wyjazdu na Kaszuby, osławionego Mazurkonu. Jak wiecie, Games Fanatic był na tej imprezie i widział w co grał Przemek z Lacerty i jak bardzo mu się to coś podobało. Stawiamy dolary przeciw orzechom, że chodzi o Traders of Genoa.

Co to za gra? Cóż, nie wszystkim się spodoba. Jest uważana za jedną z nabardziej agresywnych i konfrontacyjnych gier na rynku. Gracze próbują w niej handlować na planszy przedstawiającej plan miasta, po kolei przejmując rolę decydującego o tym gdzie będzie można dokonywać transakcji. Jednocześnie gracze mogą wpływać na wybory decydenta, oferując mu łapówki. Ale ten może przyjąć inną niższą ofertę i zrobić zupełnie coś innego – na to już wpływu nie mamy. Interakcja jest dość wysoka, poziom emocji (w tym także tych złych) również.

Oceniam, że to niezły wybór nowego tytułu na polski rynek. Traders of Genoa jest grą jakiej nam brakuje, miłośnicy A Game of Thrones (również znanej z ogromnej interakcji) od dawna rozglądają się za czymś nowym o podobnym charakterze. Wprawdzie porównanie tych dwóch gier jest trudne, bo GOT to gra fantasy o zabawieniu wojennym a ToG to klasyczna eurogra, jednak poziom emocji jest w nich dość podobny. Pewnie gra znajdzie swoich nabywców. Nie jest to zdecydowanie mój ulubiony gatunek, ale kto wie – pewnie też sobie ją zakupię. Z szacunku dla wydawcy i z ciekawości jak ta gra się sprawdza przy częstszym graniu.

Pozostaje kwestia tytułu na rynek polski. „Kupcy z Genui”? Brzmi kiepsko przez dziwną odmianę nazwy miasta. Może po prostu „Genua”? Jak myślicie?

19 komentarzy

  1. Michal Stajszczak

    Tytuł można przetłumaczyc też jako „Genueńscy Kupcy”, co pozwoli na uniknięcie problemów z „nietypową odmianą” słowa Genua

  2. „Genueńscy” też jakoś „normalnie” nie brzmią.

  3. Kupcy z Genewy będzie ok 🙂

  4. Jacek Nowak (ja_n)

    Sęk w tym, że Genewa i Genua to nie to samo. Wprawdzie plansza nic nie narzuca i równie dobrze można by grę nazwać „Kupcy z Wąchocka”, ale chyba warunki licencji będą tu narzucały pewne ograniczenia…

  5. Według mnie Kupcy z Genui brzmi dobrze. Ja bym nie kombinował.

  6. Może „Kupcy z miasta Genua”?

  7. Nie sądzisz chyba poważnie, że pomyliłem Genewę z Genuą?
    Tylko, że nazwa tytułowego miasta nie ma żadnego znaczenia dla przebiegu gry. A z pewnością nie kłuje we uszy wrażliwe uszy tak jak kupcy z Genui.
    Ale oczywiście to była propozycja żartobliwa. Zauważyłeś zapewne uśmieszek?

  8. Wydaje mi się, że skupiacie się nad mało istotnym elementem tytułu. Może „Handlarze z…”? 😀

  9. Aby zadbać o poziom sprzedaży proponowałbym raczej „Osadnicy z Genui” ewentualnie „Kupcy z Catanu”:))

  10. może: Żenua z Padwy?

  11. Jacek Nowak (ja_n)

    @Anonim z Genewy: Nie wiem kim jesteś, nie podpisałeś się. Generalnie uważam, że jest możliwe pomylenie Genewy i Genui, więc tak, poważnie pomyślałem że je pomyliłeś. Dzięki za wyprowadzenie z błędu. 🙂

  12. a czy wydanie jest już pewne? pojawiły się już jakieś daty?

  13. Jacek Nowak (ja_n)

    Nie, to nic pewnego. Ze strony Lacerty wynika że rozmowy trwają. Ale nie byłoby tego komunikatu gdyby wydawnictwo nie było przekonane że wszystko się uda. Wydanie ma być międzynarodowe i Lacerta chce się do niego podpiąć tak samo jak zrobiła z Agricolą.

    Według informacji na stronie to wydanie ma się ukazać jeszcze w tym roku, przed Bożym Narodzeniem, ale realistycznie należy się jej spodziewać po Nowym Roku. Zawsze w takich projektach ktoś nie dośle na czas tłumaczeń i wszystko się obsunie.

    Sprawa ma się wyklarować w najbliższych tygodniach, będziemy Was informować jak tylko coś się wyjaśni.

  14. tylko zwracam uwage – jacek jest baaaardzo subiektywny spedzajac az taki procent tego co pisal na krytykowanie na rozne sposoby gry. nie widze tu NIC co by przypominalo GoT (sam fakt ‚sa negocjacje’ to zdecydowanie za malo). tamta gra sie nazywa ‚noz w plecy’, tu 99% negocjacji wogole nie daje szans na noz w plecy, a pozostale 1% tez nie widzialem zeby ktos to robil – za duzo traci jak w grze NIC innego sie nie robi poza negocjacjami…

    zle emocje – to raczej chyba problem jakiejs rozgrywki jacka i graczy tam niz gry. poziom miejsca na zle emocje przy chocby osadnikach z catanu jest calkowicie pomijalny.

  15. Jacek Nowak (ja_n)

    @bazik: Nie wiem dlaczego uznałeś, że krytykuję tę grę. Czy wystarczy napisać że gra nie wszystkim się spodoba żeby zostało to uznane za krytykę? Zdanie mówiące o agresywności i konfrontacyjności ToG nie jest żadną krytyką tylko stwierdzeniem faktu – co drugi komentarz na bgg mówi o bardzo wysokiej interakcji. Kto korzysta z tego portalu, ten wie że interakcja w terminologii planszówkowej oznacza to czy można szkodzić innym graczom, czy też nie. A w tej grze z pewnością można.

    Co więcej odczytałbym to raczej jako zachęcanie do zagrania – gry z wysoką interakcją to magnes dla bardzo wielu graczy spragnionych takich pozycji na polskim rynku.

    Dlatego uważam, że dośpiewałeś sobie tę krytykę, nigdzie w moim artykule jej nie ma. OK, nie tryskam entuzjazmem tak jak Ty przy anonsowaniu Agricoli, ale to chyba jeszcze nie zbrodnia?

    Co do mojej rozgrywki w ToG, to grałem między innymi z Tobą i nie była to szczególnie bolesna partyjka. Sugerowanie że zaszyła mi się gdzieś w podświadomości i teraz wyłazi nie ma żadnych podstaw faktycznych. To samo mógłbym napisać może o „jakiejś Twojej rozgrywce w GoTa” ;-).

  16. Ja również uważam, że Kupcy z Genui to dobry tytuł (jeśli wymawiany /kupcy z genu-i/ a nie /kupcy z genłuji/). Nie ma się co wstydzić naszego języka.

  17. A czy Lacerta grała w Through the Ages? Też się szykuje nowe wydanie…

  18. ale chyba nie jest międzynarodowe 😉

    Ehh gdyby to była prawda 😉 … marzenia

  19. Międzynarodowe nie, ale skoro będzie angielskie i niemieckie to mogliby zrobić i polskie 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

13 + five =