Home / Aktualności / Z wizytą w nowych sklepach

Z wizytą w nowych sklepach

W Warszawie otworzyły się nowe sklepy, których asortyment składa się w dużej mierze z planszówek. Zacznijmy od młodszego w nich. Przy Al. Jerozolimskich w znanym centrum Blue City, na parterze otworzył się dzisiaj sklep Graal. Trzeba powiedzieć, że robi wrażenie już na pierwszy rzut oka. Ładnie wykonane logo wisi nad wejściem, a szafy z grami widać już z daleka. Wkrótce witryna zmieni się jeszcze bardziej i będą zapraszać nas do zwiedzania sklepu klimatyczne gipsowe figury.

W środku mnóstwo gier umieszczonych na przeszklonych półkach. Szklane drzwiczki można odsuwać, dostawać się do gier i sobie oglądać ich pudełka. Asortyment złożony jest ze wszystkich gier planszowych jakie importowane są przez polskich dystrybutorów. Znajdziemy, więc wielki wybór gier logicznych, karcianych, strategicznych, eurogry, tzw. ameritrash na czele z największymi produkcjami (np. Tide of Iron, Twilight Imperium), gry dla dzieci i wiele, wiele innych. Poszczególne planszówki rozłożono gatunkami (czasami wydawnictwami), tak więc łatwo jest przenieść się do tej części sklepu, która nas najbardziej interesuje. Na ewentualne pytania odpowiada bardzo kompetentna obsługa. Są to ludzie od dłuższego czasu siedzący w planszówkach, bywający na spotkaniach planszówkowych, którzy wiedzą co w trawie piszczy. Oprócz planszówek w Graalu dużo miejsca poświęcono też karciankom kolekcjonerskim i bitewniakom. Jest też spory asortyment okołogrowy jak farbki, kostki, czasopisma (w tym Świat Gier Planszowych oczywiście 🙂 ).

Ceny są rozsądne, część jest taka jak w sklepach internetowych co jest bardzo pozytywne, część trochę droższa, choć w przypadku jeżeli musimy płacić za przesyłkę to już różnice się zacierają. W przygotowaniu jest cały plan lojalnościowy, w którym zdobyte punkty będzie można zamieniać sobie na nowe gry. Tak więc na co tylko macie ochotę w Graalu powinniście dostać. Czy to będzie Spiel des Jahres 2007 Zooloretto czy najnowsza dedukcyjna dwuosobówka Mr. Jack czy klasyki jak Osadnicy z Catanu czy Carcassonne, logiczne Abalone czy Pylos, kończąc na całej serii Memoir ’44 czy Tide of Iron. Do wyboru do koloru.

Graal cały jest zapełniony półkami z grami, tak więc nie ma miejsca na stoliki do grania itp. Co prawda w planach jest zorganizowanie czegoś takiego w korytarzu przed wejściem, ale jeszcze nie wiadomo czy nie będzie to kolidowało z regulaminem BHP (droga przeciwpożarowa i tym podobne). To chyba jedyny mankament dla części osób, poza tym wyniosłem same pozytywne wrażenia. Nie mogłem oczywiście wyjść bez jakieś gry i kupiłem gorący jeszcze Blue Moon City ostatnio wydany przez Galaktę.

Sklep Graal

Od początku czerwca działa w Metro Centrum kolejny sklep, w którym planszówki są główną składową eksponowanego towaru. Sklep z tego co wiem nosi nazwę Centrum Gier, choć nie zauważyłem żadnego szyldu przed wejściem. Dokładnie mieści się on w pasażu handlowym, w środkowej jego części, obok sklepu z komiksami (Komikslandia). Już na wystawie sklepowej rzucają się nam w oczy bardzo zacne tytuły: Twilight Struggle, Byzantium, Taluva i wiele innych. Nie można nie zareagować na takie zaproszenie.

Po wejściu początkowo dziwne wrażenie, bo panuje lekki półmrok. Wydaje mi się, że można by faktycznie popracować nad oświetleniem, bo wydaje się jakby wchodził do jakiegoś bardzo specjalistycznego sklepu z muzyką deathmetalową 🙂 Tutaj asortyment składa się z planszówek, RPG i karcianek kolecjonerskich. Fanii gier bitewnych raczej nie mają tutaj czego szukać. Muszę przyznać, że liczba gier też obfita, nie będąca daleko za Graalem. Obsługa miła, znająca się na rzeczy. W sklepie rozmieszczone są trzy całkiem spore stoły gdzie można toczyć własne rozgrywki. Nie ma tam regularnych spotkań, po prostu jak ktoś ma ochotę to przychodzi i sobie gra. Przynosi planszówki ze sobą albo korzysta z kilku gier przygotowanych dla klientów do zabawy.

Cenowo dosyć ciekawie. Są gry, które są taniej niż w Graalu, są gry, które są droższe. Co prawda te różnice są na poziomie kilku złotych. Z tego co się dowiedziałem obroty są satysfakcjonujące i szef sklepu nie narzekał na dotychczasową, finansową, działalność sklepu.

Sklep Centrum Gier

Podsumowując mamy w Warszawie kolejne dwa bardzo interesujące sklepy z planszówkami z których warto korzystać, szczególnie dla tych którzy cenią sobie bardziej bezpośrednią styczność ze sprzedawcą i namacalne obejrzenie gry. No i dla których realizacja zamówienia w 48 godzin jest już za długa 🙂 Wszystko to wskazuje jednocześnie, że ruch w interesie trwa i opłaca się handlować planszówkami. Niezmiernie mnie to cieszy.

Jeszcze tak na marginesie, porównując sklep hobbistyczny z takim molochem jak Empik. Akurat odwiedziłem dziś też Empik w Blue City. Nie mówię o wielkości planszówkowego asortymentu w nim bo jest bardzo mały, ale chodzi mi o samą znajomość gier przez sprzedawców. Gry planszowe są w tym miejscu rozmieszczone z następującym, egzotycznym algorytmem. Osadnicy z Catanu, Wings of War, Szachy, Sudoku i kilka innych wraz z puzzlami są umieszczone w dziale, nazwijmy go grami planszowymi. Wszystko OK. Neuroshima Hex to już niestety inna para kaloszy 🙂 Znajdziemy ją mianowicie w zupełnie innej części sklepu, dość daleko, w dziale RPG. Leży obok podręczników do D&D czy dodatków do Neuroshimy RPG. A gdzie znaleźć Kragmorthe? Otóż trzeba przenieść się znów w zupełnie innych kawałek przestrzeni sklepowej, blisko komiksów i tam w szklanej, zamkniętej na klucz szafie wraz z karciankami kolekcjonerskimi znajduje się Kragmortha. Życzę miłych poszukiwań 🙂

12 komentarzy

  1. Graal wyglada rewelacyjnie! Jedyne czego mi brakuje, to wystawionych otwartych gier w ladnie podswietlonych gablotkach 🙂 Ale widze, ze cale miejsce zajmuja po prostu planszowki, masy planszowek! Czad 🙂

  2. Bardzo dobry artykuł, o takie naświetlenie sprawy mi właśnie chodziło, kiedy wtrącałem moje skromne uwagi w dyskusje na forum gry-planszowe.pl

    widzieć i oceniać świat fachowym i bezstronnym okiem

    skoro już coś się w sieci pojawiło i w sumie wyczerpuje temat to ja sobie na moim blogu dam spokój z obwieszczaniem oczywistości 😉

    może się zdobędę na jakieś subiektywne wynurzenia ewentualnie… potem

    i pytanie, Pancho, mogę sobie użyć na moim blogu to foto na którym jestem? -(to zjawisko w czarnej kurtce, jakbyś nie kojarzył)- nie mieliśmy ze sobą, aparatu – może pstryknąłeś jakieś inne gdzie się załapałem

  3. pomimo, wysłałem ci zdjęcia.

  4. Dobrze, że na Śląsku nie ma takich sklepów – zbankrutowałbym 😉

    Zazdrościłem Warszawie spotkań na Smolnej, więc założyłem Kredens. Zazdrościłem Warszawie Planszówkonu, więc zorganizowałem Pionka, zazdroszczę Warszawie takich sklepów… tu jednak jestem bez szans, sklepu – i to takiego! – nie założę.

  5. ja juz bylem i nawet cos zakupilem 🙂 – ukladanki na dluga podroz ktora mi sie szykuje
    obsluga sympatyczna, zwarta i gotowa – zreszta czy moze byc inaczej gdy na miejscu sa dasilwa i hudson 🙂
    ogolnie rzecz biorac taka praca to czysta przyjemnosc, z tego co zauwazylem :-))) piknik niemal 😀

  6. ja czekam co wymysla dla ew. stalych klientow 🙂 wiem ze praktycznie pierwszy dzien, i ze to blue city, ale 2 razy mijajac ich dzis widzialem w sumie jednego klienta 🙁

  7. Po informacji, ze otwiera sie sklep w Blue City, moja pierwsza mysla bylo „Co? Ktos laduje pieniadze w TO centrum?”. Zycze sklepowi jak najlepiej, ale BC to chyba najgorsze centrum w Warszawie – pustki, zero klientow, fatalny dojazd i parking. Moze cos sie zmienilo w ostatnim czasie (ja sie tym interesowalem jakis 1-1,5 roku temu), ale wydaje mi sie, ze duzo pracy czeka wlascicieli…

  8. Jacek Nowak (ja_n)

    don simon – jak zwykle jesteś w błędzie. BC to najlepsze centrum w Warszawie. Nie ma dzikich tłumów, świetny dojazd, super parking. No i Piotr i Paweł, gdzie zawsze są świeże produkty dobrej jakości.

  9. Podtrzymuję zdanie Jacka. Oczywiście mówię to z punktu widzenia klienta, a nie posiadacza sklepu, ale dla mnie BC to najlepsze centrum handlowe w Wawie. Właśnie dlatego, że nie jest tak tłoczno, bardzo wygodny parking, mam świetny dojazd. Znajduje się tam nieźle wyposarzony Empik, sklep Piotr i Paweł też mi bardzo pasuje, a teraz jeszcze Graal. Dla mnie świetny wybór.

  10. Nie wiem, czy jak zwykle, ale nie wydaje mi sie, zebym byl w bledzie wnioskujac z Waszych wypowiedzi. Oczywiscie sam rowniez kiedys bylem zarowno w BC, jak i w Reducie i rzeczywiscie tlumow nie ma. Ale to niespecjalnie dobre z punktu widzenia wlasciciela sklepu. Kiedys bralem udzial w rozwazaniu oplacalnosci inwestycji i prognozy byly druzgoczace. Rozmowy z wlascicielami sklepow (z jednym, jedynym wyjatkiem sklepu przy samej fontannie) byly dosc przygnebiajace. Cos tam od tego czasu zmieniali, ale skoro dalej sa pustki, to przy wysokich czynszach raczej bym tam nie inwestowal.
    Parking jak dla mnie jest tragiczny – kiepskie oznaczenia, wasko, nisko.
    Dojazd teraz jest troche lepszy, bo wczesniej robili wiadukt, ale lepszy niewiele, bo Jerozolimskie rozkopane to dojazd tam jest dosc utrudniony z prawej czesci Warszawy.
    Ogolnie – zgadzam sie, ze moze i fajnie tam robic zakupy bez zbednego scisku, ale wydaje mi sie, ze jak tylko skoncza sie umowy najmu sklepy beda uciekaly…
    Oby sprzedaz w Graalu byla wysoka.

  11. W Graalu nie byłem, więc sie nie wypowiem, ale zdażyło mi się zajrzeć kilka razy do „Centrum Gier” (ten w metrze).

    Nie zgodzę się z opinią jakoby obsługa była „miła, znająca się na rzeczy”. Wpadłem tam ze znajomymi i kiedy poprosiłem koleżkę, żeby doradził mi co mogę znaleźć podobnego do Gry o tron stwierdził: „Może Shadows over Camelot?”. Pf… Te gry nie są do siebie podobne: tu ostra strategia, wygraj zdradzając, a Shadows to gra współpracy, my albo gra. Poza tym, gdy w końcu zdecydowałem się kupić Got koleś zlał mnie i zajął się gościami, którzy kupywali karty…

    Fakt, sklep ładny, gry mają, ale na mnie nie zrobił dobrego wrażenia. To bardzo subiektywne odczucie, ale obsługa nie wydała mi się kompetentna.

  12. MichalStajszczak

    Słyszałem podobne opinie o Blue City, jak Don Simon. Myślę, że dla sklepu w centrum handlowym istotne jest, by trafiało do niego jak najwięcej przypadkowych klientów. To znaczy takich osób, które przyszły do centrum w zupełnie innym celu i przypadkowo trafiły do sklepu z planszówkami. Bo tacy, co przychodzą celowo, znajdą sklep nawet znacznie gorzej zlokalizowany.
    Chyba jednak trochę takich przypadkowych klientów do Graala trafiło. Bo wczoraj dostałem zamówienie na gry, których tam wyraźnie brakowało: Chińczyka, Warcaby, Grzybobranie, Superfarmera i Bierki (oczywiście z widłami)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

five × 5 =